Mnie ten busz zachwyca. Paprocie świetnie się tu czują. Piękny okaz zanokcicy skalnej jeśli dobrze identyfikuję. Chyba że to adiantum pedatum Imbricatum?
Też lubię wątki czytać jednorazowo przez większy przekrój czasowy. To jak fajna książka i to z obrazkami Skakanie po wątkach mnie męczy. Nie pamiętam wszystkiego. Wolę zanurzyć się w jedno miejsce ale wtedy całą sobą.
Tak, to jest zanokcica skalna, rośnie od początku czyli 13 lat, parę razy ją przesadzałam, zniosła bezproblemowo.
Masz rację, wątki jak dobra książka z pięknymi ilustracjami, świetne określenie znalazłaś. Kończę teraz wątek Abiko o ogródkowych perypetiach, już czeka kolejny różany z innego forum. Świetne zajęcie na zimę.
Dzisiaj wyzbierałam resztę liści ze żwirowej ścieżki, schowałam ozdóbki. Poprzycinałam resztę suchych badyli. W planach rozsypanie kompostu ale z tym się nie muszę śpieszyć. Zima może nadejść .
Pracy, gdzie jest pełno cebulek, to też boją się i inni, he he Też mam takie miejsca i zwykle wiosną myślę: później to zrobię Przychodzi taki moment w ogrodowaniu, że trudno jest nad niektórymi sprawami zapanować! Może na razie wystarczy podsypka z kompostu w miejscu gdzie cebulowe? Twoje paprocie mniam mniam
Jolcia hej czytam, że też się na pracowałaś już ja też zostały mi jeszcze liście czereśni do zgrabiania ...cały kompostownik zawaliłam tulipanowca liśćmi a reszta owocowe do worów , kaliny liście mnie zastanawiały ale poszły z owocowymi bo z tej samej strony ogrodu śliczne dekoracje i te serca przyciągają oko a kocie na straży siedzą jak maskotki
Miłego czekania na nieuniknione z białym akcentem ...
Vita, chyba najlepiej nie ruszać, niech rośnie jak chce . O kompoście też pomyślałam bo właśnie usunęłam brzydkie liście hosty i zrobiło się goło wiec przynajmniej wiadomo gdzie tym kompostem sypnąć.
Eda, ja już po grabieniu. Jest mi o tyle łatwiej że do grabienia zbyt wiele liści nie mam.
Ja też wykorzystuję jeszcze pogodę do prac ogrodowych. Do powiedzenia że już wszystko ogarnęłam przed zimą jeszcze trochę, ale też jestem blisko Czego nie zrobię teraz zrobię wiosną, ale mam już bardzo dużo bylin wyciętych
Kompost może lepiej rozsypać wiosną? Rośliny go od razu wykorzystają ? Ja tak robię,
Cebule u mnie zawsze są pociachane szpadlem jak coś przesadzam czy dosadzam, niestety, już tak mam, mimo że staram się wtykać patyczki tam gdzie są jakieś cebulowe. Przy sadzeniu nowej róży natknęłam się na cebulki( chyba krokusów) i one miały już 2cm kły , jeszcze pod ziemią, ale już ruszyły, jakaś nadzieja na wiosnę to jest, serce się trochę uradowało
Cebulki pojawiające się wszędzie, w najmniej oczekiwanych miejscach to problem starszych ogrodów. Pocieszam się że cebulowe zdążyły się mocno namnożyć więc strata jednej lub kilku mniej boli.
Skoro piszesz żeby z rozsypywaniem kompostu się nie spieszyć więc się rozgrzeszam i już bez wyrzutów sumienia siedzę przy komputerze .
Jolu zajrzałam na Twoje włości w jesiennej szacie...jak zwykle porządeczek, aż kicie zachwycone. Będę teraz zaglądać częściej, bo jesteśmy w domu od wczoraj. Pozdrawiam.
Elisko, włości dzisiaj były już w zimowej szacie, spadł pierwszy śnieg. czyli powoli przeskakujemy a raczej toczymy się powoli w zimowe klimaty.
Eda, z jednej strony dobrze że liście spadają "na raty" bo można nadążyć z grabieniem a z drugiej wkurza ten ciągły bałagan i świadomość że znowu robota.