Martwiłam się o swoje świdośliwy, bo są na etapie "za 5 minut kwitnienie". W sobotę wszystkie pączki kwiatowe po nocnym przymrozku opadły. Na szczęście już przy dwóch stopniach na plusie ładnie się podniosły. Mam nadzieję, że Twoja magnolia u świdośliwa przetrwały to zawirowanie pogody.
Trójkącik na froncie wygląda nad wyraz elegancko.
Doszłam do wniosku, że mamy bardzo podobny typ ogrodu, dlatego nam się wzajemnie podobają.
Jedyna różnica jest taka, że Twój jest na wyższym poziomie dopieszczenia. Mnie by do głowy nie przyszło, żeby po zakończeniu porządków w ogrodzie stwierdzić, że jeszcze trzeba zamówić korę, aby rozłożyć ją na rabatach. Za to podziwiam Ciebie, Lidkę i inne dziewczyny, które to czynią.
W swoich obawach nie jesteś odosobniona. {pdczas spacerów z psem widziałam mnóstwo owiniętych agrowłókniną roślin; nawet kilkumetrowych drzewek. Ludzie chronili nie tylko magnolie, ale i brzoskwinie.
Tulipanów i runianki osłaniać na szczęście nie trzeba.
Przymrozek był, ale nie taki straszny jak pierwotnie prognozowano. Ziąb tylko okropny się zrobił i odeszły wszystkie chęci na jakiekolwiek działania na zewnątrz.
Magnolia zbliża się do końca kwitnienia. Płatki wraz z wiatrem rozniosły się po ogrodzie. Brązowych glutów raczej nie ma.
Piątek był przepiękny. Popracowałam trochę w ogrodzie, złapałam też nieco kwitnących kadrów.
Prognozy przerażają. 20 stopni a potem mróz i lodowaty wiatr.
Na szczęście sobotnia noc była w okolicy zera, zobaczymy jak dzisiejsza.
Tymczasem mirabelka sąsiada i moja magnolia, pachnące ślicznoty.
Moja już potargana przez wiatr i grad, jak też ta NN, która pierwszy raz zakwitła, tej już wszystkie kwiaty smętnie zwisają. Cieszę się, że załamanie pogody przyszło kiedy 'Elizabeth' jeszcze ma zamknięte pąki, może przetrwa? To moja największa magnolia, chociaż posadzona jako ostatnia, przemarznięcie jej kwiatów odczuwam zawsze najboleśniej.
Uśmiecham się do Ciebie za słowa o magnolii Podreptałam dzisiaj, porównałam kwiaty i chyba to jednak jest stellata Założyłam, że to może być właśnie Soulange, tylko dlaczego ma takie maleńkie kwiaty? Myślę, że w kilka lat wyrośnie na ładne drzewko
Na razie wspierają ją magnolie w tle, sąsiedzkie
Edit: szperam i możliwe, że ta moja siewka magnolii to może być M. kobus
Magnolia japońska, wskazywałby na to pokrój drzewka i ilość płatków w kwiatach.
Magnolia niestety raczej nie zdąży z kwitnieniem, choć jest nadzieja, że kilka pąków zupełnie nierozwiniętych przeczeka bezpiecznie przymrozki i ruszy w przyszłym tygodniu.
No wczoraj to byyyył dzień
Kto tylko miał czas mył, oczyszczał, no i focił przed mrozem
U mnie jeszcze rower.
Masz Kasia taki dorodny ogród, nie mogę się na te rabaty napatrzeć.
Ciemierniki grubasy a magnolia cudna w kształcie i kwiatach.
Fotek mało!!!
No dobra usprawiedliwiam bo tyrka była
Ta Twoja delikatna magnolia ma wiele uroku i bardzo ładny pokrój. Osobiście byłabym bardzo miłe zaskoczona taką siewką Kupiłam moją pierwszą magnolię ze szkółki, gdzie właścicielka (specyficznie zakręcona ) nie mogła sobie przypomnieć jej odmiany. Podejrzewała zwykłą Soulange’a i niby kształt kwiatów się zgadza, tylko kolor jest inny, wchodzi w cieplejszy róż. Ta niespodzianka, na którą czekałam 2 sezony, bardzo mi przypadła do gustu