Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Wzgórze chaosu

gosika67
Img 0043

Dołączył: 29 sty 2017
Skąd: okolice Koła woj.wielkopolskie
Posty: 6241
Dodany 11:17, 17 sie 2019
Ładne klony u Ciebie, pozdrawiam.
____________________
Gonia Kwiaty we włosach
Iwonka
69137349 655887781581509 2398363944868642816 n

Dołączył: 13 cze 2017
Skąd: Kraków
Posty: 1530
Dodany 11:45, 17 sie 2019 , edytowany o 11:57, 17 sie 2019
Poprzedni wpis to początki historii altanowej rabaty. Pora na przedstawienie, co dalej z tego wynikło

Po zimie rabata przy altanie wygląda smutno, niestety widać po niej upływ czasu... Nawet ławka zamiast palet nie ratuje sytuacji Po początkowym nerwie pojawia się wena do działania



Wiosenna bujność nieco poprawia humor, ale pomysły kiełkują.
Wędrówki rododendronowe już pokazałam Było ładnie, w momencie kwitnienia nie odważyłabym się ruszyć tego piękna, ale po było mi już psychicznie łatwiej

Tulipanowiec też znalazł nową miejscówkę, dosłownie poszedł sobie na front, ale tę śmieszną historię opiszę przy innym remoncie
Po raz drugi przesadzam też umbrę na pniu. Miały być dwie posadzone symetrycznie przy ławce, ale nie byłam tak na prawdę do tego pomysłu przekonana. Bardziej czułam tu katalpy, ich duże liście byłyby lepszym akcentem... Niestety ta rabata nie jest aż tak duża, a korony katalp po latach są ogromne. Umbra poszła na front.


Przed demolką jest tak:

Widząc taki obraz nędzy i rozpaczy jakoś łatwiej to wszystko wysadzić w powietrze No prawie wszystko


Na wiosnę przywożę na rabatę duże ilości kompostu, plan jest taki, aby podnieść nieco jej tyły. Muszę to zrobić ostrożnie, by nie zasypać pni drzew, które zostawiam. To wiedza zdobyta dzięki nadrabianiu zaległości w programie "Maja w ogrodzie" Zbyt mocno zasypany górą pień sprzyja rozwojowi chorób grzybowych.

Przez jakiś czas na rabacie nic się nie dzieje a pozostawiona goła ziemia zarasta trawą.


Po przeprowadzonej rodkowej, tulipanowcowej, umbrowej migracji znów jest impuls. Niebieski świerk mocno mi tu od dawna zgrzyta, rabata bez niego będzie spokojniejsza. I tak jest mocna kolorystycznie. Po bokach ma dwa bordowe akcenty: perukowca i klona. Oba kocham i oczywiście zostają

Zarośniętą ziemię przekopuję, znów rozkładam kartony i rozpoczyna się proces równania terenu.
Wychodząc z mojego wąwozu przedłużam też żwirową ścieżkę do kolejnego zakrętu:


Na winklu po przeciwnej stronie przekopuję małą rabatkę aby złagodzić mur i kamienną donicę.


Po dosypaniu ziemi z tej strony jest tak:

Trochę ziemi jeszcze brakuje, aby całkowicie zasypać duże kamienie podtrzymujące żwir pod ławką. Ale już dowiozłam
Różnica wysokości była aż tak duża:


Teraz jest mniej więcej tak:

Kamienie okalające żwir zostały prawie całkowicie zasypane. Wkrótce nawiozę nieco jaśniejszego żwiru, który ładnie wszystko zakryje. Pomaluję też ławkę pod kolor altany, nieco ją tylko przecierając.
A o nową ławeczkę będę prosić św. Mikołaja

Przymiarka ze starą ławką wygląda tak:

Pod klonem leżą 3 wykopane tawuły, które teraz zadołowałam za ławką tworząc kompozycję z 3 kul. Nie jestem do nich w tym miejscu w 100% przekonana... Na wiosnę spróbuję wyrównać je cięciem i zobaczę, jak to będzie wyglądać. Uwielbiam te tawułki, ale jeśli okaże się, że coś mi tu jednak zgrzyta, będę im szukać nowej miejscówki.

