Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

W zgodzie z lasem 17:41, 01 mar 2026

Dołączył: 09 kwi 2025
Posty: 299
Do góry
Krysiu, Twoje doświadczenia z liśćmi dębowymi mnie upewniają, że to właściwy kierunek. A teraz po zimie widać, jakie jest ich mnóstwo! Zbieram na razie tylko tam, gdzie już rosną rośliny, żeby ich nie dusić, i już praktycznie zapełniłam kompostownik. Przy czym oczywiście on jest taki napowietrzony, potem to bardzo siądzie. Mam taką metodę, że zebrany nowy materiał przykrywam warstwą takiego już trochę przerobionego i dzięki temu szybciej mam wrażenie to idzie, daje wilgoć i też mam taką hipotezę, że z tego aktywnego kompostu szybciej przenikają korzystne drobnoustroje i większe stworzonka rozkładające tę materię.
Liriope też będę dosadzać, bo naprawdę wdzięczna roślina, ja mam na razie tę Big Blue, która chyba się mniej rozrasta, popróbuję w innych miejscach odmiany rozłogowej.
A z brunnerami dziwne, może to znowu zależy od odmiany, może niektóre są płonne? Moja to chyba Silver Heart, o ile dobrze pamiętam.

Gosiu faktycznie racja, mądry dzięcioł, wiedział gdzie szukać owadów A opóźnienie ogrodowe doskwiera na przedwiośniu zwłaszcza. Na działce to pewnie jeszcze trudniej, bo nie wyskoczysz na pół godziny wypatrywać pierwszych oznak wiosny. Ale już powietrze inne, a ptaki tak gadają całymi dniami, że naprawdę czuć wiosnę!
Ogródek Gosi 23:46, 28 lut 2026


Dołączył: 04 mar 2012
Posty: 3048
Do góry
Potem miałam się zabrać za kompostownik, żeby przygotować miejsce na nowy towar, ale okazało się, że kompost jest zamarznięty.
I bieda, bo nie mam gdzie teraz urobku zwozić. Muszę trzymać w workach, zanim nie zrobię miejsca.
Zabrałam się więc za porządki na rabatach. I nagle zong. Wszystko prawie jest już na wierzchu. Nie przypuszczałam, że przy takim śniegu i mrozach jeszcze tydzień temu cebulowe tak szybko wyjda.
A ja nie zdąże wszystkiego posprzatać.
Sprzątnęłam rabatę przy tarasie, ale pokaże ją jutro, bo nie zrobiłam zdjęc po.
Dzisiaj zakwasy były rotfl

Dzisiaj zabrałam się za rabaty przed domem, bo tam najgorsza sytuacja chyba.
Na trawniku mam błoto.
Oj bedzie walka o przywrócenie świetności.
Przed






Po




Wiem, nie wygląda to najlepiej, ale nie sprzątam dokładnie. Chcę zrobić jak najwięcej.
Zresztą masa robaczków jest pod liśćmi. Zostawiam część, żeby mogły się schronić
Za drzwiami do ogrodu... 20:13, 15 lut 2026


Dołączył: 11 sty 2018
Posty: 9308
Do góry
Patrycja_KG_Lu napisał(a)
Jechałam dziś samochodem i w radio mówili gdzie było dziś w nocy najzimniej. Wymienili m.in. Twoje miasto: -22 stopnie. Nie dziwię się, że siedzisz w domu w ciepełku. Ja wynurzam się tylko do pracy i na sanki. Całe szczęście to mąż zasila kompostownik resztkami z kuchni i donosi drewno na taras do palenia w kominku.

Teraz kolejna tura zimy, ciekawe czy to już ostatnie jej podrygi!?
Ogród Basi i Romka 16:21, 31 sty 2026


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 13503
Do góry
Magara napisał(a)
Basia, fajne fotki i super ptasie towarzystwo

Z tego co pamiętam to u mnie jabłka w poprzednich latach nie cieszyły się za bardzo powodzeniem. W tym roku to się zdecydowanie zmieniło - być może "jakość" zimy przekłada się na to, że ptaki zjedzą WSZYSTKO
Przez jedno z okien widzę kompostownik - w nim, praktycznie non stop, urzędują kosy, czasami kilka naraz. Bardzo się kłócą. Pewnie dlatego, że co drugi dzień wyrzucam miskę resztek owoców i warzyw przemielonych przez sokowirówkę - mają na wypasie menu i walczą o co lepsze smakołyki

Jabłka pod karmniki kroję na pół, nadziewam na patyczek i wbijam w śnieg. Po kilku dniach zostaje tylko skórka

Dynie też wyłożyłam. Zostały mi z jesiennych ozdób, w dobrym stanie. Przez kilka dni leżały nienaruszone, a pewnego dnia stwierdziłam, że nie została ani pesteczka



To na komostowniku u Ciebie mają ucztę
Też miałam dynie dynie i je zjadłam
Ogród Basi i Romka 22:43, 30 sty 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10023
Do góry
Basia, fajne fotki i super ptasie towarzystwo

Z tego co pamiętam to u mnie jabłka w poprzednich latach nie cieszyły się za bardzo powodzeniem. W tym roku to się zdecydowanie zmieniło - być może "jakość" zimy przekłada się na to, że ptaki zjedzą WSZYSTKO
Przez jedno z okien widzę kompostownik - w nim, praktycznie non stop, urzędują kosy, czasami kilka naraz. Bardzo się kłócą. Pewnie dlatego, że co drugi dzień wyrzucam miskę resztek owoców i warzyw przemielonych przez sokowirówkę - mają na wypasie menu i walczą o co lepsze smakołyki

Jabłka pod karmniki kroję na pół, nadziewam na patyczek i wbijam w śnieg. Po kilku dniach zostaje tylko skórka

Dynie też wyłożyłam. Zostały mi z jesiennych ozdób, w dobrym stanie. Przez kilka dni leżały nienaruszone, a pewnego dnia stwierdziłam, że nie została ani pesteczka

Za drzwiami do ogrodu... 08:49, 19 sty 2026


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 5961
Do góry
Jechałam dziś samochodem i w radio mówili gdzie było dziś w nocy najzimniej. Wymienili m.in. Twoje miasto: -22 stopnie. Nie dziwię się, że siedzisz w domu w ciepełku. Ja wynurzam się tylko do pracy i na sanki. Całe szczęście to mąż zasila kompostownik resztkami z kuchni i donosi drewno na taras do palenia w kominku.
Ogrodowe marzenie Mrokasi cz. II 11:47, 13 gru 2025


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21096
Do góry
Kupiłam kolejny kompostownik to trzeba teraz go zapełnić . Pogoda akurat sprzyja.

Miłego dnia!

Edit: no i kompostownik pełny
Nowe migawki z ogrodu 22:02, 11 gru 2025


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13601
Do góry
TAR napisał(a)
Super, a jakas czesc warzywna tez planujesz?

Jakżeby nie będzie, za domem.

LIDKA napisał(a)
Kompostownik na bogato będzie.
Lucy czy na 3 foto masz żywopłot mieszany?

Mieszany jest tak jakby, w sumie to prawie wszedzie. A tu zaczynam jednym cisem, hucksii, takim, jakie są po drugiej stronie furtki, potem 3 choiny z tych przesadzanych, potem 3 cisy baccaty, potem 4 świerki. Potem dziura na cisy, a potem prawie do końca tej linii świerki, kończy się choiną i przechodzi na drugą linię płotu choiną.

vita napisał(a)
Pięknie Choinka w pogotowiu, reszta nasadzeń ogarnięta (czy przesadzanki choin też?), chyba do wiosny spokój? Miejsce na kompostownik- mniam mniam
Intryguje mnie ta 'lewitująca' płyta, jak ją planujesz obsadzić?

