Graźynko .. Pooglądałam sobie Twoje cudowności , bo chyba jeszcze u Ciebie nie byłam .. Za to Ty byłaś pierwsza u mnie z życzeniami Świątecznymi .. Przybiegłam więc do Ciebie z rewizytą
Witaj Ewa .... borykałaś się na początku wątku ze swoim zakątkiem ... nie wiem na czym stanęło ale podsyłam Ci swoją wizję tego miejsca .... jak by co to go zignoruj
Marysiu już ja Ci tę starość wybiję z głowy ! Stara Marysia nie miałaby takiego pięknego ogrodu-widać po nim młodość i piękność ciala i ducha !!
A orliki są przepiękne !
Zbysiu, piękny cyprysik mam takiego, ale pojedyncza kulka, cięłam jak bukszpan, aby fryz utrzymac; swój mam w donicy i do tego na zewnątrz, trzyma się dzielnie nic mu nie jest, a oto fotki
tu w sezonie i drugie foto, aktualne
Troszke czasu minelo od ostatniej wizyty ale staram sie sledzic inne ogrody na bierzaco bo u mnie w ogrodzie nic na razie sie nie dzieje.
Przed zima udalo mi sie posadzic po raz pierwszy w zyciu tulipany i hiacynty (nie planowane) ktore dostalam od Mamy.
Udalo nam sie przed zima zrobic schody wejsciowe, z betonu a nie jak to bylo poczatkowo myslane z kostki.
Dzis zrobilam kilka zdjatek tulipankow o ktore sie balam bo juz wyszly ale snieg zasypal je ponownie. Chyba nic sie im nie stalo ale zobaczymy jak juz sie rozwina:
Ajjjj zdradzę , zdradzę .. Kupiłam to cudo przed wczasami ,żeby rodzinki nie kłopotać podlewaniem.. Galoty miałam pełne strachu czy zadziała...ale działa , sprawdziłam .... Mam to gdziesik zagruzowane w garaźu ale mam opakowanie w domu jakimś cudem , to Ci strzelę fotkę , mam nadzieję ,że coś będzie widać
Ooooo ... Chyba się udało ... Moja Kobea była do tego podpięta przez cały sezon , mimo podlewania i nawożenia
Sobota pomimo śniegu była bardzo pracowita. prześwietlaliśmy nasz lasek na łące z krzaków (miedza)
no i czekamy na geodetkę Dobrze że był mróz, mogliśmy wejść na lud i prześwietlić chaszcze.