Po sklepach nie pojeździłam, wpadłam tylko do jednego.. najbliższego, ale udało mi się dziewczyny zaciągnąć do siebie .. i nie wszystkie... Motylek musiał odlecieć... Agata z eMem się spieszyła, a Basia też coś tam miała pilnego..
I zostałyśmy się tylko 4....
I też małe co nieco kupiłam...... jak zlot zakupowy to zlot.... Będę na niej uczyć się ciąć kulki.... trochę jej jest to na więcej nauki wystarczy
Witajcie podglądacze ptaków. Piękne są Wasze fotki, można oglądać godzinami. Często cofam się do poprzednich wątków i za każdym razem nie mogę oderwać oczu. Saxon, Klamber i Bogdzia, jesteście nie samowici.
Bogdziu ja jestem na podglądzie tego gniazda bocianów i przez przekaz strumieniowy robię fotki prosto z gniazda. Tam teraz rozgrywa się dramat, samiczka dzisiaj wyrzuciła z gniazda trzecie jajko. Samiec wpadał do gniazda sporadycznie i nie dawał jej zmiany w wysiadywaniu, więc zmuszona była do takiego desperackiego kroku. Ptaki są mądre i wiedzą co robią.
Wczoraj padł mi net więc polatałam trochę po dworzu w deszczu i ku mojemu zdziwieniu zazieleniło się tam, gdzie dzień wcześniej nawet się nie zapowiadało...deszcz i ciepło zrobiło swoje..
tulipanki
szafirki wystawiają łebki
klony niestety nie potrzebują specjalnych warunków...mam je w ilościach hurtowych..
Znowu bąk przyleciał, tym razem inny, zamiast żółtego miał pomarańczowe..piękny
troszkę mnie zdziwiło bo 2 dni siedział i nie odlatywał ,dopiero na zdjęciu zobaczyłam że ma na sobie jakieś pasożyty, niestety już pewnie nie odleci
Po wertykulacji nazbierało się par wózków wielkości taczki tego filcu. Było roboty, ale co tam, lubię to
Wczoraj działałam do ciemna. Ciachałam kanciki, sprzątałam rabatki, wykarczowałam winogron,
wyrzuciłam wiklinowe krzesła, wymyłam drewniane i takie tam inne robótki.