Więcej berberysów nie planuje. Byłyby te tutaj jako żywopłotomurek ozdobny i 4 sztuki bordowych na wschodniej - Chocolate Summer. O obu wymienionych przez Ciebie miskantach poczytam. A masz jakąś propozycje na kulki na pniu?
Nic bym nie zmieniła. Podoba mi się
Może trzmielina na pniu? Są zimozielone. Np Emerald Gold.
Wiosną jak puszczają świeże przyrosty fajnie świecą, takie żółte żaróweczki.
Miskant Memory jak pisze Ania Kontonaogród mógłby tam pasować, ale liście ma szerokie, zasychają na żółtopomarańczowo, a kwiatostany robią się srebrzyste.
Fajny plan i projekt Berberysy super ale kłują już się wystarczająco pokłułam mając żywopłot z rosa rugosa kiedyś więc jakkowiek cudne by nie były wszystkie kłujaki omijam tu pod murkiem powinno być ok.
Może miskant memory? dobrze u mnie rośnie i ma cudne pełne białe kwiatostany ale źdźbła wąskie nie są. Może morning light? ale kwiatostany ciemne... plusem że rzadko uda mu się zakwitnąć w naszym klimacie.
Długo nie przychodziła do mnie wena z pomysłem na rabatę z elementem wodnym. Mocno przeszukiwałam Pinteresta z zdjęciami ścianek wodnych patrząc na to co sadzą w jej pobliżu właściciele, jednak nic mnie nie urzekło na dłużej. Na Ogrodowisku zwróciła moją uwagę jedna ze ścianek wodnych zbudowana kilka dobrych lat temu. Nasadzenia wokół były bardzo uniwersalne i ponadczasowe, jednak nie rezonowały ze mną na tyle by skusić się na ich skopiowanie. Prawdziwy zachwyt znalazłam przypadkiem wpadając na wątek - Moja przyziemna pasja. Tam na tle białego murku aż biły po oczach swoją czerwienią berberysy Erecta, a wiosną zdobiły nowymi, zielonymi przyrostami. Wtedy zaiskrzyło.
Berberysy czerwieniące się jak pożar…wszystko to wyglądało tak lekko i elegancko. Ale to, co naprawdę mnie zaciekawiło, to jak te rośliny współgrały ze sobą i z białym murkiem. Ta harmonia i kontrast sprawiły, że postanowiłam stworzyć coś podobnego w swoim ogrodzie. I tak właśnie w głowie powoli zrodziła się koncepcja na moją jwersję rabaty z wykorzystaniem tej właśnie rośliny. Tak powstał ten rysunek:
Tło stanowi zimozielony żywopłot. Po prawej została umieszczona ścianka wodna z dość szeroką wylewką. Woda będzie lecieć na kamienne podłoże pod którym będzie ukryty podziemny zbiornik. Kolor ścianki jest niemal biały tak jak elewacja budynku. Za jej plecami rosną miskanty tańczące w powietrzu, o wąskich liściach, dość wysokie, o białym pióropuszu, przebrawiające się na żółto jesienią (by nie konkurować o uwagę z berberysami), dodające ruchu i powiewu lekkości sztywnej ścianie żywopłotu za nim.
Na moim szkicu główną rolę odgrywają właśnie berberysy Erecta cięte poniżej ścianki wodnej. Ich ostra zieleń wiosną i czerwień jesienią dodaje rabacie życia i koloru. W lecie za berberysami rosną wysokie czosnki ozdobne, które zostawia się do zasuszenia.
W plecach berberysów są 3 krzewy/mini drzewka na pniu o jasnym/żółtym ulistnieniu wybijającym się na tle ciemnego żywopłotu. Po lewej stronie rośnie szałwia Caradonna, która swoim purpurowym odcieniem doskonale komponuje się z innymi roślinami. Przed nią umiejscowione są trzy zimozielone kule (cisy lub tuje), które nadają rabacie struktury i elegancji. Na obwódce szybko ruszająca wiosną sesleria jesienna, dodaje dynamiczności i świeżości. Myślałam również o niemal czarnym konwaliku, który by stanowił mega kontrast do bieli ściany, ale zrezygnowałam z tego pomysłu.
