Witam się w Twoim ogrodzie. Bardzo słuszna decyzja o drewnianym kompostowniku. U mnie plastiki tez się nie sprawdziły - poza już wspomnianymi argumentami na "nie" dodam jeszcze, że w plastiku mi "towar" szybko przesychał. Kompostownik koniecznie drewniany i najlepiej 3-komorowy, a minimum 2-komorowy.
Pozdrawiam!
Ja jednak pozostanę przy niebieskich granulkach. Mąka pewnie wyjdzie drożej a i wraz z deszczem zniknie... teściowej te paskudztwa zaczęły nawet do domu włazić, wiec sypie wokół domu i na parapetach sól. Zwijają się i zdychają gdy wejdą na sól. Na trawie sól się nie sprawdzi bo wypali ją. Na kompostownik gdzie wylewam fusy z kawy też właziły nicponie.Granulki są niezastąpione! Wysypywałam wokół foliaka i warzywniaka, w pewnej odległości oczywiście. Raz posypałam wokół solą, ale trawa sie spaliła w tym miejscu. Sukces był taki że pomidorów nie zjadły, ucierpiała sałata i rzodkiew
w tym roku zimy nie było więc trzeba się nastawić na ogromną ilość tych darmozjadów.
Kupione z Allegro.To był bardzo nie przemyślany zakup no ale cóż trudno teraz chce to jakoś naprawić. Po niedzieli wybiorę się na zakupy po Pinivit i próchnice niestety kompostownik dopiero w planach.
Czyli nawóz sypany pominąć? Tylko próchnica i oprysk? No oczywiście plewienie i podlewanie
Tych wierzchołków nie ruszać?
no wiec ten wilk to mój durny jamnik który szczeka do piłki ,
otóż z tym deszczu zrobiłam kompostownik amatora z siatki sztuk 1, jest szaro i psio więc fotę zrobię z słoneczny dzień (albo i nie bo mam kompleks niższości kompostownikowej np. przy Madzi co nawet kompostownik ma śliczny.
Obcięłam też trawę - żeby nie było też po amatorsku bo nożyczkami biurowymi , nie mam nożyc ogrodowych przynajmniej jeszcze.
Ewo, mój kompostownik obecnie to kwadrat zbity z opału. Potem wykorzystałam jeszcze skrzynki z warzywniaka, tyle dobra mi się namnożyło. Planuje po modernizacji gospodarczego przenieść kompostownik, a właściwie założyć od nowa. Wtedy będzie z desek, mniej więcej coś takiego, jak pokazałaś, koniecznie trzykomorowy. Podoba mi się też kompostownik u Violi
Ten, co podesłałaś mi linka jest niewygodny. Mi wygodnie wydobywa się z kompostownika ziemię z dołu. Mój ma wycięte dwie deski z dołu z obu stron na wskroś. Dzięki temu cały czas mogę podbierać ziemię, a ta nieprzerobiona część opada na dół.
Co mogę użyć na żywopłot oddziejący mini warzywniak i kompostownik (3m x 7m od części nazwijmy ją rekreacyjnej? Myślałam o pęcherznicy, ale ona na zimę gupbi liście i może lepiej coś zielonego cały rok, żeby ten kompostownik był jakoś ukryt.
alledrogo powiadacie dajcie namiary na prv
Justyś dziękuję za zdjęcia ogrodu, strasznie duży on jest i bardzo fajnie się zapowiada
masz jakieś wysokie trawki?
a kompostownik musisz mieć koniecznie
Poczytaj...bo warto ja tego tak pieknie w słowa ubrać nie umiem.
Mój eM też na poczatku nie chciał kompostownika. Ja zreszta też.
Bo śmierdzi, bo brzydko wyglada, bo u nas nie ma gdzie itp.
Ale najpierw ja sobie poczytałam na O, pooglądałam i doszłam do wniosku, że tyle dobra wyrzucam a ziemię co roku kilka-kilkanaście worków kupuję. I to ziemię z chemią. I warzywa na tym hoduję...
Bo z każdego pielenia, koszenia było kilka worków "zielonego".
Dodatkowo w kuchni obierki warzyw, owoców, kawa, herbata, skorupki jajek itp i tak jakoś wyszło, że ja przedstawiłam swoje argumenty...a on po prostu zrobił
I jest i się cieszę....czego i Tobie życzę
Nad kompostownikiem myślę , ale jest tyle rzeczy za które trzeba się wziąć już że jak wyjdę na ogród to nie wiem w co ręce włożyć
A pogoda znowu się popsuła, wczoraj wytrzymałam godzinę, tak wiało i było przeraźliwie zimno . A ja musze uważać bo cały czas łażę z niedoleczonymi zatokami
A hortki próbuję ukorzenić, zobaczymy czy coś z tego wyjdzie .
Nawet patyki dereni w grunt wsadziłam hahahahaha
Magda, dzięki za linka - poczytam, jak się dobrze zapoznam z tematem i bedę merytorycznie przygotowana to mojego eMusia przekonam, ze kompostownik to jest to co najbardziej chciałby zrobić - muszę tylko teorię przerobić coby mieć argumenty i umieć umieć profesjonalnych i obszernych odpowiedzi zamiast używania broni kalibru "bo tak chcę".
Ewo, będziecie sami budowac kompostownik ?
Macie jakiś pomysł na "nie rzucającą się w oczy" konstrukcję ?
Pytam, bo też chcemy zrobić, ale jeszcze nie wiemy jak...
Kompostownik dobra rzecz. Naprawdę własna ziemia kompostowa to jest miód i cud.
Hahaha ja lubię z konewką, ale ja nie ganiam tylko lazę wtedy jak ślimak
Ewciu, muszę na wiosnę najpierw kompostownik zbudować To są moje plany od jesieni Może starczyło by mi tego popiołu, bo mchu mam naprawdę mało, ale jednak użyję Dolomitu
Tylko u nas nie pada i wczoraj sprawdziłam, że mam wyjście wody do naprawy, bo przepuszcza. Wczoraj biegałam z konewkami z domu