Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "szklarnia"

Ogrodnik mimo woli 19:58, 17 sie 2012


Dołączył: 30 sty 2011
Posty: 18912
Do góry
asc napisał(a)

Aniu - pozwalam sobie wklejać Twoje metamorfozy do tego wątku ku pokrzepieniu serc

https://www.ogrodowisko.pl/watek/1251-metamorfozy-ogrodowe?page=16#post_9


Sebek wielkie dzięki
Też chciałam to zrobić, ale walczę z czasem ,a raczej z jego brakiem

Basiu...... sama nie wiem co jeszcze wymyslę, ale mam sporo miesc któe wymagaja przeróbki.
Na chwilę obecną z pilnych rzeczy do zrobienia..to porawić czyt. zmienić rabatę rpzy północnej scianie..tam gdzie pies sobie kopie.. kopać będzie, ale muszę zmienić ... wygląda brzydko i moi goście , za co im dziękuje, tego szpetnika nie pokazali (wyjatek to Misiek leżacy w tej rabacie)

Miejsce z budleją i naparstnicami, za skalniakiem... mały koszmarek..... do przeróbki cały

Koniec rabaty za sklaniakiem..czyli dziki kacik dla ptakó.. moze i dizki, ale teraz jest paskudny.

Dalsza część wojny z jeżynami w jodłach.... co sieda podścielić matą i nasypać kory, bo już nie ma jak walczyć w tym gąszczu z zielskiem..

Wzdłóz cyprysów.... wyciąć kanscik.. czyli dać obrzeże i wysypać cyprysy korą.. i za nimi też jak przy jodłach...

Mam dwie piękne róze zadołowane we wsiowym... muszę jeszcze jedna rabatę rózana zrobić prostopadle do tej co zrobiłam przyu ognisku i wydrzeć z gąszczu róże... i inne okazy które są tam gdzie nie powinne..

Wsiowy to cały do przemeblowania....

Przesadzić róże spod ogniska.. do projektowanego końća rabaty rózanej..

Przesadzić jabłonkę spod tarasu.... i ją ładnie wyprowadzić.....

Przerobić kompostownik..

Za laejką ulubiona KOnstancji.. koniec rabaty nie skońćzony.. leży góra ziemi...do zagospodarwoania.... i wykończyć przy choinkach, bo trawy tam się nei da kosic......

Przedogródek mi się nei podba...coś z nim zrobię.. nie wiem co...

Zostało mi się jeszcze 7 wielgaśnych kamieni (największe..) zrobię z nich rabatę żwirowa włąnczając w nią wiąz... tzn z tych kamieni zrobię 2 rabaty.... pomiędzy kamienie komponują mi się trawy.... (akceptacja pomysłu przez Danusie bałam sie moich pomysłów)

Basiu to tak w pierwszym momencie co mam zrobić..... życia mi chyba braknie...

O trawniku który przerósł jakaś idiotycznątrawą nie wspominam.... będę wyrywać i dosiewac... moze sieuda bez ponownego robienia całego trawnika.... A teraz mnei skrzycyzcie, ż trawnik śliczny.. wcale nie jest śłiczny... dla mnie jest taki sobie....

W warzywniku musze przesadzić truskawki.. i za warzywnikeim i szklarnia uporzadkować..... bo wszystko sie przewala......

Acha pod wierzbąposadzę mojąrozsadę dąbrówki..... niestety korę pies rozsypuje po całym trawniku. a dąbrówkę może drapać ile wlezie.. jej nic nie bedzie...

Acha i rabatę z wrzosami musze przerobić i to w pierwszej kolejnosći aby posadzić hortensję od Finki....

Częśc obwódek muszę przsunąć, bo roślinki się rozpychają......

Wole nie myśleć ile jeszcze bo głowa boli..........

