Witaj Asia.Dzięki że zajrzałaś i za pocieszenie mnie.Przyznam, że jestem z lekka przerażona tym co powinnam zrobić w swoim ogrodzie, żeby był chociaż trochę podobny do ogrodowiskowego.Kwiaty jednoroczne bardzo mi się podobały jak już kwitły ale strasznie dużo przy nich pracy. Zawsze siałam cynie, astry,, aksamitki i kupowałam jeszcze lobelie i begonie.Spróbuję na razie zmienić ten okrągły kawałek ale nie bardzo wiem jak.Mam tam posadzone na stałe tawuły o jasnych listkach i na środku brzozę zwisającą. chyba zaraz pójdę zrobić zdjęcie i wstawię go.
MARZENA -- i mnie opuchlaki ...zacznę od Dursbanu i pułapki z deseczki a taśmą klejącą pod RH.potem jeszcze wieczorkiem będę pryskać Fastac a jak nie pomoże to kupuję nicienie ...WOJNA bez pardonu .
mam ładne rh i mam zamiar je mieć .
ostatnio jak Gabriela była u mnie jeden taki majowy chrabąszcz spadł nam prosto pod nogi z nieba . wielki na 4 cm....brrrr wredny ..zginął śmiercią tragiczną pod butem ...moim butem ...
AGANIA - ty się z remontem uporasz ..ja z ogrodem i umówimy się na kaffffkę
BOŻENKA --- mam wielką radość że ktoś tych rad słucha i mogę komuś ułatwić życie ...po to forum ....no i dla towarzystwa
a dla ułatwienia życia fotkę zostawiam na dobranoc jak krótko strzygę lawendy i tawuły ...co roku
Witam i bardzo proszę o pomoc...
Od zeszłego roku mam powygryzane okrągłe dziury w liściach rh. Myślałam że to są opuchlaki. Wykopałam rośliny. Dokładnie przejrzałam glebę ale żadnych larw nie znalazłam...
Dziś przekopywałam całą rabatę i zaczynałam ją organizować od nowa. Rosły tam wcześniej tawuły japońskie obok wspomnianych rh a w ich korzeniach znalazłam potężne, białe larwy dochodzące nawet do 3cm długości. mają ciemniejszy odwłok i są takie bardzo "mięsiste". Na około 3 metrach kwadratowych znalazłam 37 takich właśnie larw... Przejrzałam zdjęcia w internecie ale na opuchlaki to mi nie wygląda. Bardziej za to przypomina larwy Chrabąszcza majowego (jestemm pewna).
Czy możecie pomóc mi uratować rośliny, bo sama już nie daję rady i podpowiedzieć czym to zwalczyć???? BARDZO będę wdzięczna za rady mądrzejszych
I rabatka którą tworzę z pomocą Danusi. Brakuje jeszcze miskantów "Variegatus", będą przy płocie po obu stronach śliwowiśni. Carexy i żurawki też do kupienia.
Sosenka i trzmielina do przesadzenia. Tu gdzie kora są tawuły "Goldflame". Jedna przed drzewem gdzie tulipany i dwie po bokach.
Nic nie widać na tych zdjęciach
Właściwie to najlepszą ilustracją dzisiejszego dnia byłby chyba ... kajak! Za oknem leje
Szukam żółtego i błękitu... Więc jeszcze raz zajrzę do Iwy, bo tam cudne niebieskie aranżacje bratkowe
Już je widziałam, ale spojrzę z wielka przyjemnością jeszcze raz
Basiu, mam nadzieje, że bunt słoneczka nie będzie trwał długo
Bogdziu, siedzę w domu, bo rozsądek tak radzi. No i energii brak przy niskim ciśnieniu, żeby wyskoki robić
Chciałam Wam powiedzieć, że wzrok szuka zielonego, ale i kolor młodych listków tawuły Golden Flame też sprawia przyjemność
Śliczne fotki z kropelkami deszczu Dziękuję za odpowiedź w sprawie berberysów. Teraz mam zagwozdkę. Zastanawiam się czy zamiast nich wzdłuż wjazdu lepiej sprawdzą się tawuły cięte w kulkę? Pozdrawiam
Pocieszyłaś mnie na wiele sposobów:
- dziękuję za porady rabatowe (słuszne, muszę zadziałać z trzmieliną oskrzydloną i tawulcami)
- kompost do róż (jak teraz potrzebowałam do dołów pod nowe rośliny zdjęłam z róż - w ten sposób człowiek wie, że nie kręci się w kółko po ogrodzie bez sensu)
- dzielenie traw (moja sesleria dla Ciebie jeszcze kwitnie, mus poczekać)
- jaki to ten florowit do sypania pod róże? W granulkach? Jest taki?
- ja skorupki to suszę, gniotę i od razu do wapniolubnych donoszę (ciemierniki, goździki kamienne, lawenda, gipsówka)
- obierki daję do kompostu, bo kompostu nie daję pod pomidory a tylko obornik "zelżały".
I co do kompostownika, mimo palenia gałęzi (odzyskiwanie popiołu) i innych chabazi, mimo posiadania 3 wielkich komór opróżnianych raz w roku - nadal brakuje w nim miejsca.
O 15,00 byliśmy gotowi ze wszystkim Nawet ten nieużytek przed furtką opanowałyśmy z córcią. Czego tam nie było...po budowie u sąsiadów zostały różne skarby...już tawuły rosną sobie, będę w kuleczki przycinać, plewić od czasu do czasu...bałaganu nie będzie przynajmniej.
Z kawałka 6 m x 0,5 m wynieśliśmy 4 wielkie wiadra śmieci i chwastów. Na pewno jeszcze wyłazić zielsko będzie, ale teraz już bułka z masłem będzie
Muszę iść Twojej huśtawki poszukać, do mojego huśtania to jeszcze trochę
Wszystko się pochrzaniło, musieliśmy wczoraj wieczorem wracać, M rano dzisiaj do pracy...
Pogoda się zepsuła, więc tak bardzo mi nie żal...
Ale wczoraj, jak taki sztab ludzi w ogród poszedł wszystko zrobiliśmy, co zaplanowane było
Podzielone, przesadzone astry. Przesadzone jeżówki. Posadzone pierwiosnki. Wypielone przed furtką i przeniesione malutkie tawuły. Przesadzone odętki (miejsce na pagodę trzeba było przed umbrą zrobić). Wypielona cała skarpa. Wszystkie róże dostały Magiczną. Reszta podlana z konewki! z azofoską w płynie. Postęp w huśtawce widoczny. Naszykowane rozplenice i astry jako dary Czas na leżenie, piffo i grilla też był
W przyszłą sobotę kostrzewy pójdą pod nóż...siostra przyjedzie po sadzonki z podziału
Zajrzyj do mnie to nie stwierdzisz inaczej Kupuję głównie małe sadzonki krzewów ( z racji tego, że są tańsze) więc na efekt będę musiała dłuuugo czekać. Z moich oględzin większość roślinek przeżyła zimę, peonie pięknie wypuszczają, prymulki też mają się dobrze. Trochę martwię się o hortensje bo nie widać żadnych oznak życia. I hosty gdzieś mi zniknęły. Taka ze mnie ogrodniczka, że jesienią gdzieś je przesadziłam i nie wiem gdzie
Jutro wpadnę obejrzeć Twoje wyniki pracy
pozdrawiam
Nadal nie ma czasu cyknąć fotek ..jakaś masakra . ale wczoraj zrobione tyle cięć że wieczór zakończyłam
POLTRAMEM COMBO ......
Melduję że nie wagarowałam w pierwszy dzień wiosny
- obcięte wszystkie jałowce na skarpie
-ogolone o połowę kulki Danica na skarpie
-ogolone wszystkie tawuły w liczbie ok 70 ....
-fryzury nowe dostały thujki koło tarasu ...w stożek i kulki ...
-a posprzątanie tego drugie pół dna zabrało i zapchało kompostownik na cacy ...
- a doprowadzenie siebie do używalności trwa do tej pory ...
na oka pocieszenie zostawiam widoczki z ubiegłego roku ...
Dzisiaj posadziliśmy wszystkie clematisy, trzmielina oskrzydlona, która żyła w oczekiwaniu na swoje miejsce, właśnie je znalazła. Pozostałe roślinki zakupione ostatnio -też.
Dziś wycieczka do Przytoku po róże- mieli tylko 5 z tych , które chcieliśmy- szkoda.
Do tego rozplenice, tawuły japońskie i znów robota się szykuje. Grześ jutro odbiera maliny i zaczynamy tworzyć malinowy kącik .
Ewuś ,u mnie pysznogłówka była by za wysoka ,to moja 4 różanka ,z przodu domu mam ,tawuły ,róże ,trawy ,lawenda ,przewrotnik ,szałwię ,przy tarasie ,żółte róże , niebieski powojnik ,bukszpan i niebieskie dzwonki oraz skarpę różaną z bylinami .pozdrawiam