Przyszło zamówienie. Bodziszki (to te puste doniczki ), ostróżki i 1 aster żeby było parzyście w paczce .
Tylko z sadzenia na razie nici jak taka pogoda. Wczoraj lato, dzisiaj zima.
Aniu, to nie dereń, to klon. Ma w sezonie żółte liście. A jesienią przebarwia się na pomarańczowo
i czerwono. Słabe zdjęcie, bo w telefonie mam kiepski aparat, a zrobione na szybko.
Klaudio, ciemierniki spróbuj reanimować. Dokładnie im się przyjrzyj. Jeśli mają żywe serduszka (środki), to obetnij wszystkie suche liście i suche korzonki. Pozostaw tylko część zdrową.
Gdy miną mrozy posadź je do kompostowej ziemi i pamiętaj o podlewaniu (ziemia wilgotna, nie mokra). Jeśli mają choć jeden żywy liść, odbiją.
Gdy zauważysz, że zaczynają wypuszczać nowe listki podkarm popiołem lub kilkakrotnie podlej wodą po gotowaniu jajek (schłodzoną). Możesz też zakopać w pobliżu korzonków rozdrobnione skorupki jajek.
Ciemierniki to siłacze, dobrze się regenerują.
Hej tak tak mamy jeszcze te nasze potforki To piękny wiek twojej żółwiczki jeju super nasze koło 7 lat i już mało miejsca ... kłopot bo jesienią pękło mi akwarium w ogrodzie a tam idą na wczasy po sezonie zimowym i zastanawiamy się nad oddaniem niestety
zobaczymy jak to będzie ...
W tym roku zdecydowałem się na więcej odmian, a po mniej krzaczków z każdej.
Zna ktoś może te odmiany? Jak się sprawdziły?
Czytając posty w wątku Patrycji_KG_Lu mam wrażenie, że nic nie wiem o odmianach. Ale u mnie w marketach nie było tak wyszukanych nazw.
Oooooo, u Ciebie dzisiaj dalo się coś zrobic, bo u mnie dzisiaj znowu snieg!
Wczoraj 15 stroni I już wiosne było czuć. Zwariowana tą pogoda I pracy wogole nie da się zaplanować sensownie.
A u Ciebie jestem pod wrażeniem tempem prac jak przebiegają.
A roślinki na cienistą rabatę już posadzone?
Dziś u mnie już bez śniegu ale za to mokro .
Ale krokusiki mam . Ostały się te rosnące pod Palibinem. Reszta wygnieciona przez psy. Uduszę kiedyś te sierściuchy!
Przy okazji - przyszły moje pierwsze zakupy ogrodowe. Ławka do kompletu ze stołem i klatki na ozdoby/kwiaty na taras. Ławkę dobierałam tak, aby była lekka i niewielka. Zależało mi na tym, aby się zmieściła zarówno na tarasie (bo chyba miejscami na ten sezon zamienię kanapę na tarasie ze stołem z cienistej). Klatki spapugowałam od Agatorka. Są dosyć stabilne. Mój szkudny kot może nie zrzuci
Cudny kot, przepiękny. I geny rasowe wzięła górę w wyglądzie. Super.
Ja mam też mieszańca (kotkę) dachowca z syberyjskim ale geny dachowca przeważyły
Może to i dobrze bo jest wychodząca i szybko znalazłaby nowego właściciela. Tu ładne koty giną a dachowce nie
Mam dwie kotki. Ta druga to 100% dachowca ale taka z niej księżniczka że głowa mała (choć ma otyłość - waży 5kg) a ta ze zdjęcia to drobniutka jest. 3kg waży
Zrobiłam swojemu za to czekoladowe serduszko! I obcęgi, coby nie zjadł mi sekatora!
Myślę,że łatwo rozpoznać, który prawdziwy, a który czekoladowy? Nie takie łatwe to było do zrobienia.