Lubię zdjęcia o zachodzie słońca, te nad wodą to późny zachód słońca. We wcześniejszym zachodzie światło i barwy są miękkie i w takiej ciepłej tonacji. Za pochwałę ślicznie dziękuję.
Witaj Upały były długie i bardzo męczące. Zaczęły się od połowy kwietnia i długo, długo było bez kropli deszczu. Żeby utrzymać w jakiejś formie ogród musiałam wieczorem obficie wszystko podlewać. Zużyłam wszystką wodę z oczka, a muszę zaznaczyć, że oczko na wiosnę było pełne.
Kolory na drugom zdjęciu są takie jak w rzeczywistości. Bardzo intensywne
Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam
W miejsce po jabłoni, niedaleko przesadziłam tulipanowca - starałam się z jak największą bryłą korzeniową i teraz codziennie chodzę i modlę się i błagam, żeby się przyjął
Na szczęście przez ten ładny tydzień co był, już się ten bałagan trochę ogarnęło liście z chorobami grzybowymi w worach na biodegradowalne przygotowane, dzisiaj już zabrali, jabłka zgniłe też
Jedyny pożytek z tego całego zamieszania to drewno na opał, już w tym roku o niego martwić się nie musimy, bo wiata drewna pełna, a jeszcze te pnie ogromne leżą i czekają na porąbanie
Ok, to czekam na to zdjęcie twojej pigwy.
Ale coś mi się wydaje,że może być tak jak moja..Ale zobaczymy
Owoce pigwowca są mniejsze , bardziej pachnące i bardziej kwaśne.
Nowa jeżówka( zakup nie planowany, taki, bo oczy zobaczyły tą, co nie mam.
A cena dobra ) -Dixie belle , kupiona kilka dni temu.Dostała już miejscówkę w ogrodzie..
Ciekawe czy wszystkie pączki kwiatowe rozkwitną.Czy uda jej się zakorzenić ?
I pierwszy sezon u mnie Vanille Fraise - cudne pomimo, że... musżę przyznać się do ogromnego grzechu - od poprzedniej jesieni rosły w doniczce zadołowane w ziemi w oczekiwaniu na miejscówkę na skarpie, która z kolei czekała na murek oporowy a potem przekopanie ziemi itp. Niestety w pełnym słońcu niektóre wiechy troszkę przypalone
Greg, bardzo dziękuję, order piękny
Nasza oswojona dzika jeżyczka ma jedno młode, dziś je wyprowadziła z ich domku. To maleństwo, na bardzo kiepskim zdjęciu trochę widać. Na drugim zdjęciu mama u mnie na rękach.
Grzybki takie we własnym ogrodzie to luksus. Też chcę takie .
Tylko, że ja nie mam brzóz, chociaż mam jedną na wrzosowisku, ale to taka brzoza nie brzoza, pod nią żaden grzybek nie urośnie.
Zimnica straszna, deszczu wciąż mało, tyle pokropiło, co kot napłakał a wiatr sypnął orzechami.
Dziś odpaliłam centralne, w nocy ma być tylko 7 stopni. Koniec lata trzeba jednak już sadzić czosnki i tulipany.
A tymczasem u Ciebie w ogrodzie nadal lato, tylko te kilka listków z brzozy zwiastuje jesień.
Pozdrawiam
Zawedrowałam dziś w Twoim ogrodzie dość daleko wstecz, bo chciałam popatrzeć na taras z cudnym kredensem, na drzwi, kącik ze stolikiem i hamaczek wśród roślin- prawdziwa przyjemność ☺ I nasunęło mi się kilka pytań. Czy kredens będzie stał na zewnątrz także zimą? Jaki napis zamiesciłaś na deseczce do krojenia? Fajny pomysł ☺ I jak się nazywa róża z powyższego zdjęcia? Wydaje mi się znajoma, ale nie mogę skojarzyć jej imienia.
Pozdrawiam ☺
Elu to za pewne pigwowiec.Najbardziej popularny u nas.
Mniejszy krzew, ma m trochę kolce ??
Kwitnie ładnie wiosną bardzo intensywnym ciemno-pomarańczowym pięknym kolorem
Nalewki są z pigwy, czy pigwowca jedne z najlepszych,tz.pigwówka
Ja zamierzam z niej zrobić nalewkę i trochę do herbatki zostawię .
U mnie też zimnica.BRR!
A może człowiek po tych letnich pięknych temperaturach jeszcze się nie przyzwyczaił,że u nas jesień to raczej chłodna.W nocy trochę popadało, podlało.Ale całej nocy to nie padało.A wiatr duży,zimny.Jesień nas ostrym wejściem przywitała.
Mąż mi mówił,że gdzieś widział temperatury nocne za parę dni 1 stopień!
To już po liściach zielonych będzie ii kolorach w ogrodzie.Dalie mogą pójść spać
Pamiętam tę piosenkę, jest piękna - dziękuję
To drugie jezioro u nas po wydobyciu siarki. Kilka lat temu część terenu przyległego do wyrobiska zapadła się pochłaniając koparkę z operatorem, ziemię, część dróg dojazdowych i drzewa.