Do rynny mam podpięty kawałek rury i wyprowadzony już na rabatę koniec tej rury. Do tego trzeba by teraz dołączyć rurki drenażowe i rozprowadzić na rabacie.
Na różankę rozprowadzę wodę z rynny z drugiego rogu, tego przy moim tarasie. Akurat spad terenu jest wzdłuż domu w kierunku trawnika frontowego. Najniżej jest właśnie tam, gdzie kończyłaby się różanka. Zaznaczyłam na niebiesko
Aniu no powiem ci ze z tym ogniskiem na kółkach to wymyśliłaś hahhaha ale wiesz ścieżka może tam powstanie to i kółka się przydadzą
Wiosnę czuję i dzięki temu mam wizję nowego kącika
Więc zaczynam zbroic się w drobiazgi
Jak zobaczyłam serduszko to odrazu widziałam je jak stoi na rabacie, o ptaszkach takich zawsze marzyłam! Jeszcze budki lęgowa mam zamówić i po mału aby do wiosny!
Basiu, wczoraj odwiedziłam działkę, bo na kompost resztki trzeba było wywieźć. Krótki rekonesans, bo ziąb i wiało okrutnie. Ale ani tulipanów, ani narcyzów nie widać. Za to ranniki się zażółciły i kilka zamkniętych szczelnie pąkow przebiśniegów się pokazało, także sporo milimetrowych kiełków botanicznych krokusów. Myślę, że może i dobrze, że wszystko ukryte, bo noce bardzo mroźne.
I tego się trzymajmy, jeszcze troszeczkę jeszcze momencik...
Myślę, że już teraz to co tydzień to już będzie inaczej, ptaki będą się zlatywać, będą śpiewać, dzień dłuższy i widniejszy, pączki na drzewach będą nabrzmiewać i zanim się zazieleni na dobre to już coś będzie cieszyło.
No i czekam żeby wybrać się pierwszy raz na polowanie roślin do szkółek
A, no i budki czekają na lokatorów.
Cześć Przemku!
Sprzęt dostałam od dobrych służbowych znajomych na okrągłe urodziny. Jest nieoceniony
Sekatory muszę naostrzyć, bo moje mordują dosłownie.
Ja bukszpany mam jakieś chore. Przebarwiają mi się jesiennie na prawie każdej rabacie.
Chyba muszę im wiosną pranie korzeni zafundować.