Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Nowe migawki z ogrodu 16:03, 11 gru 2025


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 13433
Do góry
Kompostownik na bogato będzie.
Lucy czy na 3 foto masz żywopłot mieszany?
Nowe migawki z ogrodu 13:46, 11 gru 2025


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13770
Do góry


I miejsce pod kompostownik
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 13:43, 07 gru 2025


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89420
Do góry
vita napisał(a)
Zapomniałam już o ptasim zwierzyńcu w Szmaragdowej Dolinie Sporo dodatkowego trudu dla Was, ale jaki efekt! Nawozu ptasiego masz chyba pod dostatkiem?
"Trzeba lecieć"- ach, Sylwia

Nawóz idzie na kompostownik, a potem raz w roku na warzywnik i szklarenkę . W rabaty nie daję bo nasiewa się w niego mnóstwo nawłoci zza siatki od sąsiada. Nie dałabym rady pozbyć się jej potem z rabat. A w warzywniku motyka przelecę i po siewach
Nowe migawki z ogrodu 14:26, 01 gru 2025


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13770
Do góry
Dziewczyny, brukarskie przce zakończone .

Panowie zrobili mi nawet podstawę pod kompostownik.

A teraz przede mną porządkowanie, równanie, przewożenie ziemi. Dwa transporty już miałam, w tygodniu mam dostać dwa kolejne.

Mam nadzieję, że w nadchodzacy weekend zamknę sezon .
Tak było w sobotę, w trakcie rozwożenia ziemi.



Plan na te jedną samotna płytę jest taki, że będzie ona zatopiona w trawniku, albo żeby nie utrudniać sobie życia koszeniem, w karmniku ościstym albo jakiejś rozesłanej tojesci czy innej płożącej roślince.
Znowu na wsi 19:51, 14 lis 2025


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry
Jolcia hej czytam, że też się na pracowałaś już ja też zostały mi jeszcze liście czereśni do zgrabiania ...cały kompostownik zawaliłam tulipanowca liśćmi a reszta owocowe do worów , kaliny liście mnie zastanawiały ale poszły z owocowymi bo z tej samej strony ogrodu śliczne dekoracje i te serca przyciągają oko a kocie na straży siedzą jak maskotki
Miłego czekania na nieuniknione z białym akcentem ...
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 16:56, 25 paź 2025


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13946
Do góry
TAR napisał(a)
Wiem z czym sie mierzysz, bo mam podobnie. Kilka wielkich debow przy granicy i wokol bajora. Jest co zbierac. Ale u mnie to miejscowa dzika, tam gdzie jest palenisko. Wiec o tyle luz. I tam widze jak po sezonie ladnie rozkladaja sie debowe liscie. Jest spora warstwa swietnego humusu. Tylko u mnie jest wilgoc i mokro wiec rozkladanie lisci jest znacznie szybsze.
Dlatego tak sie waham by robic tam jakiekolwiek rabaty i ugladzanie terenu. Bo tez bym musiala kopciuszkowac jak Ty

Na rabatach glownie sciolka brzozowo sosnowa. Te tylko wzruszam wiosna pazurkami.

Kazdy ma swoj sposob na ogrod i to jest fajne.

No wlasnie z tym brakiem wilgoci jest dramat…
Dzisiaj opróżnialiśmy kompostownik i górna warstwa to fajna ziemia, a od połowy w dół - pył…
Ogród z plażą 23:17, 14 paź 2025


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10226
Do góry
Ja też piwonie już mam wycięte. Lepiej żeby zasiliły kompostownik, niż poszły w niebyt.
Od Hani Gruszki nauczyłam się jesiennego czyszczenia ogrodu - bardzo sobie tą metodę chwalę.
Ogród teraz już wygląda "średnio", a każda godzina spędzona na wycinkach teraz jest godziną "zaoszczędzoną" wiosną, kiedy roboty i tak jest masa.
Ogród bez roweru 21:35, 06 paź 2025


Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 3807
Do góry
Eupraksja napisał(a)
Hej hej, i jak się mają Twoje rośliny teraz, kiedy się ochłodziło i woda dłużej pozostaje w glebie? Podniosły się trochę, czy już pozostały w trybie jesiennym?

