Jolu, grzybów nie było, bo lasu nie zaliczyłam. Cały tydzień mokro, a ja nie wodnica.
Co do sprzątania, to sama wiesz, sprzątasz czy nie, bałagan się znajdzie, to wniosek taki:
]bałagan pochować pod krzaki.
I na tej wersji pozostanę. Czego Wam nie życzę.