No, lista obszerna, nie powiem, ale z Twoim tempem to w mig się z tym uporasz i ... zaczniesz od nowa)) Ogrodnicy juz tak mają, że praca nigdy nie przerobiona



Ogrodnik mimo woli 23:24, 16 sie 2012


Dołączył: 13 lut 2012
Posty: 15041
Do góry
asc napisał(a)

Aniu - pozwalam sobie wklejać Twoje metamorfozy do tego wątku ku pokrzepieniu serc

https://www.ogrodowisko.pl/watek/1251-metamorfozy-ogrodowe?page=16#post_9


Sebek wielkie dzięki
Też chciałam to zrobić, ale walczę z czasem ,a raczej z jego brakiem

Basiu...... sama nie wiem co jeszcze wymyslę, ale mam sporo miesc któe wymagaja przeróbki.
Na chwilę obecną z pilnych rzeczy do zrobienia..to porawić czyt. zmienić rabatę rpzy północnej scianie..tam gdzie pies sobie kopie.. kopać będzie, ale muszę zmienić ... wygląda brzydko i moi goście , za co im dziękuje, tego szpetnika nie pokazali (wyjatek to Misiek leżacy w tej rabacie)

Miejsce z budleją i naparstnicami, za skalniakiem... mały koszmarek..... do przeróbki cały

Koniec rabaty za sklaniakiem..czyli dziki kacik dla ptakó.. moze i dizki, ale teraz jest paskudny.

Dalsza część wojny z jeżynami w jodłach.... co sieda podścielić matą i nasypać kory, bo już nie ma jak walczyć w tym gąszczu z zielskiem..



Wzdłóz cyprysów.... wyciąć kanscik.. czyli dać obrzeże i wysypać cyprysy korą.. i za nimi też jak przy jodłach...

Mam dwie piękne róze zadołowane we wsiowym... muszę jeszcze jedna rabatę rózana zrobić prostopadle do tej co zrobiłam przyu ognisku i wydrzeć z gąszczu róże... i inne okazy które są tam gdzie nie powinne..

Wsiowy to cały do przemeblowania....

Przesadzić róże spod ogniska.. do projektowanego końća rabaty rózanej..

Przesadzić jabłonkę spod tarasu.... i ją ładnie wyprowadzić.....

Przerobić kompostownik..

Za laejką ulubiona KOnstancji.. koniec rabaty nie skońćzony.. leży góra ziemi...do zagospodarwoania.... i wykończyć przy choinkach, bo trawy tam się nei da kosic......

Przedogródek mi się nei podba...coś z nim zrobię.. nie wiem co...

Zostało mi się jeszcze 7 wielgaśnych kamieni (największe..) zrobię z nich rabatę żwirowa włąnczając w nią wiąz... tzn z tych kamieni zrobię 2 rabaty.... pomiędzy kamienie komponują mi się trawy.... (akceptacja pomysłu przez Danusie bałam sie moich pomysłów)

Basiu to tak w pierwszym momencie co mam zrobić..... życia mi chyba braknie...

O trawniku który przerósł jakaś idiotycznątrawą nie wspominam.... będę wyrywać i dosiewac... moze sieuda bez ponownego robienia całego trawnika.... A teraz mnei skrzycyzcie, ż trawnik śliczny.. wcale nie jest śłiczny... dla mnie jest taki sobie....

W warzywniku musze przesadzić truskawki.. i za warzywnikeim i szklarnia uporzadkować..... bo wszystko sie przewala......

Acha pod wierzbąposadzę mojąrozsadę dąbrówki..... niestety korę pies rozsypuje po całym trawniku. a dąbrówkę może drapać ile wlezie.. jej nic nie bedzie...

Acha i rabatę z wrzosami musze przerobić i to w pierwszej kolejnosći aby posadzić hortensję od Finki....

Częśc obwódek muszę przsunąć, bo roślinki się rozpychają......

Wole nie myśleć ile jeszcze bo głowa boli..........




Ania dziękuję Ci za taką listę - tez tak robię- potem sprawdzam jak 1 pozycja zrobiona to jest ok - ale mnie to rozbawiło mam tak samo - ale fajnie
Ogrodnik mimo woli 19:23, 15 sie 2012


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Sebek napisał(a)
Aniu - pozwalam sobie wklejać Twoje metamorfozy do tego wątku ku pokrzepieniu serc

https://www.ogrodowisko.pl/watek/1251-metamorfozy-ogrodowe?page=16#post_9


Sebek wielkie dzięki
Też chciałam to zrobić, ale walczę z czasem ,a raczej z jego brakiem

Basiu...... sama nie wiem co jeszcze wymyslę, ale mam sporo miesc któe wymagaja przeróbki.
Na chwilę obecną z pilnych rzeczy do zrobienia..to porawić czyt. zmienić rabatę rpzy północnej scianie..tam gdzie pies sobie kopie.. kopać będzie, ale muszę zmienić ... wygląda brzydko i moi goście , za co im dziękuje, tego szpetnika nie pokazali (wyjatek to Misiek leżacy w tej rabacie)

Miejsce z budleją i naparstnicami, za skalniakiem... mały koszmarek..... do przeróbki cały

Koniec rabaty za sklaniakiem..czyli dziki kacik dla ptakó.. moze i dizki, ale teraz jest paskudny.

Dalsza część wojny z jeżynami w jodłach.... co sieda podścielić matą i nasypać kory, bo już nie ma jak walczyć w tym gąszczu z zielskiem..

Wzdłóz cyprysów.... wyciąć kanscik.. czyli dać obrzeże i wysypać cyprysy korą.. i za nimi też jak przy jodłach...

Mam dwie piękne róze zadołowane we wsiowym... muszę jeszcze jedna rabatę rózana zrobić prostopadle do tej co zrobiłam przyu ognisku i wydrzeć z gąszczu róże... i inne okazy które są tam gdzie nie powinne..

Wsiowy to cały do przemeblowania....

Przesadzić róże spod ogniska.. do projektowanego końća rabaty rózanej..

Przesadzić jabłonkę spod tarasu.... i ją ładnie wyprowadzić.....

Przerobić kompostownik..

Za laejką ulubiona KOnstancji.. koniec rabaty nie skońćzony.. leży góra ziemi...do zagospodarwoania.... i wykończyć przy choinkach, bo trawy tam się nei da kosic......

Przedogródek mi się nei podba...coś z nim zrobię.. nie wiem co...

Zostało mi się jeszcze 7 wielgaśnych kamieni (największe..) zrobię z nich rabatę żwirowa włąnczając w nią wiąz... tzn z tych kamieni zrobię 2 rabaty.... pomiędzy kamienie komponują mi się trawy.... (akceptacja pomysłu przez Danusie bałam sie moich pomysłów)

Basiu to tak w pierwszym momencie co mam zrobić..... życia mi chyba braknie...

O trawniku który przerósł jakaś idiotycznątrawą nie wspominam.... będę wyrywać i dosiewac... moze sieuda bez ponownego robienia całego trawnika.... A teraz mnei skrzycyzcie, ż trawnik śliczny.. wcale nie jest śłiczny... dla mnie jest taki sobie....

W warzywniku musze przesadzić truskawki.. i za warzywnikeim i szklarnia uporzadkować..... bo wszystko sie przewala......

Acha pod wierzbąposadzę mojąrozsadę dąbrówki..... niestety korę pies rozsypuje po całym trawniku. a dąbrówkę może drapać ile wlezie.. jej nic nie bedzie...

Acha i rabatę z wrzosami musze przerobić i to w pierwszej kolejnosći aby posadzić hortensję od Finki....

Częśc obwódek muszę przsunąć, bo roślinki się rozpychają......

Wole nie myśleć ile jeszcze bo głowa boli..........
Ogrodnik mimo woli 08:01, 15 sie 2012


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Aniu Kuleczko - mój areał wynosi 29 arów (2900m2) . Dużą część zajmuje parking i parterowy dom... szklarnia, "mini pseudo warzywniak".... a reszta to za mała na chciejstwa.. a zdecydowanie za duża do obrobienia. Na szczęscie M pomaga w ogrodzie... i to z wielką chęcią..... mamy swój podział obowiązków.... Moje rabaty - M. trawnik i opryski oraz przycinanie tego co już sama nie dam rady....
W razie czego robimy zastępstwa....... z wyjątkiem cięcia grubych konarów przeze mnie..... i z wyjątkeim pielenia przez M ( nie dlatego że nie potrafi, ale nie może sie połapać w mojej geografii nasadzeń.. i wejście w grządki to szansa na 100% rozdeptanie czegoś czego nie widac...).
Pozdrawiam w ten zimny, deszczowy dzień.

I takie metamorfozy miejsc.....
07.09.2008


04.08.2012 foto zrobione przez Danusię na spotkaniu...



Na srodku jest wyznaczona rabata pod wrzosowisko... i pierwsze nasadzenia (widać korę).. na środku rośnie klon, widać też jałowca niebieskiego.... Z tyłu od siatki rosną jodły....
Po 4 latach.... jałowiec i klon... wielgaśne.... rabata wrzosowiskowa... się rozrosła... i nawet nie widać jodełek z tyłu.......


Spotkanie w ogrodzie asc w Rzeszowie - sierpień 2012 16:38, 09 sie 2012


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
i jeszcze parę ujęć ta rabata różowo- fioletowa jest klasycznie angielsko- ogrodowiskowa


idealna trawa, tam boso można chodzić; Jakuci twierdzą, że chodzenie po rosie leczy stopy i wiele innych chorób; oczywiście w tle widoczna szklarnia, chciejstwo wielu z nas
Maciek, pierwsze przygotowania

mówiłam, że alejka cudna, ale ta kompozycja żurawek i berberys ,,admiration: też robi kolosalne wrażenie
Rajski ogród Ani 20:23, 08 sie 2012


Dołączył: 01 lut 2011
Posty: 22456
Do góry
jotka napisał(a)


Ja na przyszły rok zrobię grafik, kiedy mam mieć gratisowe podlewanie... Znowu leje, choć po ostatnich (sobotnio-niedzielnych) deszczach ziemia wystarczająco nasiąknieta wodą. Tylko gdzie ten grafik wysłać????

Ja już nawet w szklarni nie muszę podlewać, bo minione wichury rozerwały folię i jak leje to podlewanie pomidorów mam zaliczone. Żeby tylko nie pochorowały się bidoki. Naprawiać juz nie ma sensu, bo jesienią moja "szklarnia" i tak będzie demontowana...

pozdrawiam Aniu
Jolu u mnie opadów nie ma w nadmiarze, muszę posiłkować się podlewaniem żeby roślinki egzystowały. Jednak jesteśmy szczęściarzami bo ominęły nas jak do tej pory poważniejsze nawałnice, n ie mamy wiec większych szkód w uprawach

Rajski ogród Ani 21:11, 07 sie 2012


Dołączył: 22 lis 2010
Posty: 11868
Do góry
an_tre napisał(a)
Testuję nowy mechanizm wgrywania zdjęć, działa



A testowany obiekt jaki dumny, że na niego wypadło

Ja na przyszły rok zrobię grafik, kiedy mam mieć gratisowe podlewanie... Znowu leje, choć po ostatnich (sobotnio-niedzielnych) deszczach ziemia wystarczająco nasiąknieta wodą. Tylko gdzie ten grafik wysłać????

Ja już nawet w szklarni nie muszę podlewać, bo minione wichury rozerwały folię i jak leje to podlewanie pomidorów mam zaliczone. Żeby tylko nie pochorowały się bidoki. Naprawiać juz nie ma sensu, bo jesienią moja "szklarnia" i tak będzie demontowana...

pozdrawiam Aniu
Dla odmiany czas na zmiany... 09:13, 03 sie 2012


Dołączył: 05 kwi 2012
Posty: 12953
Do góry
Madzioskoczek napisał(a)
Beatko to Twoja szklarnia???


sąsiadów Madziu
Dla odmiany czas na zmiany... 08:46, 03 sie 2012


Dołączył: 08 maj 2012
Posty: 789
Do góry
Beatko to Twoja szklarnia???
Dla odmiany czas na zmiany... 22:24, 02 sie 2012


Dołączył: 05 kwi 2012
Posty: 12953
Do góry
Monika352 napisał(a)


Beatko a gdzie opis???
Wracając do poprzednicz wpisów to moim zdaniem glicynia jest super!!! A powojnik niebieski tez by sie znalazł . Dawid mowil ze Pamela Jackman u mnie na ławce jest bardzo ekspansywna to może ona


Moniczko to szklarnia sąsiadów

właśnie weszłam na Multifiori i miałam powojniki oglądać, ale masz nosa

glicynia też mi się podoba, ale za dużo tam "dobroci" by wtedy było gdybym ją dała
Stary, zaniedbany ogród... 21:59, 02 sie 2012

Dołączył: 31 lip 2012
Posty: 13
Do góry
Efekty pracy dodają mi skrzydeł

I mam w związku z tym pytanko. Z jednej strony ogrodu stała sobie kiedyś szklarnia, która nieużywana zawaliła się, ale pozostały po niej niskie murki. W środku dalej są fajne miejsca, więc został on wykorzystany na warzywniaczek. Ale chciałabym go jakoś zasłonić.... Poniżej wklejam plan tego miejsca stworzony przeze mnie w zaawansowanym edytorze grafiki (Paint ).



Myślałam o posadzeniu wzdłuż szklarni thuji Smaragd, a przed nimi wykorzystać krzewy, które tam rosną (a rosną jakieś dwa, nie mam pojęcia jakie, ale może ktoś mądry i życzliwy je zidentyfikuje, jak zamieszczę ich zdjęcie). Poza tym są tam te 2 wielkie piwonie (których szczerze powiedziawszy boję się ruszać), irysy, które na pewno przesadzę, a w doniczkach czekają 2 trzemieliny i jedna krzewuszka na pniu (prezent, z którym nie mam pojęcia co zrobić).

także czekam, aż jakieś dobre duszyczki skonfrontują mój pomysł z thujami i może podpowiedzą jak wykorzystać roślinki, które już rosną
Nasz mały, zielony świat. 08:35, 31 lip 2012


Dołączył: 09 kwi 2011
Posty: 6417
Do góry
Basiu szklarnia niesamowita !!!
Nasz mały, zielony świat. 22:15, 27 lip 2012


Dołączył: 04 lip 2012
Posty: 5840
Do góry
Basiaw napisał(a)

Szklarnia to pożyteczne miejsce, od wiosny do jesieni źródło warzyw a na zimę można stoły, ławki wstawić. Swoje pomidory, oberwane przed mrozami mamy do przełomu grudzień - styczeń, oberwane wszystkie zielone dojrzewają sobie powoli.
Szklarnia ma 3x6 m a produkuje tyle, że nie wiem co z tym wszystkim robić, pomidory zrywam na wiadra i pcham w słoiki, bo na świeżo nie da się przejeść.



Wow- moje marzenie, ale gdzie to upchnąć...?
Miało być inaczej 22:18, 25 lip 2012


Dołączył: 24 lis 2011
Posty: 2476
Do góry
asc napisał(a)
Śliczne różyczki.... a warzywniak też ograniczyłąm płotem i zablokował jedyne miejsce do powiwększania szklarnia.... normalnemu człowiekowi wystarczy mały kawałek..... dla satysfakcji..a zieminiakó uprawiać nie bedę. Posadziłąm buraczki bo lubie i co..zjadła jakaś zaraza.... powoli dochodzę to etapu, ze w warzyniaku rzodkiewka , szczypiorek ,truskawki.. i po trochę na coidzinne zjadanie.. Kapustę i ziemniaki mozna kupic w sklepie za grosze...

Ja też dużo nie sieję, bo później i tak nie mam gdzie przechować.... gospodynią jestem tak samo dobrą jak Ty, więc jakieś przetwory raczej nie są brane pod uwagę .... no chyba, że ogórki kiszone
Miało być inaczej 20:48, 24 lip 2012


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Śliczne różyczki.... a warzywniak też ograniczyłąm płotem i zablokował jedyne miejsce do powiwększania szklarnia.... normalnemu człowiekowi wystarczy mały kawałek..... dla satysfakcji..a zieminiakó uprawiać nie bedę. Posadziłąm buraczki bo lubie i co..zjadła jakaś zaraza.... powoli dochodzę to etapu, ze w warzyniaku rzodkiewka , szczypiorek ,truskawki.. i po trochę na coidzinne zjadanie.. Kapustę i ziemniaki mozna kupic w sklepie za grosze...
Ogród Dominiki 09:46, 24 lip 2012


Dołączył: 14 lip 2012
Posty: 353
Do góry
Domi napisał(a)




Witam, przepięknie w Twoim ogrodzie, dopracowane, zaplanowane i przemyślane jak z bajki... Pozdrawiam M


Witaj Moniko, dziękuję bardzo za odwiedzinki i TAKI wpis! Okropnie pozazdrościłam Ci własnych pomidorków.To jest właśnie przewaga ogrodów dzikich nad formalnymi: mała szklarnia może bez problemu i akrobacji aranżacyjnych znaleźć w nich swoje miejsce.


