Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Ranczo Szmaragdowa Dolina II 11:16, 17 wrz 2024


Dołączył: 20 kwi 2023
Posty: 1917
Do góry
Nie wiem, czy Tu już pisałam, więc na wszelki wypadek witam się serdecznie
Zgadzam się z tym co napisała Tess i pozostałe dziewczyny. Jeśli się stawia dom w terenie narażonym na powódź, to pewne konsekwencje takiej decyzji będą. Czasami jest to jednak stan wynikający z błędnych decyzji innych, jak np. zgoda na inwestycje, których konsekwencją może być np. powódź. Ubezpieczenie to chyba jedyne, co realnie można zrobić. Szkoda mi jednak ludzi starszych, często mieszkających w danym miejscu od dziesięcioleci, którym trudno jest znaleźć się w gąszczach umów ubezpieczycieli, a i często nie mają na to zwyczajnie środków.
Młodszych ludzi, często świadomych zagrożeń a mimo to decydujących się na inwestycje, żal mi trochę mniej.
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 10:07, 17 wrz 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Tess napisał(a)


No właśnie też czuję się skołowana.
Była informacja, że woda zabrała stodołę (rozumiem, że to ten budynek ze zdjęcia), że zabrała ogród od strony rzeki (ja wyobraziłam sobie że cały niemal).
No i że dom ma podmyte fundamenty.
A ze zdjęcia nie wynika, by ogród (poza porwanym brzegiem) był zalany.

Na fb też jest wpis Pszczółki o wpłaty, ludzie pytają (z troską), czy dom cały - - brak odpowiedzi.


Dziewczyny, przed chwilą rozmawiałam z Ewą. Dla tych, którzy nie śledzili od początku historii powstawania Pszczelarni podlinkowałam adres, gdzie można obejrzeć historyczne zdjęcia.
Pszczółka odkryła swoją przyszłą Pszczelarnię w 2001 roku, cztery lata po powodzi. W miejscowości wciąż trwały prace przy likwidacji popowodziowych zniszczeń. Udało jej się wspólnie z rodziną i przyjaciółmi uczynić to miejsce prawdziwą perełką.
Mała Mi podała nr konta i tytuł wpłaty . Potrzebna jest jeszcze informacja, że właścicielką konta jest Ewa Grochowska.
Dom ocalał, dzięki magnolii, która rosła na tarasie. Samo drzewo porwał prąd potoku, który na wysokości domu Ewy miał 80 m szerokości. Ale korzenie magnolii zostały i zapobiegły osunięciu się domu. Część budynku wisi nad kilkumetrową skarpą. Ewa jest teraz w betoniarni i organizuje materiał na zabezpieczenie ubytków i ocalenie domu. W Wilkanowie wciąż nie ma prądu, nie działają telefony (dochodzą SMS-y).
Do grosza grosz, a zbierze się trzos. Ewa będzie wdzięczna za nawet najdrobniejszy przelew.
Wczoraj Ewa udzielała wywiadu w radiu Nowy Świat po godzinie 18. Sama nie mogłam znaleźć linku do tej audycji. Jeśli komuś się uda, to wstawcie go tutaj.
Dziękuję!
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 09:53, 17 wrz 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Agatorek napisał(a)

Ja nie mieszkam na terenach, które są zagrożone kataklizmami naturalnymi (powódź, jakieś silne wiatry itp), ale rok w rok ubezpieczam (dodatkowo od pożaru/kradzieży/ włamania itp).


Ja też mam ubezpieczone nieruchomości, domek nad Rozlewiskiem też. Od wszystkiego: pożaru, kradzieży włamania.
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 07:53, 17 wrz 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Kasya napisał(a)

O kurczę,
na zdjęciu widać okolice strumienia, zerwany brzeg i szopę…


No właśnie też czuję się skołowana.
Była informacja, że woda zabrała stodołę (rozumiem, że to ten budynek ze zdjęcia), że zabrała ogród od strony rzeki (ja wyobraziłam sobie że cały niemal).
No i że dom ma podmyte fundamenty.
A ze zdjęcia nie wynika, by ogród (poza porwanym brzegiem) był zalany.

Na fb też jest wpis Pszczółki o wpłaty, ludzie pytają (z troską), czy dom cały - - brak odpowiedzi.

Ranczo Szmaragdowa Dolina II 07:36, 17 wrz 2024


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 13769
Do góry
Agatorek napisał(a)
Wiadomo, że trzeba pomóc.

Ale muszę nawiązać do tego, co napisała Tess



Zaznaczam, że nie pracuję w branży i nikogo namawiać nie chcę, ale zastanówcie się proszę nad ubezpieczeniem domu, budynków gospodarczych, ogrodu i innych nieruchomości, czy ruchomości.
Ja nie mieszkam na terenach, które są zagrożone kataklizmami naturalnymi (powódź, jakieś silne wiatry itp), ale rok w rok ubezpieczam (dodatkowo od pożaru/kradzieży/ włamania itp).