Za ławką planuję żywopłot z cisa hilii. Ma nawiązywać do łukowej kompozycji przy kamiennej ławce widocznej z altany. Ma być niewysoki tak aby nie zakrywał hortensji ale stworzył lekkie oparcie dla ławki. Po bokach będą dwie cisowe kule, co nawiąże z kolei do kul przy wykuszu domu. Na razie jest hortensjowo
Między perukowcem a kratką altany w zeszłym roku posadziłam hortensję Kyushu. W tym roku perukowiec tak bujnął, że hortensja nie miała szans na pełnię swej urody. Przesadziłam ją na środek ławki a po bokach dokupiłam dwie kolejne Kyushu. Uwielbiam tę hortensję, jej zapach jest obłędny!
Jak ta trójeczka kiedyś się rozrośnie siedzenie na ławce będzie jeszcze przyjemniejsze

Tak wyglądały przymiarki tej hortensji zaraz po zakupie. Widać też jak przesunęłam placyk do przodu:


Z samymi tylko hortensjami jest tak:

Podoba mi się ten minimalistyczny obrazek, nie chciałabym go zepsuć dodatkami o których wspomniałam...

Największym dylematem jest dla mnie tył. Dziurę w żywopłocie - powstałą przez rozrastające się rośliny z przodu - załatam i nawet wiem jak. Wycięłam cały susz i przywiążę do przodu nieco tylnych gałęzi, które stworzą namiastkę zieleni z przodu. Są bujne i jest ich dużo, więc pomysł się uda.
Straszący cyprysik Lawsona "Ivonne" mimo sentymentu do nazwy będzie raczej wycięty. Niestety po podcięciu czubka kilka lat temu podmarzł i dużo gałęzi musiałam wyciąć. Reszta gałęzi nieco uformowana, ale nadal nie jest w formie. Tak podkrzesane drzewko pewnie długo nie przetrwa...

Perukowiec i klon zostają. Mocne bordowe akcenty po dwóch stronach... Co między nimi pasuje???
Myślałam o dwóch platanach Alpen's Globe. Ale gołe pnie znów coś potrzebują w nogi...
Nie chcę tam nic iglastego, pasują mi tylko zielone drzewa. Czy takie same czy różne???
Kuszą mnie 3 brzozy doorenos Pasowałyby do brzóz za altaną i do doorenbosów na froncie, które rosną wzdłuż tej samej linii żywopłotu. Cudnie zagrałyby z hortensjami Kyushu Podbiłyby boro drzew obok...
Na razie widzę same plusy A WY co myślicie? Uśmiecham się mocno po rady i sugestie

Ależ elaborat mi wyszedł, niemal tak długi jak historia tej rabaty
Na koniec perełeczka I jak tu się nie zachwycać zmianami
Nawet ja maruda się cieszę
____________________
Iwonka - Wzgórze chaosu
Iwonka
69137349 655887781581509 2398363944868642816 n

Dołączył: 13 cze 2017
Skąd: Kraków
Posty: 1530
Dodany 12:17, 17 sie 2019
inka74 napisał(a)
Uwielbiam podglądać wasze wyjazdowe relacje ale i wyniki przemyśleń i zmiany. Rodkowe bardzo na plus. Pozdrawiam imienniczko
Iwonko witam imienniczkę Wiesz, że wczoraj czytałam twoje dylematy "drzewowe" Podobały mi się argumenty za platanem, tak jakbym siebie słyszała I też masz problem z umbrą... U dziewczyn w szpalerze mi się podoba, a u mnie z jedną pobiegłam już w trzecie miejsce, masakra z tymi wizjami


gosika67 napisał(a)
Ładne klony u Ciebie, pozdrawiam.

