Malutki pod lasem
11:46, 05 maj 2020
Kasiu, punktuj, punktuj, może też oddam kilka teściowej? 
Magleska, ja wszystko znowu z wagą robię
Waga jest u nas w kuchni na blacie na stałe, bo ja i M ważymy wszystko co jemy, gotujemy. Ja redukuję, M na masie 
Zamysł ścieżki był właśnie taki, żeby pasowała do tej przy tarasie, dodatkowo to są nasze naturalne ścieżki, którymi chodzimy, z tej przy tarasie przechodzi się płynnie na tą przy garażu
Pawle, witaj
Niestety ścieżka będzie musiała nazywać się "przejście obok brzozowej"
Tłukłam temat kilka dni i nie ma mowy, M powiedział, że jak posadzę tam tą brzozę, to w momencie jak korona będzie trochę większa i będzie sięgała nad basen, on i tak ją zlikwiduje... No nic, trudno, muszę liczyć się też z innymi użytkownikami ogrodu
Ale cisy już wsadzone 
Helen, chyba chodziło o mnie, mimo, że napisałaś o Asi
Mam w gruncie 4 największe sztuki, reszta się hartuje w doniczkach jeszcze, nawet na noc ich nie chowam 
Sylwia, dziękuję
Cisy są, brzozy nie będzie...
Kasiu, dawno Cię nie było, fajnie, że jesteś
Wykonawcy ścieżki dziękują
Kasiu, ślimaczy się to tworzenie ogrodu u mnie, ale powoli do przodu...
Wcześniej był brak planu, brak koncepcji, nie wiedziałam czego chcę
Po tylu latach na Ogrodowisku człowiek dorasta ogrodowo 
Co do kształtu linii, to u mnie i tak nie będzie prosto, bo główne skrzypce mają grać koła
Magleska, ja wszystko znowu z wagą robię
Zamysł ścieżki był właśnie taki, żeby pasowała do tej przy tarasie, dodatkowo to są nasze naturalne ścieżki, którymi chodzimy, z tej przy tarasie przechodzi się płynnie na tą przy garażu
Pawle, witaj
Niestety ścieżka będzie musiała nazywać się "przejście obok brzozowej"
Tłukłam temat kilka dni i nie ma mowy, M powiedział, że jak posadzę tam tą brzozę, to w momencie jak korona będzie trochę większa i będzie sięgała nad basen, on i tak ją zlikwiduje... No nic, trudno, muszę liczyć się też z innymi użytkownikami ogrodu
Helen, chyba chodziło o mnie, mimo, że napisałaś o Asi
Sylwia, dziękuję
Kasiu, dawno Cię nie było, fajnie, że jesteś
Wykonawcy ścieżki dziękują
Kasiu, ślimaczy się to tworzenie ogrodu u mnie, ale powoli do przodu...
Wcześniej był brak planu, brak koncepcji, nie wiedziałam czego chcę
Co do kształtu linii, to u mnie i tak nie będzie prosto, bo główne skrzypce mają grać koła