Odwożąc dzieci do szkoły mijam codziennie wiejski ogródek, zawsze zwalniam autem gdy go mijam. Krząta się w nim wiekowa babcinka, a zachwyca mnie sielskość tego skrawka ogrodu przy jej niedużej chacie.
Teraz na wejściu jesieni ogród zalany jest daliami - blade róże kwiatów przeplatają się z morelowym odcieniem innych, akcentami są bordowe i amarantowe wielkie odmiany, pompony i kaktusowe, mnóstwo. Spektakl kolorów i plan nieustannie mnie zachwyca. Zatopione to wszystko jest w cyniach, ziemowitach, floksach i budzących się astrach.
w porannej rosie wszystkie kotki aż rozweselają, czyli drzewa pomyliłam
myślalam, że w zacytowanym zdjęciu w prawym dolnym rogi to właśnie rozplenica purpurowa"Rubrum"?
Mogę się oczywiście mylić, ale odnoszę wrażenie, że w takim układzie rabat
będzie świetny widok z obecnego miejsca basenowego, a średni - z tarasu.
Boję się, że będzie się odnosić wrażenie "patrzenia z boku na scenę"
No i na rabatkach widziałyby mi się wtedy nie żywopłoty i drzewa na pniu, tylko drzewka wielopniowe zatopione w trawach i bylinach. Coś jak Ania_t planuje u siebie. Co oczywiście nie jest złym pomysłem
Pokombinowałam troche i cos takiego wymodziłam....- kształ rabat taki a wypełnienia Asiowe....
Zmieniłam kształt rabaty przy kotłowni, bo tam mam wyjście na ogród i wolę mieć przesmyk z trawy .....
Zmieniłam też trochę układ drzew i wcięcie rabaty po prawej stronie od tarasu, aby mieć możliwość przejścia dookoła domu...
ZOstało by miejsce (na razie trawiaste aby przesunąc basen a na warzywniak byłoby miejsce po prawej stronie....
Przyjmuję krytykę na klatę
wpadłem do Ciebie z rewizytą i co tu napisać...ogród dojrzały i zadbany ale na kolana to mnie Twoje wyprawy powaliły....cudne zdjęcia ukazujące majestat i piękno gór...wszelkiej maści...
a i w raju byłaś
widzę że i zgadywanka jest co do Tajemniczego imienia na A... mi bliskie sercu to Amelia więc na takie stawiam
Wbrew pozorom na wersji 1 szklarnia z okien domu byłaby dużo mniej widoczna. Trochę ją zmodyfikowałam: przeniosłam śliwkę i borówki (czy w tym mniejscu mogą być jako żywopłot? )
Widzę z tarasu i altany przyszłej. To jest tu gdzie fioletowa strzałka
tyko coś mi się nie zgadza mój plan, chyba te świerki źle mam naniesione,
ta szpara między świerkami jest trochę w prawo bardziej. Muszę dokładnie zmierzyć.
Zawsze u Ciebie można poprawić humor...motyle, ptaszki, róże to zawsze jak raju...u mnie o tyle szczęścia, że bukszpany mam prawie w normie, wycięłam co było uschłe, chemii nie stosuję, ćmy bukszpanowej nie zauważyłam uff
Pozdrawiam cieplutko
Jenyyy pozazdrościć - też planujemy wypad, taki na 1 dzień, może nawet bardziej by wyrwać się z domu niż na grzyby, ale chyba dopiero na początku października - po pełni bo wtedy grzyby rosną
Aga no i ja mam zagwostkę, bo zamówiłam mirabelkę i teraz się zastanawiam czy dobrze... zamówiłam też jeżynę i porzeczkę, ale na te miejsca mam przygotowane.
Poplonu nie wysiewam, bo w skrzyni nie kopię, na dnie mam kłody drewna i gałęzie, potem kartony, liście, darń i na wierzchu ziemię, kompost i obornik. W tym roku uzupełnię tylko obornikiem.
Miskant to mieszaniec chińskiego i cukrowego - JP2 coś jak obecnie zachwalany Memory, ma z 1,8m a Ferner Osten obok ponad 2 m.
Zdjęcia poglądowe z dzisiejszego poranka
najniższy szarobródek, wyższy JP2, najwyższy FO