Trawa ma 3-6 cm , miejscami 8-10 ale w znikomych miejscach, czyli można już znosić tak?, oczywiście na wyższym stopniu
Myśle ze sobie poradzę , chodzi o to żeby nie przesadzić z zasileniem bo spali trawę tak ?
No, jest trochę beznadziejnie, ale da się jeszcze z tego wyjść. Widzę że chwasty mają się doskonale, im nie szkodzi.
Zmierz przede wszystkim pH gleby. Ala już bym to zaczęła ratować:
wertykulacja mocna
chwasty wydłubać, nie tracić czasu na opryski
posypać kompostem, ziemią z worków (ziemia do trawników)
nawóz (w zal od pH gleby)
lanie wody.
Albo najpierw wertykulacja
ziemia
nawóz
lanie wody
po 2 tyg., oprysk na chwasty dwuliścienne (Chwastox, Mniszek, Starane)
Dziekuje za zainteresowanie i poradę. Czyli na trawę młodą jeszcze nie koszoną można dać nawóz i nic mu się złego nie stanie tak ? A wręcz przeciwnie odżyje ?
Planuję zerwać te szmaty spod Smaragdów. Mam jeszcze włókninę na rabatach z hortensjami, ale rok temu wyciąłem dziury o średnicy pół metra pod krzewami - mniej więcej na szerokość korony całego krzaka. Czy tak może pozostać, czy wywalać jeszcze większe płaty szmaty?
Jeszcze wymyśliłem taki patent, aby zamiast szmaty rozłożyć siatkę na krety. Chwastów to nie powstrzyma, ale już ewidentnie powinno zahamować mieszanie się kamieni z glebą (zwłaszcza że kamyki z chęcią użytkują dzieciaki).
Też mam trawnik założony, a raczej spartaczony przez firmę ogrodniczą na glinie i o ile w ubiegłym roku udało mi się dużo z niego wycisnąć dzięki Ogrodowisku, o tyle teraz po roku jest coraz gorzej. PH mierzone płynem Helliga ok. 8, może i więcej, trawnik w wielu miejscach jakby nie chciał przyjmować pokarmu (nawóz rozsypany bardzo równomiernie ręcznym siewnikiem), w miejscach gdzie ruszył po zimie rośnie kępkami, zupełnie jakby punktowo posypać nawóz, są też miejsca gdzie ewidentnie silniejszy gatunek trawy wyparł całkowicie pozostałe i tam o dziwo ten jeden gatunek rośnie bujnie.
Proces założenia wyglądał tak: 1.Roundup 2.Glebogryzarka + nawodnienie 3. siatka na krety 4.nawiezienie tylko powierzchniowo 5-8cm czarnej ziemi.
Czekam na analizę gleby z nadzieją, że obniżenie pH okaże się zbawienne, choć powoli godzę się z myślą zakładania trawnika od nowa.
Tymczasem chciałbym poprawić co się da + zrobić dosiewki i tu moje pytania:
1. wielokrotnie czytam, aby rozsypać czarną ziemię z worków po całym trawniku i przy okazji zrobić dosiewki. Ziemia w workach ze sklepu wychodzi dość drogo. Czy coś takiego jak substrat torfowy Hartman nadaje się? Ile dać tego na m2? 20 litrów?
2. przy zakładaniu trawnika od nowa, oprócz zmieszania gliny z piachem co najlepiej dodać? Czy właśnie taki substrat torfowy zamiast torfu? Często czytam o kompoście, tylko gdzie taki kompost kupić?
Jesli tam gdzie ziemia jest wzruszona lepiej rosnie to swiadczy o tym ze trawnik nie ma wystarczajaco wody. Pierwsze co to widły albo najlepiej podkładni z kolcami i dziurkujesz glebe raz za razem a potem lejesz wode ile sie da. Oczywiscie sypnąłby jakims nawozem co ma wszystkiego duzo ale przede wszsytkim wodaaa.
Tu gdzie pasy zielone, były kopane rowy (pewnie pod nawadnianie?) więc ziemia jest wzruszona i trawa lepiej rośnie. Nie załamuj rąk, wystarczy umiejętnie posypać nawóz do trawników (umiejętnie i równomiernie) i podlać celem rozpuszczenia nawozu i będzie zielono. Trawnik jest zagłodzony więc nie czekaj, leć po nawóz i siewnik ręczny.
Tak, rośliny sprzedawaliśmy już w zeszłym sezonie. Obecnie z powodu epidemii nie otwieramy i wzięliśmy się za duże roboty ziemno-jakieś tam... Bo nie wiemy co będzie i kiedy będzie normalny czas. Wiecie kiedy?
Dziękuję Wam za dobre słowo
Melduję, że namiotów foliowych nie ma...były tymczasowo..blisko... a teraz otworzył się super widok na jeziorko A ja oczywiście dosadzam, aby mieć ładne widoki. Zamierzam ustawić leżaki, mam ich kilka w zapasie.