Nowy kompostownik też planowałam, ale pod wpływem rozmów tutaj póki co po prostu przegrabiam liście w miejsca, gdzie nie sadzę nic jeszcze, więc zakup jakby stracił sens, na kuchenne odpadki i chwasty nasze dwa w pełni wystarczają, przynajmniej na razie. A jakie kompostowniki planujesz? Drewniane czy plastikowe?

A zrębki z liśćmi pewnie że lepsze, przynajmniej nie ma problemu niedoboru azotu

To co wyglądało źle to już się nie polepszy. Tryb jesienny.

Kolejne kompostowniki już kupione. Plastikowe. PROSPERPLAST Compothermo. Mam teraz trzy 340l i trzy 900l. Mąż się śmieje, że kompostownię zakładamy.

Trochę za mało tych liści w zrębkach. Temperatura wzrosła na krótko. W weekend robiliśmy wertykulację, więc sporo trawy poszło na kompost. Może po wymieszaniu tej trawy ze zrębkami coś się ruszy.

U mnie teraz gramy z dzikami. Dziki robią z trawnika puzzle, a ja je składam. Po kilku dniach dziki robią kolejne puzzle, więc znów składam. Już cztery takie cykle przeszliśmy. Teraz postawiłam zrobić szach-mat i wczoraj wysypałam resztki środka odstraszającego dzikie zwierzęta. Rano kolejnych puzzli nie było. Dziki chyba myślą nad kolejnych ruchem.
Wciąż się zastawiam po co one to robią. Odpadków tam nie ma. Żołędzie leżą sobie spokojnie obok i nie są zjadane. O szkodniki glebowe chyba chodzi. Jeszcze miałam taką teorią, że w tej ich akcji chodzi o posadzenie nowych drzew. Teren pod dębem rozryty, żołędzie spadają w dołki, nowe drzewa rosną.
Ogród bez roweru 00:30, 06 paź 2025

Dołączył: 09 kwi 2025
Posty: 299
Do góry
Hej hej, i jak się mają Twoje rośliny teraz, kiedy się ochłodziło i woda dłużej pozostaje w glebie? Podniosły się trochę, czy już pozostały w trybie jesiennym?

Nowy kompostownik też planowałam, ale pod wpływem rozmów tutaj póki co po prostu przegrabiam liście w miejsca, gdzie nie sadzę nic jeszcze, więc zakup jakby stracił sens, na kuchenne odpadki i chwasty nasze dwa w pełni wystarczają, przynajmniej na razie. A jakie kompostowniki planujesz? Drewniane czy plastikowe?

A zrębki z liśćmi pewnie że lepsze, przynajmniej nie ma problemu niedoboru azotu
Ogród rozkoszy ziemskich 08:38, 29 wrz 2025


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 6098
Do góry
Cześć Asiu!

Będzie trochę długo, ale mam nadzieję, że konkretnie i na temat. Nie mam wieloletniej historii ogrodowej, nie jestem z wykształcenia projektantem czy ogrodnikiem. Jestem za to osobą, która woli 10 razy przemyśleć rabaty, żeby potem sadzić raz i uniknąć tzw. "tetrisów". Może nie mam ogrodu długo, ale dzięki temu, że jestem w trakcie zakładania to pamiętam jak to było na początku i mogę kilka rad z tej strony dorzucić.

Ogrodowo pomogły mi najbardziej trzy rzeczy (kolejność nieprzypadkowa): podręcznik Podstawy projektowania ogrodów Alexander Rosemary, OGRODOWISKO oraz Pinterest. Mimo, że jestem w trakcie zakładania ogrodu, tak w okolicach połowy wykonanych rabat, to już widzę dużo efektów, oszczędności czasu, energii i kosztów dzięki tym trzem punktom.

1. W tym podręczniku są wszystkie etapy rozpisane po kolei, dzięki niej łatwo można zrozumieć „dlaczego tak a nie inaczej”. Jedno z najważniejszych przesłań - najlepsze ogrody powstają jako CAŁOŚĆ, a nie pojedyncze rabaty przyklejone do siebie lub co niektórym ogrodnikom się zdarza - pojedyncze rośliny, chyba że chcesz ogród kolekcjonerski. Mam wrażenie, że jak się nie zacznie od podstaw tj. wyznaczenia stref, ścieżek=komunikacji, przemyślenia swoich oczekiwań, tego jakie elementy chcesz, żeby się tam znalazły to narobisz się dwa razy zakładając rabaty tymczasowe. Ciągłe przeróbki i przesadzanki, a to kupa czasu, pracy i kosztów zakupu innych roślin. Chociaż są osoby, których to właśnie kręci w ogródkowaniu - taka zmiana, praca, grzebanie w ziemi. Jak dla mnie to w wersji idealnej część ozdobną mam tylko pielęgnować, a grzebać w ziemi to sobie mogę co roku w warzywniku.

Ja bazowałam głównie na ww. książce. Swoją drogą w momencie kiedy ją kupowałam inne z tej tematyki były po 50-60 zł, a ta jakoś koło 100 zł. Uważam, że warta swojej ceny. Pełno w niej rysunków, analiz, nie tylko opisów. Mało za to zdjęć prawdziwych ogrodów, co jest na plus, bo koncentruje się na zasadach i wiedzy. Książka kieruje po kolei przez każdy etap projektowania.


Zerknij na sam spis treści:


Podziękowania 7

Wprowadzenie 9

Rozdział 1 Rozpoznanie i ocena terenu – przygotowanie do projektu 15

Wymagania właściciela ogrodu 17

Rozpoznanie terenu 20

Pomiary terenowe 24

Podstawowe umiejętności rysunkowe 37

Inwentaryzacja – zapis informacji o stanie terenu 47

Położenie ogrodu 48

Charakterystyka uwarunkowań zewnętrznych 54

Uwarunkowania prawne 61

Zmierzając do opracowania projektu 63

Podsumowanie 70

Rozdział 2 Rozwijanie koncepcji: poziom powierzchni ogrodu 71

Przystąpienie do procesu projektowego 73

Technika rysunku w prezentacji projektu 74

Projektowanie z wykorzystaniem wzorów i kształtów 82

Tworzenie siatki kwadratów dla różnych przestrzeni 87


Motywy w projekcie 95

Projektowanie przestrzeni zewnętrznej 101

Przestrzeń 101

Światło 103

Wielkość i proporcje 105

Woda 107

Klarownie się pomysłów na wstępny projekt zagospodarowania ogrodu 119

Rzut ogrodu i nawierzchnie: poziome elementy projektu 119


Materiały 125

Elementy pionowe i nadziemne 138

Wstępny projekt zagospodarowania ogrodu 149

Rozdział 3 Finalizowanie projektu zagospodarowania ogrodu 159

Rola struktury pionowej ogrodu 161

Elementy pionowe 162

Materiały 168

Nasadzenia strukturalne: bariery i ogrodzenia 173

Rola elementów górnej przestrzeni ogrodu 177

Elementy górnej przestrzeni ogrodu 178

Elementy wyposażenia ogrodu 184

Uwarunkowania praktyczne 197

Finalizowanie projektu zagospodarowania ogrodu 202

Rozdział 4 Tworzenie projektu nasadzeń roślinnych 213

Funkcje nasadzeń roślinnych 215

Zasady projektowania nasadzeń roślinnych 218

Sezonowe zmiany w kompozycjach roślinnych 223

Wskazówki praktyczne 225

Style nasadzeń 227

Tworzenie projektu nasadzeń roślinnych 232

Rozdział 5 Wizualizacja i realizacja projektu 257

Dopełnienie projektu 259

Nadanie intensywności koloru i wprowadzenie tekstury 260

Wykorzystanie fotografii i 264

Tablica zdjęć referencyjnych 266

Rysowanie przekrojów i widoków 268

Rysunek aksonometryczny 273

Budowa, nasadzenia i utrzymanie ogrodu 282

Twoja rola jako projektanta ogrodu 285

Aneksy 287

Zeszyt roślin 288

Wykaz podstawowych roślin 293

Piśmiennictwo pomocnicze 298

Wybrane gatunki i odmiany roślin dostępne w polskich szkółkach i centrach ogrodniczych 301


Już po nazwach rozdziałów widać kolejność rozważań ogrodowych. Projekt nasadzeń roślinnych to ostatni etap. Wiem, że widząc pustą działkę bardzo kusi kupować rośliny i sadzić czym prędzej, ale w długiej ogrodowej perspektywie to może przynieść tylko krótkoterminowe korzyści.

