Paweł, to jest magnolia grandiflora "Little Gem". Posadziłem w ubiegłym roku "doświadczalnie" 3 sztuki, wszystkie ładnie się trzymają. Aliści zima łagodna więc liści nie straciły
I centralny widok z podjazdu czyli warzywnik. Skrzyń jest już więcej, doszły jeszcze 3 z przodu. Za tunelem w lewą stronę działki zaczyna się żywopłot grabowy. Grujecznik z 3 zdjęcia już tam nie mieszka. Rośnie tam teraz magnolia (nr 5), a grujecznik powędrował przed dom.
Z jednej strony chciałabym ten warzywnik przesłonić jakoś, a z drugiej nie wiem. Z resztą nie bardzo wiem jak. Niestety nie było technicznej możliwości umiejscowienia go gdzieś indziej, bo z jednej strony cień, a z drugiej tunel. A z pomidorków w nim nie zrezygnuję póki co dla ładnych widoków.
Citronellkę mam w innym miejscu, dobrze daje radę w cienku, to prawda
Dla powojnika nie mam tam podpory - niebieski/fioletowy kolor jest potrzebny na środku rabaty.
Doczytałam o godzinach zacieniania i proponuję żurawkę citronella.
Z koloru niebieskiego - może powojnik Little Artist? Kwitnie najintensywniej w czerwcu i lipcu, ale kontynuuje kwitnienie do września, choć już mniej obficie. Od lipca do października zdobią ją puszyste owocostany.
Nie wiem, czy dałby radę ze względu na zacienienie, bo ja mam w słońcu. Ale nasza Magnolia na pewno to wie. Jest uroczy.
Jola, też tak myślę, bo choć serce mnie boli kiedy drzewo pada, to akurat te nie są szczególnie urodziwe, długi pień i licha korona. A miejscówki mają dobre, więc wolałabym tam jakieś cenniejsze rośliny.
Z tą magnolią to naprawdę niesamowite było, po przesadzeniu po prostu szał pączkowy, a wcześniej nic! Nie ma co się bać, rośliny wcale nie są aż takie delikatne.
Sosny to chyba dobrze ze wymienisz na cos innego ....to fajna zmiana. Skoro Twoja magnolia odzyla po zmianie miejsca To widać warto ryzykować mimo zec one nie lubią przesadzania.
Iwona, nic nie miałam do stracenia, ani nie kwitła ani nie tyła. Wywalić nie chciałam, bo ma piękną formę. Okazało się po wykopaniu, że od spodu wrastał w nią korzeń brzozy. Mam nadzieję, że się wiosną odwdzięczy
Duże rozplenice z czarnymi kotkami (coś jak Mouldry czy Black Beauty) mają średnicę tak ze 2 metry. Ni huhu tu się nie zmieszczą.
Z bordowych mogły by być żurawki no i zimozielone są
Co do drzew: na lewo są dwie kuliste lipy, trochę dalej czerwony klon palmowy i rzeczony Mariken, na prawo jest magnolia Lennei Alba i rodki z buksami i trzmielinami.
Dawać kolejny gatunek?
Zasadniczo jeszcze jedna śliwa wiśniowa, ale kulista (szczepiona) mogła by tu dla koloru się pojawić...
O tak Jola, tak. Na dodatek chyba będę usuwała kilka ze swoich, dwie sosny z długim, gołym pniem i niezbyt efektowną czupryną. Na ich miejsce chcę wsadzić coś innego.
Co do magnolii, u mnie też pączki, teraz tylko trzymam kciuki za brak przymrozków. Tę, która nie chciała kwitnąć przesadziłam w zeszłym sezonie i teraz obsypana. Zobaczymy jak będzie. Druga rosnąca w marnym miejscu też chyba zmieni miejscówkę. Na brak roboty nie będę mogła narzekać, to pewne
Zbliża się wiosna i wzięło mnie na wspomnienia poprzedniego sezonu..
część wiosennych zakupów
ciąg dalszy tarasowych donic
młodziutkie magnolie Meril
wiosną dokupiłam 1 Meril i 1 Galaxy
Tulipany też były
Taki kwiatek się wpasował
Tu magnolia Suzan, męczona i formowana przez lat 4. Pieniek wystarczająco dlugi, w tym roku dam jej spokój
Azalie Pontyjskie zapączkowane
A tu w pełnym rozkwicie. Kocham je
Sesleria w warunkach Szczecińskich pięknie przezimowała w drewnianych, ale nie ocieplonych donicach
Część wiosennych zakupów,. Tę rabatę ciągle przerabiam. Jest trudna,. Zakupione kulki są wg mnie za niskie. Czy się mylę?. Myślałam, zeby wkomponować je w różankę, a tu zakupić wyższe
A propo zimozielonosci o której żeśmy rozmawialy to magnolia u Navigator ostatnio pisała że wlasnie jesienne nie jest zimozielona więc pewnie yo T w oj mikroklimat
Aga mogłaś trąbić na jesień czego potrzebujesz... jak będziesz miała mało to krzycz - ukopie się Gipsówkę też miałam, ładna ale kwitnąc śmierdzi...
Krwawnicę już posadziłam - zobaczymy jak się sprawdzi, dam jej więcej podlewania tak jak sadźcowi. Poluję na białego, jakbyś znalazła daj znać lub kupuj od razu dla mnie
Żeleźniaka różowego czy żółtego?
Ja mam w głowie listę, ale najpierw miejsce potem roślina... chyba że na rozmnożenie... bo potem siedzą biedne w doniczkach...
A w głowie mam: kaliny angielskie, azalie japońskie, bergenie Dragonfly lub Flirt, ubiorek, pierwiosnki, przebiśniegi, może magnolia jeszcze jakaś, bo ostatnio kupiłam Kobusa i ciekawe czy przeżyje zimę.... aha i jabłonki ozdobne typu Golden Hornet - zależy mi na owocach. Więcej nie pamiętam... lub udaję przed sobą że to wszystko hahahahah
Danusiu Twój ogród znam i faktycznie sporo w nim drzew.
Mam jeszcze pytanie te Nigry musiałyby być szczepione?
Odległość od żywopłotu 2 metry?
Podoba mi się również klon z ogrodu Magdy "Zamieszkać w ogrodzie". Klon sunset red.
Na stronie zszp znalazłam, że jest on krótkowieczny. Co autorzy mogli mieć na myśli? 50-100 lat?
Nie magnolia, stanowczo odradzam, magnolia wygwizdów, ale magnolia rzadko kiedy wytrwa kilka dni ładna, z reguły mróz przymrozi kwiaty i wiszą takie brązowe i brzydkie. Unikaj magnolii, a jeśli ja musisz mieć, to jedną, pod ciepłą ścianą, która oddaje ciepło. Inaczej będzie kaszana. A w pozostałą część roku wygląda brzydko
Kuliste nie są ulubione, ale ogród potrzebuje także kulistych drzew, a nie wszystkie kolumnowe
Brzozy można przysunąć na co najmniej 150 cm.
Acer ginnala może być, raczej na jednym pniu a nie wielopniowy. A mąż niech oporów nie stawia, bo to mit to drzewo walące się na budynek. Takie rzeczy się nie zdarzają normalnie. Ja bam wiele drzew na małej działce, blisko domu, blisko ogrodzenia.