Danusiu,
mam pytanie, mam nadzieję, że sprecyzuję poprawnie Jakiej firmy zraszacze zainstalowaliście? Pytam, ponieważ chcieliśmy zastosować do systemu nawadniania deszczówkę ze studni, ale powiedziano nam, że zraszacze się szybko pozapychają i trzeba kupić baaaardzo drogą pompę do studni.. reasumując powiedziano nam, że ta inwestycja jest nieekonomiczna, bo zwróci się po kilkunastu (!) latach. Zasugerowano, żeby założyć dodatkowy licznik wody na ogród i założyć normalny (z tzw. standardowego ujęcia) system nawadniania.
To jak to jest?..... Podaj mi proszę, jeśli możesz, nazwę tej pompy i modele zraszaczy,
No tak... wiedziałam, że coś z tym moim pytaniem nie tak, skoro nikt mi nie potrafił odpowiedzieć. A tak na poważnie - dopiero zaczynam odkrywać odmiany żywotników i dostrzegam sporo nieścisłości między tym, co można znaleźć w necie, a wiedzą, którą przekazują w centrach ogrodniczych. Stąd też coraz częściej dochodzę do wniosku, że najlepszym źródłem wiedzy jest ktoś, kto poświęca temu cały swój czas, zapał i umiejętności. Stąd też tak uporczywie drążyłam temat. Nie chciałam żywotnika o pokroju kolumnowym, ale szukałam takiego, który będzie zwarty, gęsty i szybko rosnący. Mam do zasłonięcia brzydką, skarpę, po której często odbywają się "piesze wycieczki" gapiów, w towarzystwie których niekoniecznie mam ochotę pić niedzielną kawę..... "Wędrówki ludów" są naprawdę uciążliwe, tym bardziej, że nasilają się w czasie wolnym od pracy - sobotnio-niedzielnym, który jest czasami jedyną okazją do spędzenia czasu z rodziną....
Kto mi powie, jakie gatunek żywotników olbrzymich ma Danusia przy ogrodzeniu? Taki mini quiz... Bo ja już jak błędny rycerz pytam, pytam i nic...
Danusia sama nie wie, a co dopiero my
A ja odpowiadam, że źle pytanie postawione.
Ja mam właśnie gatunek: Thuja plicata (Thuja oznacza nazwę rodzajową a "plicata" oznacza nazwę gatunkową) Czyli mój gatunek to żywotnik olbrzymi (Thuja plicata).
Nie wiem jaka odmiana, nie znalazłam jej w Google, to import z Niemiec, kupiłam w listopadzie z przeceny i już. Nieważne jaka odmiana, jak ktoś chce to po prostu trzeba kupić Thuja plicata i już.
Czekamy na dostawę specjalnej pompy, która może być zanurzona w studni i może być zalewana, w razie gdyby poziom wody w studni się podniósł. Ten system będzie zasilany z własnego ujęcia wody, czyli studni.
Witek ma po tę pompę jechać i jak tylko ją zainstaluje, woda poleci
Ogród przede wszystkim wymaga pracy, Jak jest duży wymaga pracy i czasu, oraz systematyczności. Bez tego nie będzie piękny. Same chęci nie wystarczą.
Najłatwiej zadbać o trawnik, bo to tylko praca nasza jest i...woda oraz nawóz oczywiście.
Danusiu ,nie pamiętam ,ale były drogie ( u nas czosnki są niestety drogie), kupilam tylko dwa, z myślą o rozmnożeniu, niestety jeden wykopałam wiosną zgniły .
Ja mogę podjechać w środku tygodnia wieczorem i przęsło zdjąć. Dziś podlałam wszystko. Poza tym lustro przyjadą montować, jestem gotowa wtedy podlać.
Danusiu - jesteś niesamowita, bo znajomi albo rodzina może by powiedzieli, że nie przyjadą, bo po co, a Ty sama zadbasz o to, aby ogród był podlany - chapeau bas
Danusiu kochana, w tym roku na ogród spadają iście plagi egipskie. Gdy już otrząsnęłam się ze strat pozimowych , podzieliłam to co dało się podzielić żeby zapełnić luki , powróciłam do roślin jednorocznych ( powinny zakwitąć za miesiąć nasturcje, aksamitki,astry, ..), zakwitły piwonie i róże i zrobiło się nareszcie ładnie to przyszły deszcze i zniszczyły kwiaty. Dzisiaj wycięłam zbrązowiałe kwiaty piwoni i róż (4 pełne wiadra) i to jeszce nie wszystkie.
Tylko róże pnące rosnące pod dachem wyglądają dobrze.
Jolu zza miedzy,życzę ci szczerze,
by Twój ogród znów kwitł w realu,
a nie na papierze.....
Początki zwykle bywają trudne,
ale efekty w końcu będą cudne!.
Ogród przede wszystkim wymaga pracy, Jak jest duży wymaga pracy i czasu, oraz systematyczności. Bez tego nie będzie piękny. Same chęci nie wystarczą.
Najłatwiej zadbać o trawnik, bo to tylko praca nasza jest i...woda oraz nawóz oczywiście.
Czas podlewania zależy w szczególności czy ziemia jest piaszczysta czy gliniasta, czyli jak zatrzumuje wodę z podlewania.
Potem kolejny powód czy trawnik jest w słońcu czy w cieniu.
Czasy nawadniania zależą od rodzaju zraszaczy, rotacyjne (obrotowe) powinny chodzić dłużej, a statyczne (nieobrotowe) powinny chodzić krócej) . Nie wolno łączyć w jedną sekcję zraszaczy rotacyjnych i statycznych
Trzeba wiedzieć ile litrów na minutę wylewa jeden zraszacz bo przecież nie wiem, jakie masz zraszacze, a więc trudno mi powiedzieć ile czasu powinny chodzić.
Na trawnik wg polskiej normy pogodowej powinno spaść na 1 m2 od 5 nawet do 20 litrów wody dziennie..
Te 5 l to ziemia gliniasta, a 20 piaszczysta.
Można codziennie 5 l na m2, ale to tez zalezy od gleby, Lepiej rzadziej co 2-3 dni, ale wtedy 15-20 l na m2.
Jak już trawnik dostaje wodę systematycznie i w odpowiedniej ilości, te czasy a lepiej dni w tygodniu mogą być skrócone.
Zrób odkrywkę po podlewaniu i zobacz na jaką głębokość woda przesiąkła i czy dotarła do korzeni trawnika.