Trawy nie mam prawie bo robót, innego zielonego mam ...no ale M uważa że kompost śmierdzi. Jakoś dziurę w brzuchu na rabate Kortowa wywierciłam mu a na kompostownik nie daje się zrobić.
U nas taki układ działki że musiałby być gdzieś na widoku.
Także... worek kompostu najmniej 28 zł . Kupuje do sadzenia w dołki i do pomidorów.
Będę zdawać relacje.
Któreś zeszłoroczne tulipany w przedogródku się rozmnożyly ale nie wiem który kolor. Mam pomylone co białe miały być.
Jeśli zakwitną to je jesienią przeniose na inną rabatę a tu posadzę exotic emperor albo snow white.
Ja też posadziłam trochę cebulek krokusów i czekam na nie bardzo. To takie sympatyczne kwiatuszki. Musze jeszce dokupić te botaniczne, bo wcześniej kwitną.
Ja mieszkam w lubuskim. Tu tak piękna pogoda. Mam nadzieję skończyć robotę do środy. W drugiej połowie marca mają przyjść róże. ♥️ Bedą zmiany na kortowej.
Lidka musiałabyś z mężem odwiedzić jakiś ogród, który kompostuje i niemal jest bezzapachowy. Może to by go przekonało. Albo pokazać mu te nowoczesne wersje zamknięte, które często są kupowane w zabudowie szeregowej. Albo zrobić wyliczenie ile "worków" po 28 zł byś wyprodukowała i jakie to oszczędności. Zerknij jeszcze na ten artykuł. U mnie kompostownik z dala od wszystkiego, ale nawet jak idziemy dorzucić to nie śmierdzi. Chociaż nie nachylam się czy specjalnie nosem nie wącham. W sobotę mąż przywiózł od sąsiadki dwie taczki świeżego podłoża z ich kurnika, żeby się przerobiło przed majem, bo trochę wzbogacimy grządkę z cukiniami, dyniami, ogórkami. Ta "dostawa" to dopiero zapach miała.