Moja działka jest dość wąska, bo 21-22 metry długości, ale za to długa na 100 m. Na 25-stronie na moim wątku rozpoczęły się rozważania dotyczące kształtu rabat. Wcześniej też wiedziałam jakie elementy stałe się znajdą na niej m. in. miejsce na kompostownik, tunel, śmietniki, przyszły budynek garażu dodatkowego, zostawiłam miejsce na potencjalny basen za kilka lat (=nie prowadziłam tamtędy podziemnych rur/kabli), wiedziałam gdzie będę potrzebować prądu do oświetlenia czy pompy dla ścianki z elementem wodnym (kable już są wyciągnięte przed zakładaniem trawnika, by go potem nie niszczyć i nie dokładać pracy). Jak decyzja co do kształtu rabat została podjęta to sznurkami wyznaczyliśmy z mężem ich przebieg. W trakcie budowy dużo czytałam ile pracy kosztuje zrywanie trawnika, dlatego tam gdzie za parę lat miały być rabaty wysialiśmy poplon. Nową trawę kosiliśmy, a poplon rósł w górę. Dzięki temu mogliśmy przez kilka miesięcy się przyzwyczaić do kształtu i ewentualnie zdecydować o poprawkach.


Tutaj już po poplonie, po przekopaniu obornika i wzbogaceniu ziemi.


Z uwagi na ograniczenia czasowo-finansowe nie mogę założyć od razu całego ogrodu. Powstaje on etapami. W tym roku powinnam zakończyć rabaty w najbliższym otoczeniu domu i mam trochę rabat rozpoczętych w dalszym oddaleniu. Wiem jakie ogrodowe dodatki, rzeźby, mała architektura się znajdzie w każdym miejscu (metoda zygzaka podobnie jak z bordowolistnymi większymi roślinami). Ta książka daje duży spokój ducha, bo działa się zgodnie z planem w wyobraźni mając obraz finalnej wersji ogrodu. Przynajmniej osobie o moim typie charakteru daje.

2. Ogrodowisko
Moim zdaniem warto przejrzeć trochę wizytówek, te ogrody które Ci wpadną w oko można potem odwiedzić w wątkach, dopytać o szczegóły, zajrzeć w stare wpisy i zobaczyć zdjęcia z nasadzeń czy poczytać o powstawaniu danych rabat. Warto też udzielać się w aktywnych wątkach mimo rozbieżności stylowej, bo choć różny styl nasadzeń czy kształtów to też można podłapać inspiracje czy po prostu poznać ciekawych ludzi z tym samym hobby. W niektórych województwach użytkowcy poznają się na żywo i odwiedzają swoje ogrody, często też wymieniamy się roślinami itp.

3. Bardzo owocnym jest też przejrzeć Pinterest. Jest tam sporo zdjęć z ogrodów tutejszych. Kopalnia inspiracji. Ja obficie korzystam z tych obrazkowych inspiracji - bardzo łatwe narzędzie w obsłudze. Mam tam podzielone zdjęcia na tablice tematyczne typu - rabata zachodnia, rabata kuchenna, piwoniowa, jak również wnętrzarskie typu - salon, kuchnia.

P.S. Działając zgodnie z opracowanym planem doszłam od takiego miejsca

do takiego w 3 lata
Ogród rozkoszy ziemskich 06:14, 29 wrz 2025


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 34
Do góry

Lidka u mnie podobnie ogród jakby obok domu tylko z lewej strony. Za domem wiele miejsca nie ma. Dlatego planujemy zrobić taras w literę L i główna jego część będzie jakby z boku domu. Plus jego taki, że od 12 jest z tej strony cień i w lato bardzo przyjemnie się siedzi bez zadaszenia.
Z tyłu domu będzie malutki taras, bardziej do przejścia i może małą kanapę tu wsadzę, na której będzie można posiedzieć na słoneczku wczesną wiosną lub na jesień. Latem tam jest póki co patelnia.
Odpowiadając na Twoje wcześniejsze pytania:
- po prawej stronie od ścieżki wejściowej na razie nie ma nic bo stoi tam kostka brukowa, którą mieliśmy układać na tarasy i ścieżki przed domem. Niestety budżet w tym roku się nie spiął i odkładamy to na przyszły rok. Za kostką rosną miskanty, ale są posadzone później i mają mniej słońca niż ich koledzy po prawej stronie dlatego są jeszcze dość marne. Jedna sztuka graba jest też do przesadzenia, ale kostka blokuje póki co możliwość wsadzenia w docelowe miejsce. Dalej za kostką jest rabata grabowo - miskantowa, teraz jej szerokość to ok. 3,5 m, na pewno będzie poszerzana. Zgadzam się, że dobrze będzie wyglądać jeśli rabaty po obu stronach ścieżki będą równej szerokości. Dzięki to cenna uwaga wezmę ją do serca
- pytałaś czy planuje żywopłot na tej rabacie od frontu. Szczerze mówiąc to nie wiem sama. teraz tak myślę, że może posadzić od ogrodzenia jakieś trawy, żeby kontynuować tą rabatę grabową. Może miskanta gracillimus bo ma piękny pokrój. Dopiero przed nim dać śliwy pissardi i pomiędzy nie hortensje.
- jak większość początkujących ogrodników na początku kupowałam jakąkolwiek ziemię workowaną i sadziłam. Od czasu gdy poczytałam trochę ogrodowisko to już wiem, że torf to nie jest najlepsza rzecz dla roślin i staram się kupować kompost workowany chociaż u mnie o niego trudno, głownie torf i ziemia uniwersalna w sklepach. Próbowałam nawet kupić większe ilości kompostu do ściółkowania rabat od lokalnego zakładu przetwarzania opadów, ale u nich tyle jest folii w kompoście, że sobie odpuściłam. Od maja mam własny kompostownik, który już działa i mam nadzieję, że w przyszłym roku będę miała już złoto ogrodników własnej produkcji .

Załączam zaktualizowany plan działki.
Zieleń, drewno i antracyt 14:44, 14 wrz 2025

Dołączył: 27 kwi 2022
Posty: 28
Do góry
super klimat, naprawdę robi wrażenie! ja mam trochę mniej romantycznie, bo bardziej w stronę porządku i funkcjonalności - w tym roku zrobiłem sobie sam schowek na narzędzia z płyt mpb, bo miałem dość rozmiękłych desek i wilgoci. wyszło solidnie, łatwo się obrabia i co najważniejsze po sezonie łatwo ogarnąć czyszczenie. jak ktoś lubi coś podziałać sam przy ogrodzie, to warto ten materiał sprawdzić. bo można z niego ogarnąć tez np. fajny blat roboczy do garażu, regały do altany, boksy na doniczki, osłony na kompostownik, a nawet prosty stół ogrodowy - wszystko wygląda estetycznie i trzyma się dobrze
Miskantowa pustynia, w przyszłości tarasowy ogród na skarpie 13:12, 21 sie 2025


Dołączył: 24 mar 2021
Posty: 1516
Do góry
TAR napisał(a)
U mnie tez puste przestrzenie po wycieciu przywrotnikow. I chyba tam rozluznie i zredukuke ich ilość. Z 6 zostawie 3 szt i posadze rozyczke


Moj fyrtel wstydu wygląda akceptowalnie.
Przekierowałam w jego stronę Małzona, który mial rozpęd po cięciu czereśni.
Kazalam ogarnać i zrobić „brak błota” na trasie drzwi od kotlowni-kompostownik.
Podniosłam poziom trudności zadania i zabroniłam kupowania czegokolwiek aby uporządkowac teren bo to jest rozwiązanie tymczasowe.

Było tak (zdjecie robione w trakcie wykonywania sciezki, jeszcze trochę gratów tam wylądowało)



Teraz tak.

Grzadki zabroniłam ruszać bo wtedy jeszcze był cien nadziei na ogorki)



Anna i Ogród 2 11:42, 02 sie 2025


Dołączył: 13 lut 2023
Posty: 8572
Do góry
Kompostownik zapełniony w połowie


Sprawdzałam czy w korzeniach straconych cukini nie ma robali ale jedynie pełno dżdżownic


Jest bardzo mokro w kompostowniku i obstawiam że ten nadmiar wody mógł cukiniom zaszkodzić. Tylko jedna została


Podparłam ją dziś bo leżała na ziemi i ślimole ją podjadały. Teraz trochę się wyprostuje
Ogrodowe marzenie Mrokasi cz. II 19:01, 11 lip 2025


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21382
Do góry
Wypakowaliśmy 1 kompostownik . W kolejce czeka drugi.

Mężaty się zdziwił: to my tyle ziemi mamy???
W Kruklandii 15:29, 01 lip 2025


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89420
Do góry
MagdaLenka napisał(a)


Sylwia, jest glina (wilgoć trzyma fest), ale z dużą ilością próchnicy. Miałam dużo szczęścia, że w porę natknęłam się na artykuły Danusi o uzdatnianiu gleby, a było to w ostatniej chwili, bo już chciałam sadzić prosto w tą moją plastelinę.

