Ten ostatni plan fajny. Ja jeszcze coś takiego wymyśliłam. Rogi rabat mogą być ścięte pod skosem - z doświadczenia wiem że przy ścieżce metrowej ciężko chodzić dlatego od domu i na głównej ścieżce widokowej proponuję 1,5 metra. Z prawej chciałaś ławkę na to potrzeba tylko 1x2 metry placyk dodany do ścieżki. Na środku ścieżki dodałam placyk na jakiś smaczek ogrodowy np. fontannę, może być to zagłębie w kostce z takimi gejzerami lub coś wyższego, rzeźba, donica z pięknym topiarem. Z drugiej strony jest placyk na leżaki choć przy takim dużym tarasie myślę że jest on zbędny. Zrobiłabym tam odbicie strony prawej z ławką lub huśtawką, jakimś siedziskiem. Jak placyk potrzebny to większy, połączony ze ścieżką do furtki bo jak postawisz leżak czy leżankę na 2,5 metrach to komunikacji nie będzie. Mam koło na ognisko 2,8 metra i tam 2 leżaki wchodzą na ścisk. Mam trawę wkoło to mi to nie przeszkadza ale ty chcesz rabaty. Będzie ciasno. Twoja przestrzeń do zagospodarowania to mniej więcej tyle ile ja mam z boku działki. Mam więc realny punkt odniesienia.
Jeszcze taka opcja przyszła mi do głowy z przedłużeniem do drugiego punktu widokowego na dom lub tu miejsce na ściankę wodną. Do zrównoważenia bryły budynku potrzebujesz wyższych drzew. Dałabym na środku 4 graby, zwykłe, można je pięknie formować i w zimę trzymają liście. A w rogach coś bardziej delikatnego, mogą być brzozy. Lub wszystkie drzewa takie same.
Chodnik przy tarasie można zlikwidować ale to trochę zależy od komunikacji
Ewa podobają mi się te jesienne honorine jobert i jakieś białe jarzmianki.
Tam jest na razie bardzo mokro, woda tam dosłownie spływa zarówno od strony skarpy, jak od strony oczyszczalni (przyszłego żywopłotu) w stronę rzeczki.
Nie wiem jak będzie jak brzozy urosną (mam nadzieję, że przeżyją).
Wychodzi tam tez drenaż górnej skarpy, woda się stamtąd sączy nawet jak nie pada.
wiśnie mam już 3. Drzewo w tym miejscu ma za zadanie dać cień na altanę. Przy zachodzie słońca mam tam patelnię. To spory ogród więc chcę duże... W sumie katalpa trochę późno puszcza liście, może stwarzać problemy po burzy więc pójdzie inne miejsce (fajne ma liście). Tylko co w zamian? Wdzięczny będę za sugestię. Drzewo które da cień (tulipanowca,brzozy i glidiczię już posiadam).
Ja mam spore brzozy w ogrodzie i jesienią pakuje do worków w których robie dziurki, jeśli są suche to polewam wodą , odstawiam w zacienione miejsce , na wiosnę mam świetną ziemię liściową .
z ziemią kupną to faktycznie loteria jest...kiedyś kupiliśmy niby czarnoziem...przyjechało coś jeszcze gorszej klasy niż mieliśmy...po dziś dzień górka usypana stoi
o ziemi liściowej też słyszałam dużo dobrego, ale sama jeszcze nie robiłam...za to ułożyłam darń na wielką kupę i nie wiem czy coś z tego może być?...przykryłam folią...myślicie, ze coś wyjdzie wartościowego?
Wyhoduj. Mi teściu zwozi miejskie liście spod domu, w worach, głównie z brzozy. Jemu żal wywalać, a mi powstaje ziemia liściowa - już wypróbowana, dobra. Nie wiem, znajomi niech Ci liście przywożą? Ludzkość też kupuje kompost z zakładów utylizacji odpadów, zrębki z zakł. drzewnych. To i tak lepsze niż ziemia na tony, tak mi się wydaje, bo taka ziemia to loteria, zdarza się tak zachwaszczona, że więcej z nią roboty niż z piachem. Mam takiego sąsiada (żeby nie było - lubię typa), co na kamieniu zarobi. Kupiłam od niego kiedyś ziemię, potem się śmiałam, że to chyba ta sama, którą moja siostra mu oddała za opłatą ("przyjmę ziemię"), kiedy się budowała, perz i tragedia.
Weselej Ewa, wiosna coraz bliżej, dzisiaj sprawdziłam że dzień jest dłuższy o 1 godz i 9 min.
Na pewne rzeczy nie mam wpływu, muszę pomyśleć jak się zasłonić, ale to trudne u mnie. w lasku brzozy skutecznie hamują wzrost tuji, już wiele lat temu posadzone żeby zasłoniły plot i ciągle są małe, nie mogą dorosnąć do wysokości płotu.
Najlepiej to postawić tam mur, tylko boję się że będzie zaraz porysowany sprayem, bo już dwa ceglane słupy są tak ozdobione Poza tym to znów koszt i robota. Musiałabym wykopać doły na głębokie fundamenty. Ech, nie chce się myśleć..
Z kolei za płotem z powojnikami będą szeregowce i okna domów, a to znaczy że zaglądanie do mojego ogrodu i brak intymności dla mnie. Nie obsadzę płotu czymś wysokim bo przepisy budowlane pozwalają tylko na zasłonę do 2 m wysokości.
A jak posadzę coś wysokiego głębiej w ogrodzie to przesłoni mi to całą rabatę powojnikowo-hortensjową.
Myślałam o takim polaczeniu: trzy brzozy doorenbos, kule cisów, stipa lub rozplenica, laurowisnia jako duży soliter, kosodrzrwina lub inna sosna może Alice verkade (bardzo ja lubie) a dla koloru i wypełnienia krwawnica, liatra lub różowa szałwia. Może poidełko okrągłe ze stali cortanowej lub jakiś karmnik. Całość wypelniona kora w połączeniu z kamieniem. Do tego kilka dużych głazów.
Alicja dziękuje za odwiedziny. Też się zastanawiam czy przy naszych -19 uda się barbuli przeżyć. To samo z werbeną i stipą ... No ale takie uroki naszego klimatu. W końcu się wiosny doczekamy i wszystko się wyjaśni
Witam! Zawędrowałam dzisiaj do Twojego ogrodu. Bardzo mi się podoba, piękne rabaty, łany traw, jeżówki, hortensje, no i brzozy, super. Pozdrawiam serdecznie!
Witam! Odwiedziłam dziś Twój ogród. Jestem zachwycona barbulą, miałam kiedyś, ale mi umarzła. Mam kolejną, zobaczymy na wiosnę, czy przeżyje. Piękne te łany traw, werbeny patagońskiej, hortensje, no i brzozy, też bardzo lubię. Pozdrawiam serdecznie!