Obrys ścieżki do lekkiej korekty.
Po przekopaniu na głębokość dwóch szpadli stwierdzam, że z materiału budowlanego znajdującego się w ziemi, można było zbudować drugi dom...
Dodam, że przekopywał uroczy Pan Paweł, któremu należą się brawa, bo tyrał w pełnym słońcu wczoraj od 14.30 i dzisiaj od 7.00 rano. Mąż mój po rekonstrukcji kolana, a mi odcinek metra zajął w czwartek dwie i pół godziny...
Od wtorku kompost, kupa, mączka i kolejne przekopywanie, ale już przynajmniej nie klepiska.