Zgadzam się. Też mamy zawsze ubezpieczony dom i budynek gospodarczy. Też niby nie mieszkamy w zagrożonym terenie. A nawałnica w 2017 narobiła dużo szkód, nikt się nie spodziewał. Takie zdarzenia mogą wystąpić wszędzie i nie mamy na to wpływu. A i włamania do domów otrute psy, u nas też były kilka w jednym czasie. To ostatnie nas na szczęście ominęło. Dookoła mamy sąsiadów i pewnie dlatego.
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 22:42, 16 wrz 2024


Dołączył: 17 gru 2020
Posty: 16276
Do góry
Wiadomo, że trzeba pomóc.

Ale muszę nawiązać do tego, co napisała Tess

Tess napisał(a)


Możecie mnie zlinczować, ale dzisiaj mam podobne przemyślenia do terenów Kotliny Kłodzkiej. Oczywiście to ogromna tragedia dla Wszystkich jej Mieszkańców - stracili domy i dobra materialne, ale też poczucie bezpieczeństwa. Ja obawiałabym się inwestować od nowa w dom, także często w źródło utrzymania (agroturystyka) na terenach, które w tak krótkim czasie nawiedziła kolejna powódz.


Zaznaczam, że nie pracuję w branży i nikogo namawiać nie chcę, ale zastanówcie się proszę nad ubezpieczeniem domu, budynków gospodarczych, ogrodu i innych nieruchomości, czy ruchomości.
Ja nie mieszkam na terenach, które są zagrożone kataklizmami naturalnymi (powódź, jakieś silne wiatry itp), ale rok w rok ubezpieczam (dodatkowo od pożaru/kradzieży/ włamania itp).
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 21:54, 16 wrz 2024


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14170
Do góry
Tess napisał(a)
Fajnie wyszło, interesująco.

Dziękuję .
W Kruklandii 21:47, 16 wrz 2024


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42887
Do góry
Tess napisał(a)


Szkoda, bo jak nie Twoje, to dzisiaj są, a jutro może ich nie być. Na mojej weekendowej działce sąsiad wyciął duże drzewa (bardzo duże) i moją cienistą rabatę diabli wzięli



No fakt, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia Ja już wymiękam, nie daję rady ogarnąć ogrodu - wiek robi swoje. To mi się wydaje że innych też to dotyczy


Ale jedna działka oznaczona jako las, dosyć młody... to raczej nie wytną.
A druga to pastwisko, ale zarośnięte. I stoi tam ponoć jakiś bunkier
Poza tym będę sadzić od razu drzewa

Też już czuję w kościach, ale się jeszcze nie poddaję
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 21:13, 16 wrz 2024


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89948
Do góry
Tess napisał(a)

Ale jak to? Przecież 10 worków to na bank nie wystarczy...

No nie wystarczy, a po tyle wydzielają.
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 21:11, 16 wrz 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)

Tak wtedy zalało. Do tego obecnie przydział worków z piaskiem na dom jest 10 szt. To nawet u nas nie były limitowane, a tam jakaś abstrakcja dosłownie.

Ale jak to? Przecież 10 worków to na bank nie wystarczy...
W Kruklandii 21:09, 16 wrz 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Juzia napisał(a)


Laski nie moje niestety.


Szkoda, bo jak nie Twoje, to dzisiaj są, a jutro może ich nie być. Na mojej weekendowej działce sąsiad wyciął duże drzewa (bardzo duże) i moją cienistą rabatę diabli wzięli

Juzia napisał(a)


Nikogo nie mam zamiaru zatrudniać, ale nie mam zamiaru też bawić się w rabaty
Jak się przeliczyłam to trudno Tragedii z tego nie będzie.


No fakt, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia Ja już wymiękam, nie daję rady ogarnąć ogrodu - wiek robi swoje. To mi się wydaje że innych też to dotyczy
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 20:47, 16 wrz 2024


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89948
Do góry
Tess napisał(a)

O rany Większa niż w 97... A przecież wówczas ich zalało?

Tak wtedy zalało. Do tego obecnie przydział worków z piaskiem na dom jest 10 szt. To nawet u nas nie były limitowane, a tam jakaś abstrakcja dosłownie.
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 20:46, 16 wrz 2024


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89948
Do góry
Tess napisał(a)

Dla mnie chyba większym problemem byłaby świadomość (może trafniej określę to obawą), że trud i wkład w odbudowę może być daremny, bo znowu może to zniweczyć kolejna powódź.
Która nie wiadomo, kiedy nadejdzie. Bo może zdarzyć się za 20 lat, ale może za 5. Albo za rok.
Przy obecnych zmianach klimatu - pewnie raczej wcześniej, niż później.


Niestety my się z taką sytuacją stale mierzymy. Trudne jest życie z tą świadomością.
W Kruklandii 20:44, 16 wrz 2024


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42887
Do góry
Tess napisał(a)

Te laski po bokach działki to Twoje, czy na sąsiednich działkach?

Przeczytałam, jaki wielki planujesz sad i warzywnik. Jestem pod wrażeniem areału, ale czy policzyłaś siły na zamiary? No chyba, że ogrodnika zatrudnić zamierzasz


Laski nie moje niestety.

Nikogo nie mam zamiaru zatrudniać, ale nie mam zamiaru też bawić się w rabaty
Jak się przeliczyłam to trudno Tragedii z tego nie będzie.
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 20:37, 16 wrz 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Rojodziejowa napisał(a)
W obliczu ostatnich wiadomości jakoś mi się nie chce za bardzo pisać. Zgniotły mnie te informacje.

Mnie żadna robota nie idzie. Na niczym skupić się nie mogę dłużej.
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 20:35, 16 wrz 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Fajnie wyszło, interesująco.
W Kruklandii 20:34, 16 wrz 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Juzia napisał(a)

Laski mam po bokach działki, górki mam od frontu i zadu.... nie jest źle

Te laski po bokach działki to Twoje, czy na sąsiednich działkach?

Przeczytałam, jaki wielki planujesz sad i warzywnik. Jestem pod wrażeniem areału, ale czy policzyłaś siły na zamiary? No chyba, że ogrodnika zatrudnić zamierzasz
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 17:41, 16 wrz 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)
Mam informacje od Irenki z Miłkowa. Czekają na falę, ma być większa niż w 97 r. Jak Ich zaleje już się nie odbudują. Są strasznie zdenerwowani sytuacją jak ma być.

O rany Większa niż w 97... A przecież wówczas ich zalało?
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 17:37, 16 wrz 2024


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)
Pszczółka odkryła swoją przyszłą Pszczelarnię w 2001 roku, cztery lata po powodzi. W miejscowości wciąż trwały prace przy likwidacji popowodziowych zniszczeń. Udało jej się wspólnie z rodziną i przyjaciółmi uczynić to miejsce prawdziwą perełką. Problem jest w tym, że teraz wszyscy są o ponad 20 lat starsi i chyba psychicznie trudniej znieść odbudowę, kiedy ma się świadomość tej wielkiej osobistej straty.

Dla mnie chyba większym problemem byłaby świadomość (może trafniej określę to obawą), że trud i wkład w odbudowę może być daremny, bo znowu może to zniweczyć kolejna powódź.
Która nie wiadomo, kiedy nadejdzie. Bo może zdarzyć się za 20 lat, ale może za 5. Albo za rok.
Przy obecnych zmianach klimatu - pewnie raczej wcześniej, niż później.

Ranczo Szmaragdowa Dolina II 16:52, 16 wrz 2024


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89948
Do góry
Tess napisał(a)


Możecie mnie zlinczować, ale dzisiaj mam podobne przemyślenia do terenów Kotliny Kłodzkiej. Oczywiście to ogromna tragedia dla Wszystkich jej Mieszkańców - stracili domy i dobra materialne, ale też poczucie bezpieczeństwa. Ja obawiałabym się inwestować od nowa w dom, także często w źródło utrzymania (agroturystyka) na terenach, które w tak krótkim czasie nawiedziła kolejna powódz, jeszcze groźniejsza i dotkliwsza w skutkach, niż ta z 1997 r.
Pammiętam, jak wszyscy staliśmy murem za Ewą, kiedy w 2019 bodajże roku planowano gdzieś obok jej nieruchomości budować zbiornik retencyjny. Teraz myślę, że szkoda, że nie powstał. Doczytałam (teraz) że był cały projekt budowy 10 zbiorników w różnych miejscowościach, były zaklepane środki z Unii. Powstały tylko 3 czy 4.
Mieszkańcy byli przeciwni ich budowie. Po ludzku rozumiem, wiązało się to z utratą jakiejś powierzchni nieruchomości, cały projekt przewidywał też wysiedlenie 2500 osób.
Tylko teraz, po kolejnej, jeszcze groźniejszej powodzi, myślę, że powinno się jednak powrócić do zadania ochrony przeciwpowodziowej Kotliny kłodzkiej.
Pewnie nie da się całkowicie zapobiec powodziom, ale może są sposoby na zminimalizowanie ich skutków.
Bo skutki są przerażające. Dla ludzi których Wielka Woda zalała.
Ale i dla całego społeczeństwa. Trzeba odbudować wiele km dróg i chodników, mosty, wyremontować budynki użyteczności publicznej (w tym szpitale).


Ja się stale zastanawiam kto pozwala się budować na terenach zalewowych. A budują i to z premedytacją. W Krakowie całe osiedle Wiślane Tarasy są bezpośrednio za wałem Wisły postawione, a to są nowe osiedla.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies