Nawet zimowo jest urokliwie mimo, że nic nie kwitnie. Ile tu masz cm od domu do płotu? Jakie masz tam nasłonecznienie? Cień budynku Ci pada na tą rabatę?
Mamy w rodzinie patent na takie święta. Nikt z nas nie urabia się po łokcie, a stoły są pełne. W biesiadnikach luz i radość. Patent bardzo prosty. Współorganizacja. Przed świętami ustalenie, co i u kogo w dany dzień. Po kilkunastu latach taka logoistyka przygotowania do świąt to już tylko formalność. Utwierdzenie się, że ten przygotowuje ryby, ten piecze makowiec, a ten gotuje barszcz itd. Co komu wychodzi najlepiej i najbardziej lubi robić. Biesiada w każdym dniu u kogoś innego. Goście-współbiesiadnicy wysiadają z samochodu z gotowymi półmiskami, które wjeżdżają na przygotowany przez gospodarzy stół. Panowie zajmują się dzieciakami, a panie dopinają na ostatni guzik dania (np. jeśli trzeba podgrzewają przywiezione posilki, wrzucają do gara pierogi, odcedzają ziemniaki itp). U nas to działa i hula. Nie ma zmęczenia i napinki.
Pewnie nie u wszystkich można ten model zastosować (my mieszkamy w bliskiej odległości). Ale jeśli można - gorąco polecam.
A po świętach, napełnieni radością wspólnego przebywania, uciekamy w góry, gdzie mróz, śnieg i cisza
Witam. U mnie dzisiaj takie znalezisko. Dodam że mam bardzo dużo kopczyków w ogrodzie i niestety trawa robi się żółta. Co to może być i jak z tym walczyć?
Po śniegu zostało tylko wspomnienie, zauważyłam, że spadający z dachu śnieg rozłamał mi gruby pęd hortensji, cała prawda objawi się dopiero jak reszta stopnieje. Ciemierniki się wychyliły spod zwałów śniegu i chyba będą kwitnąć.
Jest ogólnie szaro, buro i ponuro ale przynajmniej wschody są piękne, a dzisiaj nawet tęcza rano była!
Zostawię sobie na pamiątkę te cudne wschody.
Wrzucam na szybko reniferka z drutu, który jest w fazie twórczej. Pomysł podpatrzyłam w internecie. Może jeszcze ktoś się skusi na zrobienie takiego!?
Wygięłam go z drutu, potem owinęłam żółtą taśmą malarską, a następnie bandażem gipsowym. Zdjęcia obrazują te trzy fazy. Trzeba go teraz pomalować np na czarno, a może złoto, a może tak zostawić lub na biało jeszcze zabezpieczyć farbą.
Zdjęcia robione o różnych porach dnia i ta samą kanapa wyszła w innym kolorze
Na pierwszym zdjęciu ledwo można dostrzec tego chudzielca
W weekend udało mi się ogarnąć choinkę i dodać jeszcze odrobinę świątecznego nastroju. Jemiołę lubię w wersji sauté.
Zostało mi jeszcze "wypchanie" lampionu i może rozwieszę co nieco na oknach. Mam kilka takich szklanych, witrażowych gwiazd i aniołków, muszę tylko żýłkę kupić.
Wizualizacja. działka jest długa, budowa daleko od drogi asfaltowej, będziemy robić drogę dojazdową - gość ma podjechać obejrzeć. zobaczymy. Jest wykorytowane, trochę gruzu nawiezione, jeszcze sporo wejdzie. I w styczniu będzie się działo, o ile pogoda pozwoli.
Choinka dostała czarny łańcuch, są już też prezenty!
Dziś wieszaliśmy śnieżynki na bramie ❄️
I postawiliśmy choinkę przed wierzbami . To też hit. Choinka składa się z 5 sznurków, które przytwierdza się do podłoża śledziami. Między sznurkami jest taśma led, światełka zmieniają kolory, migają w rożnym tempie. Jest zaczepiona na rurze zakotwiczonej w ziemi. Ma 5 metrów (na pierwszym zdjęciu widać eMa, który coś poprawia).