Doskonale to rozumiem, też ostatnio na fb widziałem rolkę o takim układzie. Tam akurat było, że wysoka była brzoza, a dla przeciwwagi miskanty kawałek dalej. To jest oczywiste przy rabatach "liniowych", że tak to nazwę. Takich oglądanych od przodu i pod kątem, np. idąc wzdłuż niej.
Ta moja jest prawie kwadratem i właśnie do oglądania z każdej strony. To magnolia miała być punktem centralnym, otoczonym średnimi Hameln (z kłosami do 1 m), a potem w stronę brzegu niższe byliny
Zapomniałem napisać o tulipanach i czosnkach, które chcę tu przemycić. Czosnki jak najwyższe, by górowały nad resztą. W okresie ich kwitnienia rozplenice są jeszcze niskie.
Ogólnie brakuje mi tu krzewów. Ale i miejsca za dużo nie ma.
Tutaj nie chciałbym, żeby się wylewało na chodniki, które i tak są dość wąskie. Jednak tu dużo chodzimy i dzieci jeżdżą zabawkami. Odpada.
Był kiedyś blog/strona jednej dziewczyny z tego forum, która pisała artykuły o projektowaniu. Niestety już niedostępny. Pamiętam artykuł o równowadze/balansie przy doborze roślin, symetrii, asymetriach itp. Zaraz poszukam instrukcji obrazkowych od kogoś innego i wrzucę.
Według innej szkoły utarł się schemat by najwyższe dać w centrum i coraz niższymi roślinami kierować się do krawędzi rabaty.
Rabata trudna, bo widziana z wielu stron. Ja bym dodała choć jeden średni element, czyli niższy od magnolii a wyższy od bylin w drugim kącie rabaty dla równowagi.
Co do Hameln przy krawędziach to u Milunii nad rozlewiskiem w wąskich rabatach za domem jest szpaler z nich i wręcz super wyglada jak „wypływają” źdźbła i kłosy zmiękczając linie krawężnika.
https://pin.it/28boQAvAW
Na pinie powyżej lekko widać o co mi chodzi. Czyli dodanie czegoś wyższego w oddaleniu od drzewa. Może jedna hortensja, którą kiedyś miałeś w planach? Jak dasz wszystkie rośliny podobnej wysokości to będzie niczym kolorowy dywan, na którym stoi wysoka lampa podłogowa (magnolia), a będzie brakowało jakiegoś dodatku skupiającego wzrok.
Teraz rozkminiam, czy zostawić 3 rozplenice przed magnolia, a z tyłu dać szałwie i rozchodniki. Albo: zostawić 5 sztuk , tylko te z tyłu dać dwie w plecy magnolii równo. A z przodu 3 sztuki rozstawić szerzej właśnie. Coś mam obawy dać wyższe elementy do brzegu rabaty. Ona jest widoczna z każdej strony.
Do tej pory niewiele roślin trafiłem z takim torfem. Często to podłoże samo wypadało, a korzenie były rozluźnione. Jeśli jest zbita bryła lub torf, to palcami wyciągam kawałki podłoża i prostuję korzenie. Czy tam rozkładam na boki.
Podam przykłady:
Rozchodnik okazały - podłoże było jak gąbka i włókniste. Musiałem prawie całe wyrwać, a sadzonki poszły do gruntu i żyją.
Thuja Danica - doniczki bardzo przerośnięte, korzeniom było ciasno. Usuwałem ziemię z góry doniczki i rozrywałem korzenie, by je rozplątać. Część podłoża wyleciała wówczas dołem, można trochę potrząsnąć rośliną. Tutaj bardzo się bałem, ale wszystkie 7 sztuk żyje.
Fuksja - rozluźniłem podłoże i trochę korzeni niechcący urwałem. Kwiatek padł, nie był w stanie się ukorzenić w donicy. Ale to była młoda sadzonka, jeszcze z tym "naparstkiem" wokół łodygi.
Magnolia - tutaj też usunąłem sporo podłoża i wyprostowałem korzenie w dół i na boki. Do tego wypłukałem je w wodzie w wiaderku. Chociaż korzenie magnolii są bardzo delikatne, to udało się. Podlewałem ją 2 razy dziennie i była ze 2 dni osłonięta białą agrowłókniną.
To magnolia, aż sobie przypomniałem jak te korzenie wyglądały.
Genie na tazie wycinaliśmy tylko gałezie, które były zbyt nisko. Chciałam, zeby miała pokrój drzewa. Dobrze to zniosła. Magnolię Leonard Messel mąż tnie co roku i nie ma z tym problemu. Także możesz ciąć swoją śmiało.
Ten placyk wygląda świetnie! Burgundy coraz bardziej mi się podoba, ale te kwitnące białaski też cudne są U mnie magnolia również powtarza kwitnienie, szykuję się pomału na jej cięcie, bo w tym roku rozrosła się aż za bardzo, a czy Ty masz jakieś doświadczenia z jej cięciem ?
Te cieniutkie gałązki wycinam hortensjom już na etapie wiosennego ciecia. Z całkowitym pokładaniem hortensji problemu nigdy nie miałam. Sobotni opad był jednak na tyle intensywny i długotrwały, a kwiecie duże, że wchłonęło sporo wody. Stąd to lekkie przygięcie.
Pamiętam, że Danusia dość często pisała ze smutkiem o tym, że spora część użytkowniczek Ogrodowiska unikała jak ognia wspominania w innych portalach społecznościowych, że pierwsze kroki w zakresie ogrodowania czyniła tutaj. Poczucie wdzięczności jest jednym z najtrudniejszych, bo wymaga od nas przyznania, że potrzebowaliśmy czyjejś rady czy pomocy.
Pewnie łatwiej i przyjemniej żyć ze świadomością, że wszystko zawdzięczamy sobie.
Oprócz Danusi świetnych rad udzielała Toszka, Marta/Magnolia i Makadamia. Były autorkami wielu planów rabat i projektów nasadzeń. Ich wiedzę wciąż przekazuje się tu na forum tak jak pałeczkę w sztafecie. I to jest rzeczywiście fascynujące.
Dziś nawet słońce ale ma potem padać, cały dzień, aż się nie chce wierzyć, że pogoda ma się tak zmienić, bo jest ładnie, przyjemnie
Zacznę od moich koleusów, coraz bardziej je lubię dla mnie bezproblemowe, te są bardzo duże są tam trzy sztuki
Z doniczkowych ta begonia w tym roku też jest całkiem ładna, mokre lato jej służy
Magnolia będzie powtarzać kwitnienie, mała jest, to i kwiatów mało
I piesio, nie chciała pozować
Zatem odpowiadam
Nie wiem, czy zasłonią, ale jestem jeszcze na etapie lubienia tulipanów, choć widzę jakie ostatnio są problemy u innych. Póki co chcę je dać w jasnym kolorze (może białe nawet) pod tą biało-różową magnolią
Z tymi średnicami docelowymi mam problem, na Hameln liczyłem 0,75 m. Z gęstym sadzeniem też, sam to wiem. To teraz myślę głośno - kulki thujowe w wąskich, a cisy stożki w środkowej?
Magnolia miała przygotowane lekko kwaśne podłoże. Oj nigdy tak długo nie sadziłem jednej rośliny Podlewana wodą z wodociągu, ale odstaną, nie zimną. Już dwa razy dałem nawóz do roślin kwaśnolubnych jako roztwór. Nie powiem, że nie pomogło, odcień liści się zmienił. Ale szału nie ma, pokazywałem liście ostatnio.
Teraz jak patrzę na magnolię to ona mi tu nie leży. Ale tak samo mi tu nie leży duże drzewo kuliste albo jodła koreańska. Bo jest mało miejsca.
Dlaczego padło na magnolię? Bo pod ziemią idą wszelkie media do dwóch domów, wręcz gęsto tu jest. A w tym dwie rury z gazem. A magnolia spełniała warunek formy drzewka na front i jednocześnie płytko się korzeni. Wolę dmuchać na zimne. W teorii korzenie nie powinny zagrażać instalacjom podziemnym.
Jarmark może nie ,ale tam masz mało miejsca. Widzę , że masz zapędy ,aby sadzić za gęsto.
Na początku wydaje się , że nie jest ,ale z czasem rośliny będą włazić jedna na drugą.
Hameln to minimum 1 m , tuja kulista pewnie też. A jej nie przytniesz radykalnie jak cisa ,jakby z czasem była za duża. Do tego tuja będzie się ogołacać jak rośliny będą ja dotykać, zacieniać
Ja mam tak za gęsto na oczkowej i to w drugim roku.
Musiałam tam wpaść z sekatorem i towarzystwo trochę odchudzić. Nawet myślę o wysadzankach kilku roślin wiosną
A jaką wodą podlewasz magnolię?
Dałeś jej kwaśnego podłoża?
Może mieć chlorozę.
Magnolia poza tym nie lubi grzebania w korzeniach ,bo ma je płytko.
Więc przemyśl dobrze tę rabatę z nią
Rozplenice tutaj bardzo chciałem. Miałby być otoczone tulipanami, żeby je zakryły. A zaraz w maju będą szałwie i kocimiętki. Ilość gatunków też mnie martwi.
Raz chcę powtórzyć zestaw z innej części ogrodu: thuja, szałwia, jeżówka. A raz thuja , kocimiętka i szałwia - dla kontrastu dwóch fioletów.
Potem chcę dodać Hamelny, rozchodniki, seslerie i robi się jarmark.
Magnolię podlewam regularnie, ta sadzonka od wiosny taka była - coś wolno się zieleni (nawóz był 2x). Mogłem lepiej wybierać...
Dziewczyny i chlopaku, dziekuję za Wasze wypowiedzi w sprawie Żorżyka.
Spieszę donieść, że zmian (ni na lepsze, ni na gorsze) po oprysku nie obserwuję. Za chwilę drugie pryskanie. Mam dziwny luz, chyba się pogodziłam z tym, że magnolia w tym miejscu rosnąć nie będzie i cześć. Jakoś mi umknęło, że magnolie są takie humorzaste, a ja przecież takich roślin unikam .
Gdy sadziłam, wytrzepałam korzenie porządnie, albowiem poprzedniczka Żorżyka (Gienia) umarła, a po zgonie okazało się, że calutkie korzonki miała oblepione nawozowymi kulkami. Tym razem o to zadbałam.
Pożyjemy zobaczymy.
U mnie magnolia też co roku łapała mączniaka. W tym, odpukać, jak na razie ma tylko 2-4 listki z mączniakiem. Co różni poprzednie lata od tego roku? Mąż wczesną wiosną popryskał wszystkie krzewy i drzewka. Myslę, że to pomogło.
U mnie jedna magnolia też ma pąki, aż dwa, bo ona jeszcze niewielka ale zaczyna łapać mączniaka, czy coś podobnego, muszę ją opryskać. Ale ona co roku coś łapie i tylko ta jedna z magnoli u mnie. Teraz wpadłam na pomysł, czy to nie od klona, który jest niedaleko niej, a on co roku coś łapie. Podlałam go czosnkiem i czekam na efekty, gdzieśw jakimśogrodniczym programie było i tym.