W lewym narożniku będą się znajdować 3 drewniane, czarne słupy nawiązujące do innych elelementów architektury w ogrodzie (pergola, huśtawka). W centrum uwagi po lewej będzie także rozplenica japońska o ciemnych kwiatostanach, która swoją zwiewnością i delikatnością dopełni elegancję miskantów. Najlepiej chyba będzie wybrać jedną z największych dostępnych odmian. Jej pokrój i zwiewność nawiąże do miskantów po prawo.
Pytania:
Czy zmienilibyście coś w tej koncepcji?
Co wybrać na krzewy/drzewka na pniu o jasnym kolorze?
Czy szałwia będzie najlepszym pomysłem w tym miejscu?
Którą rozplenicę wybrać jako królową?
Jaki miskant w tym miejscu najlepszy (białe pióropusze, zasychający na żółto, wąskie źdźbła)?
Mam od kilku lat. Pierwszy mój miskant. Może 5-6. Nie pamiętam dokładnie. On raczej z tych mniejszych miskantów. W zeszłym roku został przesadzony bo tam gdzie rósł było za dużo już cienia. Wykopałam bryłę bez problemu, średnica może jakieś 40 cm. On przewiesza mocno, może ok 80 cm ma w najszerszym miejscu.
Aaa, wcześniej pisałaś, że drzewo-miskant-drzewo. W tej sytuacji odległość między miskantami z automatu to 4m, gdy drzewa sadzone co 4 metry.
Gdy inne rozmieszczenie to inna sytuacja.
Ja mam ML co metr. Więcej nie trzeba.
Nie, bo tam jeszcze hortensje pomiędzy. Miskant - drzewo - miskant - dwie hortensje - miskant.. trawy i hortensje zaplanowałam co 1m. Zastanawiam się jedynie jaką przerwę między ML a ML. Może co 1,5m? Będę jeszcze przeglądała forum w poszukiwaniu odpowiedzi.
To ja bym patrzył ile miskant od miskanta wyjdzie A pień drzewa zawsze pomiędzy 2 trawami się wkompunuje. Raczej korona i trawa się nie zejdą. Często trawa jest pod drzewem. Chyba, że klon bardzo nisko szczepiony?
Zaczynam jutro sadzenie i mam pewną wątpliwość. Jaką byście dali odległość między miskantem Morning Light a klonem globosum? Ma to wyglądać tak: miskant-klon-miskant, żeby nie było pusto, ale też żeby rośliny nie przeszkadzały sobie nawzajem? Pomocy
Pozazdrościłam Judith i dokończyłam dziś sprzątanie ogrodu.. Od razu dokonałam też pewnych zamian w nasadzeniach w okolicach nowo posadzonej amanogawy. Wykopałam miskanta Morning Light, w jego miejscu wsadziłam tawułę szarą a w miejsce po tawule szarej wsadziłam małą budleję . Tym samym zyskałam nieco miejsca na przodzie rabaty co mnie bardzo cieszy. A miskant szuka domu .
Coś tam kwitnie, coś tam się szykuje do kwitnienia. Wiosna!
A jak wysoki ma być ten miskant? Ja mam na froncie Kliene Fontane, z kwiatostanem ma na pewno ponad 3m. U mnie będzie już 3 rok i właśnie w tym roku były takie wysokie, że przerosły ogrodzenie. Jak je sadziłam to się tego nie spodziewałam. Ale on serio rośnie wielki mimo, że jest z nazwy kleine Trzyma formę, tylko duże opady śniegu go lekko powaliły ale po otrzepaniu ze śniegu wracał do formy.
Dziękuję za cenne informacje o miskantach Kasiu. Obserwuję tą szkółkę pd kilku miesięcy po tym jak obejrzałam ich filmiki ok. godzinne o trawach. Z uwagi na to, że mam wąską działkę to nie chce dawać podwójnego żywopłotu - zimozielone + miskanty, a w tamtym miejscu nie muszę mieć przesłony cały rok. Miskanty będą tłem dla hortensji i bylin poza zimą. Malepartusa wybrałam na front właśnie z uwagi na kolor przebarwień. Na brzozową w planie jest miskant taki jak u Justyny w jej brzozowej tj. Kleine Siberspinne. Obok będą przebarwiające się ciekawie derenie Siberian Pearls.
