Twój ogród to prawdziwe wyzwanie, skarpa pogania skarpę, ale docelowo będzie wspaniale
Ja nie chciałam mieć całkiem płaskiego ogrodu i na przeciw tarasu mam zrobioną niewielką skarpę, nawiozłam tam 40 ciężarówek ziemi. Skarpa ma maksymalną wysokość 5o cm, ale rośliny są posadzone amfiteatralnie i o to mi chodziło.
Rabata frontowa w ciągu kilku lat zmieniła się nie do poznania
Asiu, nie wierzę własnym oczom, jak ta "stara" skarpa Ci urosła przez jeden sezon. Teraz jesiennie pokazuje swoje uroki najmocniej. Frontową zachwycam się stale i o każdej porze roku. Nowa rabata ma pokaźną listę roślin i dobrze się zapowiada, trzymam kciuki za pogodę. Asiu, piękne miejsce stworzyłaś. Mam nadzieję, że daje Ci choć trochę radości, a w przyszłości da jeszcze więcej.
Z tą seslerią to mam powiem Ci kłopot, bo doświadczenia z kupna internetowego tej trawki mam kiepskie. Na miejscu raz na wiosnę w jednym miejscu wykupiłam wszystkie 6 jaki im zostało po tamtym sezonie i od tej pory już nie widziałam.
Skarpa jest w ogromnej większośći słoneczna. Jedynie pod najniższym dębem coś by się cienia znalazło, więc nie bardzo chyba tutaj jej będzie dobrze.
Zastanawiałam się nad tym bambusem zadarniającym Pleioblastus pygmaeus 'Distichus', tylko zalecają do niego barierę, a bariery to już mi się tam kompletnie nie chce dawać.
Przy takim stromym nachyleniu to faktycznie najpewniejsza irga chociaż fanką tej rośliny nie jestem.
Ja mam seslerie na skarpie i super rosną nawet lepiej niż gdzie indziej ale moja skarpa to pikuś w porównaniu z Twoją bo ma około metra różnicy wysokości i jest dość wypłaszczona.
Asia, dopiero teraz widzę, jaka ta skarpa wielka i stroma! Nie dziwota, że jej ogarnięcie nie miało najwyższego priorytetu .
Fajna ekipa robocza była .
Dopiero się okaże, czy będzie grało, ale trochę zmieniłam podejście - Sprobujemy zobaczymy.
Dziś wyglada już gorzej, bo opitoliłam jeżówki i gaurę z kwiatów. Trochę doniczek pouwalniane. Głównie za sprawą mojej chrzestnej, która w czasie odwiedzin za punkt honoru wzięła sobie uporządkowywanie naszej przestrzeni.
Wspólnie wsadziłyśmy szpalerek borówek, trochę truskawek, 5 miskantów nn, thujki na szczycie skarpy. Powstała rabatka z miskantem Neil Lucas i różą Bouquet Parfait. Walczyłyśmy z perzem na skarpie i przesadziliśmy na nią 4 jałowce, które nie mogły zostać na swoim miejscu.
Więc tak, poszło w ziemię trochę doniczek, ale kupiłam właśnie 30 sztuk irgi dammera i 4 jaśminowce, które mam plan posadzić w tym tygodniu.
Dzisiejsze obrady przy skarpie udokumentowane przez moją rodzicielkę I praca przy pięknym zachodzie
Tu skarpa już nie jest taka wysoka, ale chyba bardziej stroma niż gdzie indziej.
Dzisiaj dosadziłam 2 tawuły na skarpę. Jedna już rosła to dałam jej koleżanki. To jest ta sama odmiana, żeby nie było. Wykopałam jałowca więc było pusto a skarpa to zdecydowanie nie jest moja mocna strona. Będą tawuły i święty spokój .
Więcej na to miejsce już nie muszę patrzeć .