Goniu klony faktycznie mnie lubią i dobrze u mnie rosną. Może im moja glina służy
____________________
Iwonka - Wzgórze chaosu
gosika67
Img 0043

Dołączył: 29 sty 2017
Skąd: okolice Koła woj.wielkopolskie
Posty: 6241
Dodany 13:05, 17 sie 2019 , edytowany o 13:06, 17 sie 2019
Iwonka altana podobna do mojej, robiliście sami czy zakupiona? Moja zamówiona i zakupiona.Z hortkami będzie ładny zakątek.
Klony będę podziwiać u Ciebie, bo u mnie jakoś marnieją, mam 2 , miałam jeszcze inne 2 i padły.
____________________
Gonia Kwiaty we włosach
Iwonka
69137349 655887781581509 2398363944868642816 n

Dołączył: 13 cze 2017
Skąd: Kraków
Posty: 1530
Dodany 14:02, 17 sie 2019
gosika67 napisał(a)
Iwonka altana podobna do mojej, robiliście sami czy zakupiona? Moja zamówiona i zakupiona.Z hortkami będzie ładny zakątek.
Klony będę podziwiać u Ciebie, bo u mnie jakoś marnieją, mam 2 , miałam jeszcze inne 2 i padły.


W 2000 roku altanę zbudował mój Tata
Wczoraj zaczęłam czytać twój wątek i jeden z początkowych wpisów mówi właśnie o planach na altanę Stoi już czy dopiero będzie? Z moim tempem przeczytam i przeglądnę pewnie dopiero za kilka dni całość
Od Kasiek wiem, że klony lubią zapadać na werticiliozę. Tak mnie ten temat przeraził, że w tym roku odkażam narzędzia spirytusem. Chyba zapłakałabym się, gdyby mi zaczęły chorować Już po stracie buka ryczałam jak dziecko...
____________________
Iwonka - Wzgórze chaosu
Wiolka5_7
Img 20191117 105908

Dołączył: 05 lut 2013
Skąd: mazowieckie/lubelskie
Posty: 7465
Dodany 17:04, 17 sie 2019
Iwonko,ale rewolucje u Ciebie w ogrodzie Podoba mi się
____________________
Wiola Malymi krokami - Ogrod Wioli
anpi
Dsc 0241

Dołączył: 11 sty 2018
Skąd: Chełm
Posty: 4336
Dodany 17:53, 17 sie 2019
Ależ zmiany... podczytuje i oglądam z doskoku
____________________
Ania Za drzwiami do ogrodu...
Iwonka
69137349 655887781581509 2398363944868642816 n

Dołączył: 13 cze 2017
Skąd: Kraków
Posty: 1530
Dodany 21:58, 17 sie 2019
Wiolka5_7 napisał(a)
Iwonko,ale rewolucje u Ciebie w ogrodzie Podoba mi się

Wiolu dziękuję Wkręciłam się w robotę niesamowicie, przestałam dołować i marudzić. Pomalutku do przodu, kierunek jest a to najważniejsze
Nowa rabata dostała dziś zieloną hakone i szpalerek cisowy, ciasno się robi Cały czas mam dylemat jakie drzewa dosadzić...

anpi napisał(a)
Ależ zmiany... podczytuje i oglądam z doskoku
Aniu ja mam teraz więcej czasu, ale wcale nie oznacza to przyspieszenia prac. Dzień za dniem ucieka, pogoda w kratkę, ale jak zrobiłam podsumowanie tej ostatniej rabaty to poczułam, że są efekty tej dłubaczki Do finału daleko, ale poszczególne etapy już cieszą
____________________
Iwonka - Wzgórze chaosu
Wiolka5_7
Img 20191117 105908

Dołączył: 05 lut 2013
Skąd: mazowieckie/lubelskie
Posty: 7465
Dodany 22:13, 17 sie 2019
Cisy i hakone,uwielbiam drzewa to ciężki orzech,też u siebie główkowałam
____________________
Wiola Malymi krokami - Ogrod Wioli
Iwonka
69137349 655887781581509 2398363944868642816 n

Dołączył: 13 cze 2017
Skąd: Kraków
Posty: 1530
Dodany 22:20, 17 sie 2019
Wiolka5_7 napisał(a)
Cisy i hakone,uwielbiam drzewa to ciężki orzech,też u siebie główkowałam

No wiem, że uwielbiasz i jest to miłość odwzajemniona Zmiana w twoim froncie tak mi zapadła w pamięć, że jest jak dopalacz, który przypomina, że nawet fajny ogród może być piękniejszy.
Moje hakone dostały dziś dużo kory przekompostowanej, chyba u ciebie kiedyś przeczytałam, że lubią.
Drzewa to większy kaliber, do jesieni mam jeszcze trochę czasu.
____________________
Iwonka - Wzgórze chaosu
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies