Moja runianka marnieje i szukam pomocy. Może ktoś doradzi co jej jest.
Pod tą sosenką było 8 runianek posadzonych wiosną w zeszłym roku- w ciągu sezonu prawie wszystkie padły. Zostały dwie ostatnie. Rosły ładnie i teraz zaczęły szybko marnieć. Jest to północna ściana domu więc nie mają za gorąco. Czy możliwe, że są przelane. Podlewam konewką, więc po liściach. Czy to mogą być jakieś choroby grzybowe?
Ta jest już marna:
A w tej po lewej stronie widać zwiędniętą gałązkę- coś się zaczyna...wykończy ją w 2 tygodnie
Miałam nadzieję, że runianka w tym miejscu to dobry wybór. Miała zarosnąć tę przestrzeń pod sosenką.
Asiu wklejam moją runiankę. Napiszę też w wątku runiankowym. Pod tą sosenką było 8 runianek posadzonych wiosną w zeszłym roku- w ciągu sezonu prawie wszystkie padły. Zostały dwie ostatnie. Rosły ładnie i teraz zaczęły szybko marnieć. Jest to północna ściana domu więc nie mają za gorąco. Czy możliwe, że są przelane. Podlewam konewką, więc po liściach. Czy to mogą być jakieś choroby grzybowe?
Ta już wygląda słabo:
W tej widać po lewej stronie zwiędniętą gałązkę- coś ją bierze:
Miałam nadzieję, że runianka zarośnie mi tę przestrzeń pod sosenką, ale może ona nie dla mnie
Niestety moja Skłodowska też padła (już z miesiąc temu), nie wiem, czy to był uwiąd czy co (może niestarannie ją wsadziąłm i uszkodziłam korzenie), szkoda, bo kwiaty ma piękne, ale ani jednego nie widziałam, pieniądze w błoto
Iwonko--- tak zrobię zaraz lecę zobaczyć ciepnę go w doniczkę
ALU----laŁam pod niego po posadzeniu jakieś 2-3 tygodnie tę miksturę z czosnkiem i nadmanganianem i inne sa o kej a ten chyba wrażliwszy padł mam nadzieję że go uratuję .
Ogólnie wszystko pięknie ruszyło i widać, że buszzz się robi u Ciebie w ogrodzie Super Rabatka ze śliwami mi się podoba, z żurawkami pod oknem - śliczna jest, a co do sebrowej.. to może trzeba by ją trochę "uczesać" i się zobaczy co dalej..Widać, rys obrzeża ginący w trawie. Skoś trawę, usuń chwasty sprzed serbów i będziemy dumać Może by tam jeszcze żurawki podrzucić, byłoby bardziej spójnie z drugą częścią i weselej Pozdrowienia zostawiam
Na pierwszym zdjęciu wygląda na groźną i nieuleczalną w sumie chorobę Cylindrocladium buxicola, wygooglaj sobie i poczytaj na angielskich stronach. Sprzyja jej mokra pogoda i brak przewiewu, a co za tym idzie mokre krzewy bukszpanów. Listki trzeba obtrzepać i zebrać, gdyż zarodniki będą nadal żyły pod krzewami i zaatakują znowu.
Krzewy przyciąć, będą powoli odbijały, ale to bardzo trudna sprawa i arzcej należy takie egz. wykopać i spalić albo do śmieci, nie na kompost w żadnym wypadku.
Na dwóch dolnych zdjęciach mogą to być przędziorki. Mospilan lub Confidor powinien pomóc.
widok ja za dawnych dobrych lat. Kiedyś (ze 20-25 lat temu) było u mnie mnóstwo wesołych jaskółek, teraz nie ma dosłownie: żadnej A muchy są o dziwo, więc zaplecze jest
nie wiem, może ludzie zaczęli im gniazda niszczyć, że brudzą, no i nie ma już krów i koni w okilicy
Silvuszek, który o dziwo i tfu tfu tfu nie rozrabia bardzo puszczony samopas .
Nie gryzie drzew
Tylko jak się rozbryka to czasami stratuje jakąś rabatę - ale jak biegnie stara się biec tylko po trawniku, albo przeskakuje przez rabaty i czasami nie wyrobi i gdzieś tam zahaczy łapą .
I raz przebiegł po warzywniku i 2 łogórki do dokupienia są .
Ale nie jest tak źle jak myślałam....a wiadomo będzie chyba coraz lepiej
tfu tfu tfu
W ogrodzie pani by chciała żeby piesek zajmował się tym