Pewnie, że mogę zrobić foty tych roślin .
Penstemony, rdesty I krwiściągi mam np. na nereczce.
Ożanka aktualnie szaleje na rabacie z Pissardi. Rośnie z Palibinami, rozchodnikami, wielosiłami i przetacznikowcami i różą Rokoko.
Podmurze bardzo daleko od “takie sobie”, dla mnie super
Z wizyty u Ciebie mam zapisane:
Ostrogowiec czerwony
Ozanka
Pestemony
Rdest
Krwiściąg
Ostrogowca mam - rośnie rewelacyjnie. Pozostałe - mam nadzieję, że nic nie namieszałam . Czy mogłabym Cię prosić, żebyś przy okazji kolejnego obchodu zrobiła foty tych roślin? Z czym masz je skomponowane?
Lidziu, dzięki za podpowiedź. Będę szukała tego piasku..
Gosia ma rację to rdest wężownik i jest jasno różowy. Może tak wyszedł, bo zdjęcie robione w cieniu.
Dziękuję za ochy i achy ♥️
Tarciu, mi mech na kostce nie przeszkadza, bo mój ogród nie jest pod linijkę, raczej jest rustykalny.
Nigdy nie widziałam wypełnienia tym piaskiem. Muszę koniecznie wypróbować, szczególnie, że piszesz, że chwasty mniej się wsiewają.
Gosiu masz rację, to rdest wężownik. Jeden z moich ulubionych rdestów.
Nareszcie jako taka pogoda. Wczoraj skosiłam trawnik i zdołałam powyłamywać przekwitnięte kwiaty na rodkach. W tym roku miały sporo tych kwiatów. Ale cały weekend bez prac ogrodowych. Tylko jak się z doskoku uda.
Wydaje mi się że to rdest wężownik 'Superbum'. Chyba tylko na zdjęciu tak wyszedł, że wpada w fiolet. W rzeczywistości on jest jasnoróżowy. Jeżeli to ten.
My taki mamy a i tak nie przeszkodzilo by ladnie mchem zarosl. Ale mnie to akurat pasuje. Za to chwasty sie nie nasiewaja. A mrowy wynosza tak samo jak inny piasek. No ale jest o wiele ladniejszy niz ten zwykly.
Lidziu akurat wiem, ze te szczoteczki fioletowe to rdest. Jednak Gosia musi napisac jaki.
Edytko, z tym czasem to jest kiepsko.
W tygodniu pracuję, czasem do ogrodu mogę wyjść dopiero po 18, albo w ogóle. Wyjazdy i goście są super, ale trzeba wtedy odłożyć parce nie tylko ogrodowe, ale i domowe.
Przyznaję, że dom latem lezy odłogiem.
Sezon letni mam tak intensywny, że czasem z radością witam zimę. Zaszywam się wtedy w pieleszach i nadrabiam domowe zaległości.
Chociaż ostatnio spotkania przeszły też na zimę. Coraz gorzej z tym czasem
Twój tamaryszek robi wrażenie, Coraz bardziej mi sie podoba, ale ja na pewno już nie wcisnę żadnego drzewka
Właśnie się zastanawiałam, czy ten szpikulec coś jest wart.
Czyli potwierdzasz.
Zatem próbujemy ocet
No i super. Przywiozę
Bardzo fajny rdest.
Bożenko, tylko czy to niszczy korzenie?
Mam wrażenie, że tylko liście zaginą, a korzeń zostanie.
Spróbuję tego octu
Fugować raczej nie będe, ale po occie chciałabym znowu zasypać wszystko piaskiem.
Mrówki zrobiły mi straszne spustoszenie pod kostką. Wyniosły połowe piasku i w te szpary sieją się rosliny. Może jak porządnie zasypię będzie na jakiś czas spokój?
Dzisiaj nawet nie podlałam warzywnika. Co prawda deszcz padał, ale zazwyczaj w skrzyniach jest sucho, bo pada od zachodu, czyli dom zasłania.
Chyba idzie przesilenie, bo dopiero wróciłam do żywych i to nie do końca bo oczy mi się kleją straszliwie. A ja jestem zazwyczaj nocny Marek.
Poszłam do sąsiadki na herbatkę i to cała moja dzisiejsza działalność.
Niech ta pogoda już się unormuje.
Przede mna intensywny weekend.
W piatek mam imprezę integracyjną w pracy, w sobotę przyjeżdża koleżanka, a w niedziele wybieram się do Przypek.
Pracy w ogrodzie więc nie będzie. Ale na razie wszystko jest podlane, chwastów prawie nie ma.
Nie mogę się tylko zabrać za nową rabatkę. A rosliny w doniczkach czekają.
Haniu w tym roku masz ogród w szczycie bujności, dopieszczenia. Rabaty kipią od zdrowych roślin.
Rdest Superbum pokaźnie ci kwitnie, u mnie drugi rok raptem dwa kwiatki.
Parzydło kneffi uwielbiam, taki delikates, podobnie jak gillenia.
Szkoda, że wyjazd na Korfu odwołany, byłam ciekawa twoich wrażeń.
Trzymam kciuki za spokój życiowy i nowe planowanie.
Mnie się udało ponownie Kretę zobaczyć. Wiem, że to twoja sentymentalna wyspa. No piękna jest!!!
Moc dobrej energii wysyłam. Super że tyle fotek wrzucasz z ogrodu, to radość dla nas ale i dla ciebie
Hej, wracam z moim "pomysłem". Miał być rzut z góry, z zaznaczonymi kolorami roślin i od linijki. A wyszło jak wyszło i jeszcze z opóźnieniem Także, wybaczcie za jakość rysunku, ale nie to jest ważne.
W czasie rysowania nie potrafiłem pogodzić 2 kolorów lawendy w tak wąskim pasku. A próbowałem je ustawiać w trójkąty właśnie.
Zamysł jest taki by rabatę ująć w żywopłot formowany w literę "L" (cis). Przy ogrodzeniu z lewej przydał by się wyższy, a wzdłuż ścieżki do wiaty mógłby być niższy, w nawiązaniu do tego po przeciwnej stronie ścieżki. Ale narysowałem równej wysokości.
Z lewej strony 1 hortensja bukietowa, z prawej 3 poduchy z cisa. Pod pniem drzewa ze 3 kępy jeżówki purpurowej. Wypełnienie wolnych przestrzeni seslerią jesienną.
Wiem, że taki układ nie przejdzie, głównie przez korzenie brzozy. Pewnie ciężko było by posadzić tyle żywopłotu. Do tego wbrew pozorom jest wąsko.
Modyfikacje:
* dla oszczędności miejsca żywopłot z lewej zastąpić bluszczem puszczonym na ogrodzenie (jest tam cień)
* zamiast jeżówki może być różowa gaura lub rdest himalajski, coś wyższego
Trochę nie zachowałem proporcji rabaty i szerokości żywopłotu. Ale wiadomo co i jak.
Oj, to dzwonek mnie nie lubi Miałam kiedyś dwa, skarławaciały i padły
Rozważałam już tego rdesta, ale z tego co widzę, to on faktycznie potrzebuje przestrzeni. Nie ma szans
Jolu, jak u Ciebie jest pięknie. Nie mogę się napatrzeć. Piękna jest ta paproć po prawej stronie. Czy to jest języcznik zwyczajny. Zamówiłam sobie pod taką nazwą. A może to co innego.
Mam też wiąz Geisha, ale mój jest sczepiony i prowadzę go w kulę. Bardzo lubię jego listeczki wiosenne. Piękny jest też Rdest bistorta, ale piszą, że on jest dość wysoki. Czy on jest inwazyjny ?