Siałaś tę skabiozę, czy to bylinowa forma? Pąki wyglądają jak zmienione wirusem, częste np. u tulipanów
Szukam tego ovatrolu - znalazłam olej inhibitor rdzy - opis - błyskawicznie penetruje uszkodzenia, wnika głęboko pod korozję do czystego metalu. Rozumiem jednak, że to nieprecyzyjne określenie i rdzy nie usuwa, tylko nie pozwala na dalszy rozkłąd metalu?
Nie odpisywałam do tej pory. Przeczytałam wpisy doradcze więc tak.
Nie wiemy co jest powodem tych plam gdyż są bardzo nie regularne. Nawet w ciemnej wysepce jest wysepka trawy zielonej fotka w górnej prawej stronie.
Czy nawoziles trawnik i kiedy? Na pewno jest w tych miejscach za mało podlewane.
Musisz sprawdzić czy w tych miejscach gleba dobrze nawodniona. Weź szpadla odkryj darń i popatrz na jakiej głębokości jest mokro. Roczny trawnik ma już sporą darń.
Zrobiłeś dosiewki to nie szkodzi wzejdzie albo i nie. Weź jeszcze widły jak masz i nakluwaj ziemię w tych miejscach jepiej będzie woda wsiąkać,
Podlewanie 2x w tygodniu stanowczo za mało przy takich upałach. Proponuje podlewanie co drugi dzień ale dłuższe godzine do półtorej. To wszystko zależy od dysz natryskowych od ich przepustowości.
Też mam automat i mimo wszystko jeszcze w okresie suszy posiłkujemy się ręcznym nawadnianiem.
Co jeszcze zaobserwowałam czy dysze masz zainstalowane od strony paska roślinności z kora? Sprawdź czy przy samych dyszach do 4 m woda dobrze zrasza. Coś mi się wydaje że źle dysze ustawione może coś nie gra.
Ja tam nie wiem jak u April, ale u mnie te lilie mnożą się dość dobrze... produkują sobie tych cebulek naokoło (i trochę dalej) i mam poletko z jednej cebuli kupionej rok przed komunią dziecka. Najpierw ją -w lutym- wsadziłam w donicę i fruuu do piwnicy. W efekcie wiosną biegałam z donicą dwór - piwnica. Skutek był taki, że na komunię dziecka lilia bezczelnie kwitła i była sensacją większą niż moje komunijne dziecko
A teraz od dobrych kilku lat mamy naręcze lilii na zakończenie roku.
Niewysoka (do 1m), prawie czarna, niepachnąca, mieszaniec azjatycki Asiatic Hybrid Dark Red. Lubi kwaśne próchniczne podłoże i u mnie rośnie przy azaliach
Zacytuję, bo twoje-moje Ci one. Ty chyba jakieś czary jeszcze nad tą JEDNĄ sadzonką poczyniłaś, że tyle ich masz.
Cieszę się, że tak Ci ta JEDNA sadzonka obrodziła
Mam nadzieję, że kolorek też Ci odpowiada.
Sylwia ma bardzo duży ogród, więc i różnych dodatków może nawtykać ile wlezie. Oni prawie wszystko robią sami i tu duży szacun dla całej rodziny. Taki areał to ogromne wyzwanie, mnie zmęczyło wyjście pod górę na szczyt ogrodu, a Sylwia w rękach wnosi polewaczki z wodą żeby pomóc roślinom przetrwać. Takich kursów robi w ciągu dnia niezliczoną ilość. Do tego trzeba mieć dużo siły, zdrowia i samozaparcia. Wojtkowi schodzi kilka dni koszenie ogrodu, żeby dobrze wyglądał. Ogród jest zadbany i bardzo urozmaicony. Ziemia u nich jest ciężka, wbicie łopaty to już duże wyzwanie, a wykopanie dołka wymaga dużego wysiłku. Podziwiam ich bardzo, stworzyli piękną zieloną wyspę wśród uprawnych pól i zapuszczonych ugorów.
Urwałam się jak z łańcucha i jestem bardzo zadowolona. Widzę, że na takie jednodniowe wypady modę się porywać.
W ubiegłym tygodniu miałam trzy burze, ale od wtorku znów podlewam. U mnie bardzo szybko ziemia wysycha. Duże róże też już mi przekwitły i są poobcinane kwiatostany, ale zaczynają następne. Teraz u mnie pierwsze skrzypce grają lilie.
Gratuluję wnuka, czy on domowy jest? Czy dochodzisz do niego?
U mnie będzie późną jesienią.
Kasiu odpisałam u Ciebie
Malwinko -dzięki
szałwia już ścięta zakwitnie drugi raz już troszkę słabiej
to samo kocimiętka - rozłożyła się pod ciężarem po ostatnich ulewach i już przekwitała
więc ścięłam i czekam na drugie kwitnienie
zostawiam bonicę śliczna w takim stadium tegoroczny nabytek - myślałam ze nei będzie w ogóle kwitła ale daje radę
i brzydala wam zostawiam brzydki ale ma coś w sobie
hortensja ogrodowa kwitnie nawet w dużym cieniu, choć niezbyt spektakularnie
za to bardzo obficie kwitną mi takie małe hosty nn
zwykle nie lubię kwitnięcia funkii, ale dla tej robię wyjątek
orszelina na kwaśnej też zbiera się do kwitnienia
a tutaj ironia losu:
przypadkiem wyszło, że mam dwa niskie, różowe przetaczniki obok siebie (pink goblin i heideking - ale nie wiem, który jest który). Jeden od samej wiosny miał ładne ulistnienie, a drugi jakieś brzydkie, drobne, w plamki. Już się ucieszyłam, że będę mogła dokonać eliminacji, a tutaj się okazuje, że ten z brzydkimi liśćmi ma ładniejsze kwiaty: mniej wyblakłe i mniej pokładające się. I znowu dylemat