Irenko, spokojnie. Zaraz się zapełni, dalie zrobią mi odpowiednią zieloność. Ale jeszcze ten tydzień mają być prawie zerowe temperatury w nocy. Przynajmniej u mnie. Zawiewa mi chłodem od Petersburga. Co miało ucierpieć, to już ucierpiało, teraz tylko żeby gorzej nie było.
Na zmiany w ogrodzie już nie nastawiam się, niech trwa taki jaki jest. Chęć pomocy sadzonkowej - doceniam, ale podziękuję. Ogrodowe koleżanki też mają nadwyżki i się dzielą.
Do spotkania wieczorkiem. Szkoda, że wirtualnie.