Aniu, u Was to ostatnio biegun zima się zrobił, nawet Suwałki nie miały takiego mrozu, jak na Lubelszczyźnie. Oszronione szyby wyglądają bajkowo, ale mogłoby się już trochę ocieplić.
Wszystkiego dobrego w nowym roku, zdrówka i dużo radości z ogrodowania.
Pozdrawiam cieplutko.
Ula, siedzę w domu w ciepełku i zima mi nie straszna( dopóki nie patrzę na rachunki), a ogród otulony grubą warstwą śniegu, też pewnie sobie jakoś poradzi. Ewentualnie będzie miejsce na nowe chciejstwa!
Dziękuję Alicjo!
No zima nie odpuszcza, ale śniegu mamy dużo, to może ogród jakoś sobie poradzi.
U nas w planach juz pierwsze spotkanie ( wprawdzie nie wiem czy będę mogła być), pewnie terminarz pójdzie w ruch Także też myśl, kiedy będziecie mogli do nas przyjechać w tym sezonie!
Jechałam dziś samochodem i w radio mówili gdzie było dziś w nocy najzimniej. Wymienili m.in. Twoje miasto: -22 stopnie. Nie dziwię się, że siedzisz w domu w ciepełku. Ja wynurzam się tylko do pracy i na sanki. Całe szczęście to mąż zasila kompostownik resztkami z kuchni i donosi drewno na taras do palenia w kominku.
Widzę, że mróz ci maluje szybki w ogrodzie i to hak ciekawie maluje
Miło popatrzeć na te zimowe zdjatka.
Ale srogie mrozy u nas już takie miłe nie są .
Pozdrawiam cieplutko Aniu.