Dzięki Madżence w ogóle się tym zainteresowałam! Myślałam, że kilka żurawek wypadło ze względu na upały i suszę... będę dziś kopać, to zobaczymy, co się tam dzieje!!
I zamaist tulipanków za 100 zł kupię sobie nicienie za 100 zł
tylko człek wyjedzie....
Nie mam ostatniego numeru, byłam trochę poza domem. Ogród znów leży odłogiem
Polinka, we wtorek znów wyjeżdżam, nie wiem kiedy wrócę...coś ta kawa nam umyka
Marzenko dzięki dyskusji u Ciebie, teraz będę wyjmować w szkółce rośliny z doniczki i sprawdzać co tam w środku słychać. Trzymam kciuki za pomyślną walkę z tymi potworami.
I ja gratki zostawiam Kondzio życzę samych fantastycznych pomysłów w ogrodzie i następnych 600 stron
Ja też dzisiaj podlewałam, najpierw konewką z nawozem, póżniej wężem. Sąsiedzi zastanawiali się po co dwa razy to samo robię?
Spokojnej nocy.
Michalina... malutki strumyczek też jest w naszym ogrodzie... tuż przed altanką, do której prowadzi mostek...właściwie to teraz strumyk mocno porósł pałkami wodnymi i jest słabo widoczny...
Irenko odpowiadając na posty w swoim wątku staram się nie cytować całych wypowiedzi tylko kopiuję login osoby piszącej do mnie... piszę pogrubioną trzcionką, by było wiadomo do kogo się zwracam...stąd też taki oficjalny zwrot do Ciebie...
A co do kosodrzewiny...to mam małą ...rośnie pod wierzbą hacuro... i też ją kształtuję już kilka lat... ale myślę , że Tobie chodzi o tę dużą ...to jest sosna...
polinka... dziękuję...
...ani na bosaka, ani w szpileczkach się nie da...hihihi...ale dla nas żwirowe ścieżki i żwirowy taras to było najtańsze, najszybsze i najprostsze rozwiązanie... tak więc sporo tych "naj..." mówi samo za siebie... A do tego w naszym mokrym i bagnistym ogrodzie jest to super praktyczne rozwiązanie... woda nie stoi na żwirku i spokojnie nawet po największej ulewie możemy spacerować suchą stopą w kapciuszkach po całym ogrodzie...
ewsyg... nieznam nazwy tej hosty...dostałam ją przed wielu laty pod nazwą "liście ozdobne"... ale to jakaś zwykła pospolita z host olbrzymich...
...drobne zdecydowanie lepsze...im grubsza warstwa kamieni tym lepiej. Na zbyt cieniutkiej warstwie częściej pojawiają się chwaściki...
Żurawki jak poczują troszkę ciepła od razu startują z nowymi listkami. Ja u niektórych całkowicie obcinam stare liście wiosną i bardzo szybko robią się ładne kępki. Połączenie, o którym piszesz wydaje mi się bardzo dobre. Zielony przez wiosne i lato wrzos będzie kontrastem dla bordowej żurawki, a rozplenica nada kompozycji zwiewności. Jesienią jak rozplenica wypuści te swoje ładne kotki , a wrzos zakwitnie efekt będzie jeszcze lepszy. Takie moje zdanie
Mam pytanie. Jak długo po zimie żurawki są takie brzydkie? Tzn.kiedy ładnie się odradzają? Czy to długo trwa?
Myślisz, że bordowa żurawka, niska,zielona rozplenica i biały wrzos to dobre połączenie? Będzie to ładnie wyglądać przez cały rok?