Co do warzywnika to aronia mi nie bardzo smakuje. U sąsiadki jest jedna sztuka posadzona, ma już wiele lat, owoce podzieliłyśmy na trzy domostwa. W poprzednim sezonie zrobiłam w słoiki sok z aronii po jej przemrożeniu wcześniejszym. Raz na jakiś czas wypijemy, ale bez szału smakowego jak dla nas. Za to borówki i jagody kamczackie to miodzio mimo trudu włożonego w podlewanie, nawożenie i pielęgnację. Żal by mi było miejsca na coś niesmacznego. Jagodnik trochę jednak zahamuje wiatr wpadający, a w razie co damy jakąś przesłonę na płot w tym miejscu. W weekend zakończyliśmy sadzenie w tamtym miejscu z wynikiem finalnym 8 borówek i 5 jagód kamczackich.
Napisałam, ale coś jeszcze muszę https://www.instagram.com/szkolka_slowinscy/
Tam znajdziesz zdjęcia miskantów sadzonych jako solitery i jako żywopłoty.
Np. takie jak to
„To jest miskant 'Adagio' – dorosły. Dawid Słowiński opisuje to zdjęcie: ... miskant chiński Adagio w pełnej, dorosłej krasie. Wygląda tu na ponad 2 metrową kulkę, ale w rzeczywistości to około 1,5-1,6m z kwiatostanem wysokości. Sam liść może mieć około 1-1,2m.
Nie mniej robi ogromne wrażenie za sprawą rozkładających się kwiatostanów praktycznie do samej ziemi. Wygląda hipnotyzująco w czasie wiatru gdy kwiatostany są błyszczące (w sensie niezapylone / niepuszyste.
Pro tip przy jego sadzeniu.
Jeśli chcecie uzyskać taki efekt i wrażenie to sadźcie go po bokach działki, a nie na przeciwko. Przez rozkład stosunkowo cienkich kwiatostanów posadzenie go naprzeciwko miejsca patrzenia sprawi, że te owieszające się kwiatostany będą mało widoczne. Najlepszy kąt do patrzenia dla kopułowych miskantów to około 45°.”
Podałam link do ich instagrama, bo tam Dawid zamieszcza aktualności i jest link do kompendium wiedzy o trawach, ktore napisał i które warto czytać, bo być zadowolonym z traw we własnym ogrodzie.
Dziewczyny kochane, podpowiedzcie, co ile sadzić miskant Memory od siebie i ile od ogrodzenia? Zależy mi, żeby stworzył ścianę, żywopłot.. Co 100-120cm od siebie i 75cm od ogrodzenia będzie ok?
Edit:
Jednak nie chcę Memory, bo się naczytałam, że lubi się pokładać i będzie brzydko wyglądać... A chcę wybrać jakąś wysoką odmianę, taką, która będzie wyprostowana i nie będzie się za nadto przewieszała...
Morning Light? Gracillimus? Variegatus? Malepartus?
Przy płocie, patrząc na domek, są po prawej tuje, idąc w lewo brama wjazdowa i dalej skrzynie na warzywa. Myślę, że w miejscu świdośliwy albo obok potrzeba jakiejś wyższej przesłony.
A jakiś miskant?
Następnie w ruch poszła "Dumka na dwa szpadle", moje randomowe nasadzenia mające udawać klonową aleję wjazdową powoli przechodzą do przeszłości, ale zanim to nastąpi, mus wykopać wszystko, co rosło wokół nich, żeby oczyścić sobie przedpole:
Szeregowy Miskant, co drugi- wystąp!
"Aniołowie poniosą Cię .. na taczce?"- to chyba nie tak leciało... Podzielone miskanty (pierwotnie sztuk 3, teraz po podzieleniu 6- fotka wyżej) oraz rutewki Black Stockings (tyleż samo) już wkrótce zasilą szeregi ogrodowe mojej mamy, a w zasadzie to juz zasiliły .