Tak, udało się nawet choiny przesadzić. I generalnie sezon zamknęłam, nawet cebule w ziemi. Przez płytą będą głównie trawy, w planach jest hakona, do tego runianka, czy i co więcej, to się okaże.

A dziś w ramach zamkniętego sezonu kupiłam dwa małe świerki koniki. Nie mam na nie planu długofalowego, chcę je wsadzić do donic na tarasie.
Nowe migawki z ogrodu 20:39, 11 gru 2025


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4937
Do góry
Pięknie Choinka w pogotowiu, reszta nasadzeń ogarnięta (czy przesadzanki choin też?), chyba do wiosny spokój? Miejsce na kompostownik- mniam mniam
Intryguje mnie ta 'lewitująca' płyta, jak ją planujesz obsadzić?
Nowe migawki z ogrodu 16:03, 11 gru 2025


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 12913
Do góry
Kompostownik na bogato będzie.
Lucy czy na 3 foto masz żywopłot mieszany?
Nowe migawki z ogrodu 13:46, 11 gru 2025


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13601
Do góry


I miejsce pod kompostownik
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 13:43, 07 gru 2025


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89036
Do góry
vita napisał(a)
Zapomniałam już o ptasim zwierzyńcu w Szmaragdowej Dolinie Sporo dodatkowego trudu dla Was, ale jaki efekt! Nawozu ptasiego masz chyba pod dostatkiem?
"Trzeba lecieć"- ach, Sylwia

Nawóz idzie na kompostownik, a potem raz w roku na warzywnik i szklarenkę . W rabaty nie daję bo nasiewa się w niego mnóstwo nawłoci zza siatki od sąsiada. Nie dałabym rady pozbyć się jej potem z rabat. A w warzywniku motyka przelecę i po siewach
Nowe migawki z ogrodu 14:26, 01 gru 2025


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13601
Do góry
Dziewczyny, brukarskie przce zakończone .

Panowie zrobili mi nawet podstawę pod kompostownik.

A teraz przede mną porządkowanie, równanie, przewożenie ziemi. Dwa transporty już miałam, w tygodniu mam dostać dwa kolejne.

Mam nadzieję, że w nadchodzacy weekend zamknę sezon .
Tak było w sobotę, w trakcie rozwożenia ziemi.



Plan na te jedną samotna płytę jest taki, że będzie ona zatopiona w trawniku, albo żeby nie utrudniać sobie życia koszeniem, w karmniku ościstym albo jakiejś rozesłanej tojesci czy innej płożącej roślince.
Znowu na wsi 19:51, 14 lis 2025


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14281
Do góry
Jolcia hej czytam, że też się na pracowałaś już ja też zostały mi jeszcze liście czereśni do zgrabiania ...cały kompostownik zawaliłam tulipanowca liśćmi a reszta owocowe do worów , kaliny liście mnie zastanawiały ale poszły z owocowymi bo z tej samej strony ogrodu śliczne dekoracje i te serca przyciągają oko a kocie na straży siedzą jak maskotki
Miłego czekania na nieuniknione z białym akcentem ...
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 16:56, 25 paź 2025


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13646
Do góry
TAR napisał(a)
Wiem z czym sie mierzysz, bo mam podobnie. Kilka wielkich debow przy granicy i wokol bajora. Jest co zbierac. Ale u mnie to miejscowa dzika, tam gdzie jest palenisko. Wiec o tyle luz. I tam widze jak po sezonie ladnie rozkladaja sie debowe liscie. Jest spora warstwa swietnego humusu. Tylko u mnie jest wilgoc i mokro wiec rozkladanie lisci jest znacznie szybsze.
Dlatego tak sie waham by robic tam jakiekolwiek rabaty i ugladzanie terenu. Bo tez bym musiala kopciuszkowac jak Ty

Na rabatach glownie sciolka brzozowo sosnowa. Te tylko wzruszam wiosna pazurkami.