Ogródek warzywny jest jedyną moją dumą w moim "ogrodzie". Choć na okół jest zachwaszczony, ogórki dopadła zaraza i dopiero się uczę ci o jak, bo ja miastowa dziewczyna, to doczekałam się paru rzodkiewek, własnej fasolki, ogórków na małosolne oraz paru dorodnych truskawek, które z wielkim namaszczeniem oddałam synkowi
Ogród Dominiki 23:04, 23 lip 2012


Dołączył: 04 lip 2012
Posty: 5840
Do góry
Domi napisał(a)




Witam, przepięknie w Twoim ogrodzie, dopracowane, zaplanowane i przemyślane jak z bajki... Pozdrawiam M


Witaj Moniko, dziękuję bardzo za odwiedzinki i TAKI wpis! Okropnie pozazdrościłam Ci własnych pomidorków.To jest właśnie przewaga ogrodów dzikich nad formalnymi: mała szklarnia może bez problemu i akrobacji aranżacyjnych znaleźć w nich swoje miejsce.


No ja też warzywniczek wcisnęłam
Ogród Dominiki 22:41, 23 lip 2012


Dołączył: 11 mar 2011
Posty: 2438
Do góry
Monika352 napisał(a)



Witam, przepięknie w Twoim ogrodzie, dopracowane, zaplanowane i przemyślane jak z bajki... Pozdrawiam M


Witaj Moniko, dziękuję bardzo za odwiedzinki i TAKI wpis! Okropnie pozazdrościłam Ci własnych pomidorków.To jest właśnie przewaga ogrodów dzikich nad formalnymi: mała szklarnia może bez problemu i akrobacji aranżacyjnych znaleźć w nich swoje miejsce.
Ogrodnik mimo woli 22:42, 18 lip 2012


Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
Do góry
Te chłopy , Aniu przepukliny dostana od tych kamulców zarezerwuj mi spanko jak możesz? Aniu jeszcze pytanko z jakich materiałów jest Twoja szklarnia i jakbyś zdjatko wstawiła lub stronkę podała?
Witajcie w Wyżełkowie 14:37, 18 lip 2012


Dołączył: 15 mar 2012
Posty: 663
Do góry
Ku przestrodze
Zainspirowana przez Any ( Ogród Any) zrobiłam sobie skrzynię z ziołami, co prawda czeka jeszcze na napis "wyżełkowo" (szablon już w przygotowaniu), ale zioła już rosną.



Tu druga donica z ziołami wieloletnimi, które przechowuję w garażu



Napisałam ku przestrodze, bo za sprawą dwóch ogrodowych szkodników, które mieliście okazje już poznać, ja nie nie znam nazwy żadnego z ziół. Bazylię poznaję po zapachu, ale reszta? Psy zjadły patyczki z napisami co gdzie rośnie. Musiały być smakowite takie ziołowe, dobrze przyprawione.

I na koniec historia truskawkowa. Mam je posadzone przed szklarnia z poziomkami i oddzielnie poza ogrodzeniem warzywnika w sadzie.



Jak pojechaliśmy na wakacje to syn miał zbierać truskawki i mrozić to czego nie uda mu się zjeść. Po powrocie syn mówi nam, że nie było za wiele truskawek. Bardzo mnie to zdziwiło, bo zawsze było dużo i w tym roku też było dużo zielonych. Tajemnica została rozwiązana kilka dni później, kiedy to przyłapałam moje szkodniki ogrodowe na truskawkowej uczcie wniosek jest tylko jeden - trzeba ogrodzić sad
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies