Za mną długie godziny przenoszenia wszystkich postów nie na temat. Ekologiczne, biologiczne zwalczanie szkodników i chorób oraz podobna tematyka znajduje się w tym wątku
Wszystkie posty przeniosłam własnie tutaj. Proszę uprzejmie Autora i wszystkich pytających przede wszystkim o dostosowanie tematyki do właściwego wątku.
Ten wątek zamykam na chwilę, bo jest on o herbicydach a niemiłosiernie rozrósł się spowodował niezłe zamieszanie, a ja zbyt późno zareagowałam, ale nie wiedziałam, że to taki wielki wątek.
Bardzo proszę, jeśli Mazan ma ochotę na swój autorski wątek o OW Ht itd. to proszę o jego założenie, ale nie w herbicydach. Za uwagę dziękuję.
Mnie jedynie chodzi o czytelność forum, bo kto by się spodziewał, że w herbicydach jest tyle ciekawych rzeczy? Jednak na całkiem inny, w zasadzie sprzeczny temat. Bo herbicydy niszczą, a to co tutaj jest opisywane - pomaga.
Nie możesz w tym kompoście bo on jest w kupkach na wierzchu a w dołowaniu chodzi o to, żeby bryła była chroniona przez glebę a nie kupkę kompostu. Kompost przemarznie a z nim korzenie roślin.
Pompa może być jedna ale rozgałęzienie trzeba zrobić. Jakiej mocy? nie wiem, zależy ja duża dziura w kamieniu i tak ma buzować. Zapytaj Małej Mi jaką ma pompę.
No to ładna ze mnie gapa ... zmarnują mi się a jeden jest taki większy fajniutki ... takich dużych donic nie zadoluję ... a teraz przesadzać w mniejsze zwykłe to chyba nie ten czas?
Aj jak czytam to mnie skręca - u mnie 2 lata temu pod samiutkim płotem kładli kable i wszystko wyleciało z przedpłocia, nawet moje klony z Rogowa.
Potem wsadziłam bo przedpłocie to miejsce wyjątkowe i jak Poziomka gada najczęściej oglądane miejsce w ogrodzie.
U Ciebie Twoje przedpłocie jest dodatkowym ogrodem jakże pięknym.
A za szerzenie potrzeby miłości / czytaj uwagi, pielęgnacji itp./ do takiego miejsca - Danusiu - kocham Cię i całuję. ! cmok.
pozdrawiam
/Napisz art. o przedpłociach - najlepiej całą masę art./
Ren, nie warto okrywać, gdybyś miała szklarnię z temp. +2 stopnie - byłoby idealnie je przenieść, a tak, nie warto nic robić, bo nic nie pomoże. Przemarznie bryła korzeniowa. Jedyne wyjście - zakopać w ogrodzie razem z donicami.
Podlać bryły przed zimą, bo nie zaczerpną wody z ziemi.
Marzenko - buki chyba nie lubią zbyt mokrej gliny. Może powinnaś je nieco unieść do góry i podsypać?
Danusiu bardzo dziękuje za cenne uwagi. Jestem bardzo wdzięczna.
Dręczy mnie ta rabata, ale za późno bo powstała 2 mc temu. Teraz wiem ze jest za szeroka, nie wiem jak dalej to pociągnę. Na pewno będę musiała ją jakoś połączyć z tą znajdującą się z drugiej strony 3 metrową . Jednoczenie chciałam kontynuować ten zielony ekran, może ze świerka serbskiego, ponieważ za nim znajduje się sad, który jak wiadomo różnie wygląda. Zastanawiam się również nad większą ilością drzew, może dalej pociągnąć kilkoma drzewami i świerkami? ah ciężki żywot ogrodnika amatora.
Bardzo podoba mi się twoja propozycja, problem jednak w tym ze doszła jeszcze jedna brzoza czyli jest ich 6 i konieczność zamiany tui na cos innego, ponieważ mój bezcenny pomocnik a zarazem inwestor mężuś nie toleruje tiu .Posiadam takowe w sporej ilości ale już zapowiedział ze musza zniknąć a nowych nie kupujemy. Kocha cisy i bukszpany,
Rety chyba nie zasnę dzisiaj
Tak głośno myślę ... a jakby pianką poliuretanową obłożyć od zewnątrz ... nie będzie wyglądalo ale jak się sprawdzi to można w przyszłym sezonie jakieś ładne pokrowce uszyć? I jeszcze jedno bo chyba usytuowanie jest tez ważne? czy na ścianie wschodniej jest większa szansa na przetrwanie?
Należało włożyć styrodur. Jeśli chodzi o przemarzanie to loteria. Ja swoje wsadzałam z donicami do garażu, to rosły, chorowały, nie warto. Przechowywałam w szklarni to nie ogrzewali i zmarzły
Więc teraz nic nie robię, nie ocieplam, nie okrywam - albo przezimują albo nie. Wtedy wymieniam.
Jeśli zima bardzo mroźna to nic nie pomoże nawet 20 cm styroduru.