Drzewa, krzewy, byliny zimujące do donic...
19:45, 29 cze 2012
Czyli tak naprawdę można próbować ze wszystkim co jest w miarę zimoznośne?
Zawsze mi się zdawało, że najlepsze są do donic byliny - zwłaszcza takie, które można po czasie rozdzielić, gorzej z krzewami i krzewami- albo się zrobi bonsai (czy aby na pewno?), albo prędzej czy później zaczną podsychać i trzeba będzie je przenieść na stałe do gruntu... czyli to rozwiązanie nie wieczne, ale z braku innych możliwości...
Swoją drogą często widuję namiętnie dręczone w betonowych donicach przed marketami różnego rodzaju drzewka, które po pierwszej zimie zazwyczaj padają. Ciekawe czy to jest kwestia tych donic czy czegoś innego? (posadzono Jarząby - czyli teoretycznie mrozoodporne rośliny)
Pani Danusiu - a dlaczego w płynie? Myślałam dotychczas o granulkach wolnodziałających co by się nie rozrastało wszystko za szybko.
pepejeans - żurawki (jakaś bordowa odmiana) u mnie przeżyły w plastikowych doniczkach zgrupowane ze sobą, trzmielina - w ziemi potrafi podmarzać (odbija), krzewuszka - powinna dać radę w większej donicy i ocieplona, trawy - u mnie miskant zmarzł, ale proso 'Heavy Metal' wytrzymało bez zarzutu (może to przez tę nazwę?
) Do zimy daleko, ale będę trzymać ""
Zawsze mi się zdawało, że najlepsze są do donic byliny - zwłaszcza takie, które można po czasie rozdzielić, gorzej z krzewami i krzewami- albo się zrobi bonsai (czy aby na pewno?), albo prędzej czy później zaczną podsychać i trzeba będzie je przenieść na stałe do gruntu... czyli to rozwiązanie nie wieczne, ale z braku innych możliwości...
Swoją drogą często widuję namiętnie dręczone w betonowych donicach przed marketami różnego rodzaju drzewka, które po pierwszej zimie zazwyczaj padają. Ciekawe czy to jest kwestia tych donic czy czegoś innego? (posadzono Jarząby - czyli teoretycznie mrozoodporne rośliny)
Pani Danusiu - a dlaczego w płynie? Myślałam dotychczas o granulkach wolnodziałających co by się nie rozrastało wszystko za szybko.
pepejeans - żurawki (jakaś bordowa odmiana) u mnie przeżyły w plastikowych doniczkach zgrupowane ze sobą, trzmielina - w ziemi potrafi podmarzać (odbija), krzewuszka - powinna dać radę w większej donicy i ocieplona, trawy - u mnie miskant zmarzł, ale proso 'Heavy Metal' wytrzymało bez zarzutu (może to przez tę nazwę?