Kobieto moja glina przez 60 lat dostawała rok w rok obornika i ścierniska były orane, a i tak łopaty nie wbiję teraz. Jak wyschnie to twardsza niż beton. Pasek dawałam w dolnej zamulanej części w warzywnik co drugi rok cały kompostownik wrzucamy, dawałam próchnicy piachu. Ciut lepsza jest, ale to wszystko mało. Nasza glina zasysa w głąb wszystko co glina nie jest. Gruz, cegły kostkę, żadne obwódki rabat nie wytrzymują dłużej jak trzy sezony potem już ich nie widać trzeba odkopywać. Glina glinie nie równa
Ogrodowe marzenie Mrokasi cz. II 17:52, 27 cze 2025


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13946
Do góry
LIDKA napisał(a)
Tarcia Bierzesz taczkę . W magazynku sypiesz na nią dobroci. Mieszasz. Na wierz stawiasz roślinkę już bez doniczki i lecisz w odpowiednie miejsce. Góra 7 minut
Moja metoda.

Nie da rady tak szybko...
1. Przywozisz sobie taczką kompost i wszelkie dobroci oraz 4 wiadra na miejsce docelowe
2. Kopiesz dół. Przy kopaniu na bieżąco wrzucasz wykopane skarby do kilku różnych wiader: kamienie, szkło, żelastwo i plastik
3. Z dołu wybierasz piach na głębokość łopaty lub głębiej (zależy od sadzonej rośliny)
4. wykopany piach wrzucasz do jednej taczki, a ziemię z wierzchu do drugiej
5. do taczki z ziemia z wierzchu dosypujesz kompostu i dobroci i mieszasz
6. Po namyśle dosypujesz nieco piachu z drugiej taczki, bo już widzisz, ze kompostu Ci nie wystarczy (jesteś przy piątej sądzonej roślinie)
7. Sypiesz nieco mieszanki do dołka, dodajesz kupokulki, a na to znów nieco mieszanki
8. Podlewasz
9. Wkładasz roślinę
10. Wyjmujesz, bo za głęboki/za płytki dół
11. Poprawiasz
12. Obsypujesz dookoła mieszanką, udeptujesz, podlewasz
13. Myślisz chwile, co zrobić z piachem z drugiej taczki
14. Nie chce Ci się myśleć dłużej, zatem wieziesz pod kompostownik i tam wysypujesz
15. Postanawiasz zastosować metodę Scarlet czyli pomyśleć o tym jutro
16. Wykopane skarby wrzucasz do odpowiednich worków śmieciowych, kamienie wysypujesz na kupkę przy kompostowniku
17. Patrzysz na zegarek - minęła godzina (co najmniej!)
18. Ocierasz pot z czoła, bierzesz łyka wody i kopiesz następny dół

Tak, że ten

EDIT: a gdy kopiąc dół napotkasz korzenie drzew, zabawa staje się jeszcze ciekawsza i przybywa kilka punktów programu . Czasu nie da się wówczas oszacować
Ogrod nad bajorkiem 14:08, 23 cze 2025


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13516
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)
Tarcia, ale miałaś super odwiedziny. Nie dziwota, że po tylu wrażeniach potrzebowałaś odpoczynku.
Rady pomidorowe męża Basi z pewnością bezcenne. Mam nadzieję, że Twoje pomidorki się odwdzięczą.


Odwiedziny byly przednie, lubie tak. Pomidory musza ruszyc, skoro jest juz jeden, zaraz moze pojawia sie kolejne, mam duzo kwiatów, wydaje mi sie ze musialy ciepla wiecej dostac. Bo w oczach sie namnażaja. Jak bede miec tylko kilka to i tak bede zadowolona, moje biedy posadzone 1 maja przezyły sporo.

Judith napisał(a)
Z długokwitnących polecam Heidetraum. Mam je wprawdzie dopiero drugi sezon, ale z poprzedniego obserwacja: kwitną baaardzo obficie i non stop do jesieni. Późnawo się rozkręcają - dopiero teraz, ale warto poczekać. Są piękne .
To róże okrywowe, bardzo szybko się rozrastają.


Ogladałam je juz w zeszlym roku nadałyby sie na nową. W innych miejscach sa nieco za jaskrawe choc ja lubuje sie w takich różowosciach. Jednak w ich przypadku koloru byłoby az nadto, nawet dla mnie. Musze stonowac rabaty. Raczej celuje w biele podbite rozowym/pomaranczowym/łososiowym.

UlaB napisał(a)


Moja jest singielką, może dlatego silna więź jest ze mną To na mnie wchodzi rano gdy sie obudzi i czeka na michę, to mnie liże po stopach i to dźwięk mojego auta stawia ją na nogi. Ale gości radośnie wita niezależnie od tego kto przychodzi - kurier, sąsiadka czy ktoś z rodziny. Przywita się, pędzi po piłeczkę i przynosi żeby jej rzucać. Nauczyła się też gadać z piłeczką w pyszczku ;D goście generalnie są od miziania - zawsze się znajdzie jakieś słabe ogniwo (jak to mawia mój m.), do którego się przykleja, wchodzi na kolana i dopomina się czułości. Zupełnie jej nie wychowałam
Najzabawniejsze jest to, że z pozoru takie salonowe, słodkie białaski puszczone luzem od razu odzyskują pierwotny instynkt, włażą w jakieś chaszcze, dziury. Takie dwa w jednym w tych małych ciałkach.

Rabata wstydu nie wygląda źle ile Ty masz tam jeszcze miejsca na różności


Moje biale nigdy nie byly salonowe choc z papierami dobrych hodowli sa jak wiejskie burki. Okurzone, w nasionach za to szczesliwe Ogrod nie ma dla nich tajemniec, szczegolnie dla mniejszego Wicia. To zreszta tez prowodyr wszelkich bojek i szalenstw. Karolutek tylko na doczepke, jak mlodszy brat

mirkaka napisał(a)


masz tam jeszcze mnóstwo miejsca, i po lewej i po prawej stronie niebieskiego kółka.
Planujesz coś tam też sadzić ?
Masz bardzo duże pole do popisu
Jaką masz tam ziemię, róże lubią glinę


Nic wiecej tam nie planuje robic, po lewej jest przejscie w strone garazu i do domku narzedziowego a prawą strona idzie sie na tyl ogrodu. Chce zrobic tylko widok z sypialni. Reszta ma pozostac terenem dzikim. Wiec nasadzenia planuje dopasowac do tych sosen. Tamta czesc dzialki jest w zasadzie nieuzywana, na jej koncu jest kompostownik. Nie planuje tej czesci zagospodarowywac w jakikolwiek sposob. Zrobie fotke z innej strony, to co pokazalam to na wprost z okien sypialni. O glebie jeszcze nic nie wiem. Na pewno troche suchego piachu i gliny, z mnostwem korzeni.
Jeszcze dodam, ze caly ten bok domu ma tylko trawe, to strona polnocna. Wzdłuz ida rury od wody, kanalizacji, rury do podlewania ogrodu, studnia głebinowa, rury do kotłowni, cześć kabli. Nie bedzie tam żadnych nasadzen z przyczyn technicznych, musze miec bezproblemowy wjazd i wyjazd w razie awarii. Dlatego chce zamknac kilka nasadzen w obszarze sosen, takie wyznaczylam ramy.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 20:49, 21 cze 2025


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Magara napisał(a)


Kwiatostany czosnku - mam nadzieję, że zjedzone a nie, że zasiliły kompostownik?


Wyciągałam jedynie badyle czosnków ozdobnych. Z powodu sporej ilości opadów zaczęły się pokładać, a łodygi łapały jakiegoś grzyba. Poszły do wora bio. Czosnki jadalne jeszcze nie zaczęły tworzyć kwiatostanów. Wiem, że można je podsmażać lub obgotować i podawać z masełkiem. Próbowałam w zeszłym roku, ale jakoś moje kubki smakowe nie uznały tej potrawy za wykwintną. Ot, zwiotczała zielenina o czosnkowym smaku.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 23:07, 20 cze 2025


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10226
Do góry
Do takie ogrodu wracać to sama przyjemność

Dzwonki poszarskiego mnie szczególnie zachwyciły, bo w tym roku zgapiłam od Mrokaśki i też mam

Kwiatostany czosnku - mam nadzieję, że zjedzone a nie, że zasiliły kompostownik?
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies