Dziękuję Danusiu, tak myślałem, że to to Czy z doświadczenia polecasz z tym walczyć fungicydami, czy wymianą trawnika w miejscach chorych? W necie na ten temat opinie właśnie całkiem rozbieżne...
W cieniu trawnik słabo rośnie, rzednie i tak musi być, inaczej nie będzie, wzloty i upadki, po nawożeniu nieco lepiej, ale generalnie ciągle coś trzeba z nim robić. Nie ma czegoś takiego jak trawa do cienia. Mam też ten problem w bukszpanowym, spory cień, lepiej rośnie na kawałkach, gdzie dociera więcej słońca. Posyp nawozem wieloskładnikowym do trawnika.
To choroba grzybowa czerwona nitkowatość traw. Sprzyja jej wilgotna pogoda, a ponieważ leje non stop to nic dziwnego. Także zachwianie równowagi pomiędzy azotem a fosforem i potasem prowadzi do tej choroby. Poczytaj w necie o tej chorobie. Najlepiej na stronach producentów trawników z rolki.
Ja nie tnę, mają zbyt świeże przyrosty, jeszcze jest za wcześnie. Tym bardziej odpowiedź na nie, że jest mega wilgotna pogoda, leje non stop a to nie jest dobra pogoda na cięcie. Wzmaga przenoszenie zarodników grzybów podczas cięcia na inne egzemplarze.
Trawnik zagłodzony i być może zgnił od nadmiaru wody. Nie ma siły rosnąć. Zaaplikuj nawóz do trawników. Tylko równomiernie, bo będą łaty/plamy. Albo spalony z kolei będzie. Trawnik łatwo można zniszczyć nieodpowiedzialnymi zabiegami niedoświadczonego ogrodnika, a naprawić potem długo trzeba czekać.