To bedem męczyć Was obie
Widzę ,że Monia ma to " coś ".. I najlepsze jest to, że to teraz co mi w serduchu gra
Ale dumam strasznie...koedyś nastawiałam się na nasadzenia typu pół na pół w sensie zimozielony szkielet i byliny..teraz chce mi się duuużo traw..i jak tu pomyśleć o efekcie wielosezonowym ???? Ogród jest nadal mały..już nie mikro , ale nadal mały..wszystko z domu widać jak na dłoni...echhhh...
A z tym drzewem...zaraz za płotem rosnà piękne wielopniowe czeremchy..i brzozy i choinki... Chciałam się wpasować w ten trend..stad świdośliwa....brzozę mam już koło leżaczka...aaaaaaa..
Mówiac wielki miałam na myśli takiego 2 metrowego , bo właśnie go znalazłam w sieci ... Lipa...hmmmmmm..a czemu lipa ???
Tak dokładnie. Tu widok z perspektywy trawnika z drugiej strony. Ten ohydny domek wiosną zniknie nareszcie. Ja już nawet myślę czy jakiegoś małego lasku tam nie zrobić.
A może jakieś jarzabki strzeliste ,albo dęby green pilar ,albo buki ,albo świerki takie wąsko rosnące ? ....
W sumie to nie wiem co doradzić .....ale ja bym pewnie jakieś wąskie drzewa dała ....
Po lewej masz Pisardi ,później brzozy ? .......a za sosnami po prawej ? ...to .ta kwaśna rabata ?
Plan dobry tylko wymiary trzeba podać. Moim zdaniem berberysy admiration to małe berberysiki można je przycinac nawet trzeba gęstnieją i ładnie się wiosną wybarwiają. Możesz je posadzić nawet 20 cm od krawężnika.
Piszesz o różach artemis piękna róża kwitnie przez cały sezon u mnie kwitną jak oszalałe. Możesz je posadzić ok 40 cm od siebie więc w tych rogach (żółty kolor) posadzić róże tylko zrób odpowiedni odstęp między berberysem a różą wg mnie co najmniej 60 cm.
Zamiast berberysów możesz posadzić np. kocimiętkę "fasenę" będzie bardzo ładnie współgrała z bielą róż.
Jeżeli chodzi o drzewa klon "Royal red" potrafi złapać szarą pleśń więc odradzam, (reszta drzew nie jestem przekonana).
Może nie koniecznie musisz tam posadzić 3 szt a może 2 szt i skłaniałabym się do drzew pięknie przebarwiających się jesienią np. klon oktober glory, red sunset. Nawet brzozy doorembos, zobacz jeszcze dąb błotny "green darfem"
fajnie,że Ci się podoba , dzięki
Jak te brzozy podrosną będzie super i trochę cienia w końcu
Chociaż ta część ciągle w budowie ......jeszcze do zrobienia taras,rabaty wokół, ścieżka z płyt i nowy trawnik....ale to co już jest już cieszy oczy niech sobie rośnie
Powiem Ci,że też jestem z tego żywopłotu bardzo zadowolona....6 sezonów i po 3 m mają...wiosną będziemy je w końcu ciąć na docelową wysokość 2,5 m....uwielbiam takie żywopłoty cięte od linijki
Zanim się obejrzysz,to i u Ciebie urosną
Nie wyobrażam sobie tego miejsca bez żywopłotu.....nic nie widać z drogi i sąsiadów
A u mnie z kolei odwrotni, żółtego aż nadto. Niemalże z każdej strony rosną stare brzozy, żółty po oczach daje. To teraz dosadzam właśnie w czerwieniach i pomarańczach. Powolutku zaczyna się robić troszeczkę kolorowo u mnie jesienią, ale jeszcze parę lat pewnie trzeba poczekać. Sukcesywnie będą pojawiać się jakieś nowe nasadzenia. Ale i tak już jest lepiej. Kiedyś w październiku to już niemal smutek i nostalgia, a teraz już troszkę coś się dzieje.
Jakieś opóźnione floksy, teraz stoją w wazonie. Już trochę marnawe, ale...
Aniu, wszyscy to znamy wiem, ale mi bardziej chodziło o dobranie roślin ze względu na trudne warunki jakie tam panują, korzeń na korzeniu, twarda glina, wiele roślin nie chce tam rosnąć, zanikają, zamierają, o kompozycję raczej się nie martwię przekopałam dość głęboko ziemię, dodałam mączki bazaltowej, obornik granulowany, korę, ziemię z obornikiem - naczytałam się porad Toszki u różnych kobiet , i zobaczymy czy nowe nasadzenia sobie poradzą, a są to hosty, zwykłe paprocie i trawy przytachane z lasu, wyglądają jak sit