Kazdy ma swoj sposob na ogrod i to jest fajne.

No wlasnie z tym brakiem wilgoci jest dramat…
Dzisiaj opróżnialiśmy kompostownik i górna warstwa to fajna ziemia, a od połowy w dół - pył…
Ogród z plażą 23:17, 14 paź 2025


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10023
Do góry
Ja też piwonie już mam wycięte. Lepiej żeby zasiliły kompostownik, niż poszły w niebyt.
Od Hani Gruszki nauczyłam się jesiennego czyszczenia ogrodu - bardzo sobie tą metodę chwalę.
Ogród teraz już wygląda "średnio", a każda godzina spędzona na wycinkach teraz jest godziną "zaoszczędzoną" wiosną, kiedy roboty i tak jest masa.
Ogród bez roweru 21:35, 06 paź 2025


Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 3806
Do góry
Eupraksja napisał(a)
Hej hej, i jak się mają Twoje rośliny teraz, kiedy się ochłodziło i woda dłużej pozostaje w glebie? Podniosły się trochę, czy już pozostały w trybie jesiennym?

Nowy kompostownik też planowałam, ale pod wpływem rozmów tutaj póki co po prostu przegrabiam liście w miejsca, gdzie nie sadzę nic jeszcze, więc zakup jakby stracił sens, na kuchenne odpadki i chwasty nasze dwa w pełni wystarczają, przynajmniej na razie. A jakie kompostowniki planujesz? Drewniane czy plastikowe?

A zrębki z liśćmi pewnie że lepsze, przynajmniej nie ma problemu niedoboru azotu

To co wyglądało źle to już się nie polepszy. Tryb jesienny.

Kolejne kompostowniki już kupione. Plastikowe. PROSPERPLAST Compothermo. Mam teraz trzy 340l i trzy 900l. Mąż się śmieje, że kompostownię zakładamy.

Trochę za mało tych liści w zrębkach. Temperatura wzrosła na krótko. W weekend robiliśmy wertykulację, więc sporo trawy poszło na kompost. Może po wymieszaniu tej trawy ze zrębkami coś się ruszy.

U mnie teraz gramy z dzikami. Dziki robią z trawnika puzzle, a ja je składam. Po kilku dniach dziki robią kolejne puzzle, więc znów składam. Już cztery takie cykle przeszliśmy. Teraz postawiłam zrobić szach-mat i wczoraj wysypałam resztki środka odstraszającego dzikie zwierzęta. Rano kolejnych puzzli nie było. Dziki chyba myślą nad kolejnych ruchem.
Wciąż się zastawiam po co one to robią. Odpadków tam nie ma. Żołędzie leżą sobie spokojnie obok i nie są zjadane. O szkodniki glebowe chyba chodzi. Jeszcze miałam taką teorią, że w tej ich akcji chodzi o posadzenie nowych drzew. Teren pod dębem rozryty, żołędzie spadają w dołki, nowe drzewa rosną.
Ogród bez roweru 00:30, 06 paź 2025

Dołączył: 09 kwi 2025
Posty: 299
Do góry
Hej hej, i jak się mają Twoje rośliny teraz, kiedy się ochłodziło i woda dłużej pozostaje w glebie? Podniosły się trochę, czy już pozostały w trybie jesiennym?

Nowy kompostownik też planowałam, ale pod wpływem rozmów tutaj póki co po prostu przegrabiam liście w miejsca, gdzie nie sadzę nic jeszcze, więc zakup jakby stracił sens, na kuchenne odpadki i chwasty nasze dwa w pełni wystarczają, przynajmniej na razie. A jakie kompostowniki planujesz? Drewniane czy plastikowe?

A zrębki z liśćmi pewnie że lepsze, przynajmniej nie ma problemu niedoboru azotu
Ogród rozkoszy ziemskich 08:38, 29 wrz 2025


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 5961
Do góry
Cześć Asiu!

Będzie trochę długo, ale mam nadzieję, że konkretnie i na temat. Nie mam wieloletniej historii ogrodowej, nie jestem z wykształcenia projektantem czy ogrodnikiem. Jestem za to osobą, która woli 10 razy przemyśleć rabaty, żeby potem sadzić raz i uniknąć tzw. "tetrisów". Może nie mam ogrodu długo, ale dzięki temu, że jestem w trakcie zakładania to pamiętam jak to było na początku i mogę kilka rad z tej strony dorzucić.

Ogrodowo pomogły mi najbardziej trzy rzeczy (kolejność nieprzypadkowa): podręcznik Podstawy projektowania ogrodów Alexander Rosemary, OGRODOWISKO oraz Pinterest. Mimo, że jestem w trakcie zakładania ogrodu, tak w okolicach połowy wykonanych rabat, to już widzę dużo efektów, oszczędności czasu, energii i kosztów dzięki tym trzem punktom.

1. W tym podręczniku są wszystkie etapy rozpisane po kolei, dzięki niej łatwo można zrozumieć „dlaczego tak a nie inaczej”. Jedno z najważniejszych przesłań - najlepsze ogrody powstają jako CAŁOŚĆ, a nie pojedyncze rabaty przyklejone do siebie lub co niektórym ogrodnikom się zdarza - pojedyncze rośliny, chyba że chcesz ogród kolekcjonerski. Mam wrażenie, że jak się nie zacznie od podstaw tj. wyznaczenia stref, ścieżek=komunikacji, przemyślenia swoich oczekiwań, tego jakie elementy chcesz, żeby się tam znalazły to narobisz się dwa razy zakładając rabaty tymczasowe. Ciągłe przeróbki i przesadzanki, a to kupa czasu, pracy i kosztów zakupu innych roślin. Chociaż są osoby, których to właśnie kręci w ogródkowaniu - taka zmiana, praca, grzebanie w ziemi. Jak dla mnie to w wersji idealnej część ozdobną mam tylko pielęgnować, a grzebać w ziemi to sobie mogę co roku w warzywniku.

Ja bazowałam głównie na ww. książce. Swoją drogą w momencie kiedy ją kupowałam inne z tej tematyki były po 50-60 zł, a ta jakoś koło 100 zł. Uważam, że warta swojej ceny. Pełno w niej rysunków, analiz, nie tylko opisów. Mało za to zdjęć prawdziwych ogrodów, co jest na plus, bo koncentruje się na zasadach i wiedzy. Książka kieruje po kolei przez każdy etap projektowania.


Zerknij na sam spis treści:


Podziękowania 7

Wprowadzenie 9

Rozdział 1 Rozpoznanie i ocena terenu – przygotowanie do projektu 15

Wymagania właściciela ogrodu 17

Rozpoznanie terenu 20

Pomiary terenowe 24

Podstawowe umiejętności rysunkowe 37

Inwentaryzacja – zapis informacji o stanie terenu 47

Położenie ogrodu 48

Charakterystyka uwarunkowań zewnętrznych 54

Uwarunkowania prawne 61

Zmierzając do opracowania projektu 63

Podsumowanie 70

Rozdział 2 Rozwijanie koncepcji: poziom powierzchni ogrodu 71

Przystąpienie do procesu projektowego 73

Technika rysunku w prezentacji projektu 74

Projektowanie z wykorzystaniem wzorów i kształtów 82

Tworzenie siatki kwadratów dla różnych przestrzeni 87


Motywy w projekcie 95

Projektowanie przestrzeni zewnętrznej 101

Przestrzeń 101

Światło 103

Wielkość i proporcje 105

Woda 107

Klarownie się pomysłów na wstępny projekt zagospodarowania ogrodu 119

Rzut ogrodu i nawierzchnie: poziome elementy projektu 119


Materiały 125

Elementy pionowe i nadziemne 138

Wstępny projekt zagospodarowania ogrodu 149

Rozdział 3 Finalizowanie projektu zagospodarowania ogrodu 159

Rola struktury pionowej ogrodu 161

Elementy pionowe 162

Materiały 168

Nasadzenia strukturalne: bariery i ogrodzenia 173

Rola elementów górnej przestrzeni ogrodu 177

Elementy górnej przestrzeni ogrodu 178

Elementy wyposażenia ogrodu 184

Uwarunkowania praktyczne 197

Finalizowanie projektu zagospodarowania ogrodu 202

Rozdział 4 Tworzenie projektu nasadzeń roślinnych 213

Funkcje nasadzeń roślinnych 215

Zasady projektowania nasadzeń roślinnych 218

Sezonowe zmiany w kompozycjach roślinnych 223

Wskazówki praktyczne 225

Style nasadzeń 227

Tworzenie projektu nasadzeń roślinnych 232

Rozdział 5 Wizualizacja i realizacja projektu 257

Dopełnienie projektu 259

Nadanie intensywności koloru i wprowadzenie tekstury 260

Wykorzystanie fotografii i 264

Tablica zdjęć referencyjnych 266

Rysowanie przekrojów i widoków 268

Rysunek aksonometryczny 273

Budowa, nasadzenia i utrzymanie ogrodu 282

Twoja rola jako projektanta ogrodu 285

Aneksy 287

Zeszyt roślin 288

Wykaz podstawowych roślin 293

Piśmiennictwo pomocnicze 298

Wybrane gatunki i odmiany roślin dostępne w polskich szkółkach i centrach ogrodniczych 301


Już po nazwach rozdziałów widać kolejność rozważań ogrodowych. Projekt nasadzeń roślinnych to ostatni etap. Wiem, że widząc pustą działkę bardzo kusi kupować rośliny i sadzić czym prędzej, ale w długiej ogrodowej perspektywie to może przynieść tylko krótkoterminowe korzyści.

Moja działka jest dość wąska, bo 21-22 metry długości, ale za to długa na 100 m. Na 25-stronie na moim wątku rozpoczęły się rozważania dotyczące kształtu rabat. Wcześniej też wiedziałam jakie elementy stałe się znajdą na niej m. in. miejsce na kompostownik, tunel, śmietniki, przyszły budynek garażu dodatkowego, zostawiłam miejsce na potencjalny basen za kilka lat (=nie prowadziłam tamtędy podziemnych rur/kabli), wiedziałam gdzie będę potrzebować prądu do oświetlenia czy pompy dla ścianki z elementem wodnym (kable już są wyciągnięte przed zakładaniem trawnika, by go potem nie niszczyć i nie dokładać pracy). Jak decyzja co do kształtu rabat została podjęta to sznurkami wyznaczyliśmy z mężem ich przebieg. W trakcie budowy dużo czytałam ile pracy kosztuje zrywanie trawnika, dlatego tam gdzie za parę lat miały być rabaty wysialiśmy poplon. Nową trawę kosiliśmy, a poplon rósł w górę. Dzięki temu mogliśmy przez kilka miesięcy się przyzwyczaić do kształtu i ewentualnie zdecydować o poprawkach.


Tutaj już po poplonie, po przekopaniu obornika i wzbogaceniu ziemi.


Z uwagi na ograniczenia czasowo-finansowe nie mogę założyć od razu całego ogrodu. Powstaje on etapami. W tym roku powinnam zakończyć rabaty w najbliższym otoczeniu domu i mam trochę rabat rozpoczętych w dalszym oddaleniu. Wiem jakie ogrodowe dodatki, rzeźby, mała architektura się znajdzie w każdym miejscu (metoda zygzaka podobnie jak z bordowolistnymi większymi roślinami). Ta książka daje duży spokój ducha, bo działa się zgodnie z planem w wyobraźni mając obraz finalnej wersji ogrodu. Przynajmniej osobie o moim typie charakteru daje.

2. Ogrodowisko
Moim zdaniem warto przejrzeć trochę wizytówek, te ogrody które Ci wpadną w oko można potem odwiedzić w wątkach, dopytać o szczegóły, zajrzeć w stare wpisy i zobaczyć zdjęcia z nasadzeń czy poczytać o powstawaniu danych rabat. Warto też udzielać się w aktywnych wątkach mimo rozbieżności stylowej, bo choć różny styl nasadzeń czy kształtów to też można podłapać inspiracje czy po prostu poznać ciekawych ludzi z tym samym hobby. W niektórych województwach użytkowcy poznają się na żywo i odwiedzają swoje ogrody, często też wymieniamy się roślinami itp.

3. Bardzo owocnym jest też przejrzeć Pinterest. Jest tam sporo zdjęć z ogrodów tutejszych. Kopalnia inspiracji. Ja obficie korzystam z tych obrazkowych inspiracji - bardzo łatwe narzędzie w obsłudze. Mam tam podzielone zdjęcia na tablice tematyczne typu - rabata zachodnia, rabata kuchenna, piwoniowa, jak również wnętrzarskie typu - salon, kuchnia.

P.S. Działając zgodnie z opracowanym planem doszłam od takiego miejsca

do takiego w 3 lata
Ogród rozkoszy ziemskich 06:14, 29 wrz 2025


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 33
Do góry

Lidka u mnie podobnie ogród jakby obok domu tylko z lewej strony. Za domem wiele miejsca nie ma. Dlatego planujemy zrobić taras w literę L i główna jego część będzie jakby z boku domu. Plus jego taki, że od 12 jest z tej strony cień i w lato bardzo przyjemnie się siedzi bez zadaszenia.
Z tyłu domu będzie malutki taras, bardziej do przejścia i może małą kanapę tu wsadzę, na której będzie można posiedzieć na słoneczku wczesną wiosną lub na jesień. Latem tam jest póki co patelnia.
Odpowiadając na Twoje wcześniejsze pytania:
- po prawej stronie od ścieżki wejściowej na razie nie ma nic bo stoi tam kostka brukowa, którą mieliśmy układać na tarasy i ścieżki przed domem. Niestety budżet w tym roku się nie spiął i odkładamy to na przyszły rok. Za kostką rosną miskanty, ale są posadzone później i mają mniej słońca niż ich koledzy po prawej stronie dlatego są jeszcze dość marne. Jedna sztuka graba jest też do przesadzenia, ale kostka blokuje póki co możliwość wsadzenia w docelowe miejsce. Dalej za kostką jest rabata grabowo - miskantowa, teraz jej szerokość to ok. 3,5 m, na pewno będzie poszerzana. Zgadzam się, że dobrze będzie wyglądać jeśli rabaty po obu stronach ścieżki będą równej szerokości. Dzięki to cenna uwaga wezmę ją do serca
- pytałaś czy planuje żywopłot na tej rabacie od frontu. Szczerze mówiąc to nie wiem sama. teraz tak myślę, że może posadzić od ogrodzenia jakieś trawy, żeby kontynuować tą rabatę grabową. Może miskanta gracillimus bo ma piękny pokrój. Dopiero przed nim dać śliwy pissardi i pomiędzy nie hortensje.
- jak większość początkujących ogrodników na początku kupowałam jakąkolwiek ziemię workowaną i sadziłam. Od czasu gdy poczytałam trochę ogrodowisko to już wiem, że torf to nie jest najlepsza rzecz dla roślin i staram się kupować kompost workowany chociaż u mnie o niego trudno, głownie torf i ziemia uniwersalna w sklepach. Próbowałam nawet kupić większe ilości kompostu do ściółkowania rabat od lokalnego zakładu przetwarzania opadów, ale u nich tyle jest folii w kompoście, że sobie odpuściłam. Od maja mam własny kompostownik, który już działa i mam nadzieję, że w przyszłym roku będę miała już złoto ogrodników własnej produkcji .

Załączam zaktualizowany plan działki.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies