Udało mi się dziś stacjonarnie kupić białe zawilce Honorine Jobert, kupiłam 3 sztuki, dwie poszły do host pod brzozy, a jedna do różowych zawilców przy sośnie.
Pierwsze zdjęcie dotyczy pierwszej brzozy, która się złamała i w środku była zjedzona. Reszta to zdjęcia kory tej drugiej sztuki. Proszę o porady czy brzoza jest do usunięcia, bo również została zaatakowana czy jest szansa, bo ma zielone pod zdrapaniu kory. Zaraz obok mam szpaler z 9 grabów Frans Fontaine czy mogły/mogą się również zarazić tymi szkodnikami?
Witajcie! Od 3 lat zakładam swój ogród i od tej pory regularnie przeglądam wątki ogrodowiska w poszukiwaniu wielu wskazówek, ale piszę z prośbą pomocy pierwszy raz.
W tym roku kupiłam wymarzone dwupienne brzozy doorenbos. Pierwszej sztuce już w drugi dzień po przywiezieniu jej że szkółki jakby zwiędły liście. Pomyślałam, że może mało wody tam miała jak czekała na transport. Niestety po posadzeniu tylko marniała i zrzuciła liście. Zostawiłam ją z nadzieją, że może wypuści liście na wiosnę, bo ponoć tak czasem mają. Niestety w wietrzny dzień pod koniec września brzoza się złamała. Okazało się, że w pniu są białe robaki (trociniarka ? ) i pełno wydrążonych tuneli. Brzozę wykopałam i spaliłam. Druga sztuka przez ten czas miała liście, chociaż czubek usechł. Teraz dopatruję się obecności szkodników w niej. Brzoza ma w kilku miejscach dziwne pęcherze pod korą. Po zdrapaniu wypływa przezroczysto-pomaranczowa ciecz, ale widoczny jest też zielony pień. W wielu miejscach na pniu są zacieki i wzgrubienia jakby pod spodem szedł właśnie tunel. Od szkółki miałam dostać tę 1 szt brzozy w ramach reklamacji, ale nie wiem czy ta druga sztuka nie jest też zarażona i nie wiem co dalej z nią robic. Przesyłam zdjęcia tych robaków z pierwszej brzozy i zdjęcia tej drugiej, która została.
Bardzo proszę o porady.
Edit: wgrane i wysłane zdjęcia się nie pokazują. Jakaś podpowiedź jak je dodać?
Fajnie napisałaś, co lubisz, aż się uśmiechnęłam
W moim sąsiedztwie też rosną wielkie dęby, ale jeszcze zielone, klony już się płoną, mam piękny widok na nie. Twoje klony są piękne, nie dziwię się że je kochasz cały rok
Pieknie plona te ogrodówki, z daleka je widac. U nas brzozy tez juz łyse. Za to dęby nad bajorem nabieraja odcieni słonecznych. Lubie je najbardziej w tym wydaniu. Tak jak brzozy i buki na wiosne to dęby na jesien. A klony przez cały rok
Cudna jesień u Ciebie Mirko. Takie kolory intensywne jakby środek lata był. Czytam, że komputer podbija kolory. No nawet gdyby troszkę były przejaskrawione, to i tak piękne, żywe kolorki.
Czytam, że trochę działasz. I dobrze, póki pogoda dopisuje to trzeba trochę podziałać. Ja od 2 tygodni chora, kaszlę, głowa boli. Dzisiaj trochę lepiej, pewnie już idzie ku dobremu. W weekend może też trochę wyjdę.
Pozdrawiam.
Właśnie zarezerwowałem do soboty 1 x Kanzan i 1 x Royal Burgudy
Powtórzenia są spoko. Mam powtórzone ambrowce, platany i brzozy. A jeśli chodzi o powtórzenie drzewa po przekątnej, na przeciwko itp. to przy naszym układzie rabat ciężko by było. Nie jest to typowy układ.
Zaś za dwoma gatunkami przemawia brak drzewka bordowego. Nawet był taki argument, gdy wybierałem drzewa w miejscu śś
U mnie też już cień, bo brzozy zasłaniają
Berberysy latem robią się zielone..... a to odmiana o czerwonych listkach
Ale oprócz tego, że mają inny kolor niż powinny.... to nic im nie dolega.
No mój już żyje swoim życiem.... ale to raczej z braku czasu
Posadzone brzozy i rododendron, reszta na wiosnę. Na pewno dosadzę jeszcze jednego rododendrona i laurowiśnie przy ogrodzeniu. Co dalej, muszę pomyśleć.
Pod brzozami mam bukszpany, berberysy, rozplenice, seslerie jesienne, rozchodniki, jeżówki i turzyce na samym brzegu.
Z całej tej ferajny najgorzej mają się rozplenice. Nie kwitną już od kilku ładnych lat i są coraz biedniejsze.
Jeżówki czasem przy mocnej suszy klapną, ale zazwyczaj są do odratowania.
Reszta roślin nie ma żadnych problemów z braku wody
Przyjdzie czas, że i u ciebie dziury się zapełnią. U mnie miejscami jest już za gęsto i rośliny zjadają się nawzajem
Ale w sumie na ostatnich fotkach z twojego ogrodu... żadnych dziur nie było widać
Bardzo podoba mi się jak obsadziłaś brzozy, u mnie pod nimi niewiele chce rosnąć, mogę wiedzieć co masz tam posadzone?
Chciałabym już mieć tak gęsto obsadzone, u mnie nadal sporo dziur, co mega mnie denerwuje.
Masz bardzo ładne kompozycje. Alejka z ławeczką prześliczna.
Dzięki Asiu,
Już mam decyzję na wycięcie tej brzozy, był pan, umówiliśmy się po 15 października. Szkoda mi tego drzewa, najwyższe w moim ogrodzie, ale muszę to zrobić bo już próchnica się wdała w pień
Widzę, że m. złapał bakcyla ogrodowego.
To super.
Będzie Ci pomagał.
Rozumiem, że żal wycinac brzózki, ale mimo wszystko radze to zrobić. Albo przenieść w jakieś jedno miejsce.
Brzozy to pijaki. całą wodę wokół wypiją.
Działkę z dębami ma Judith. Trochę się z nimi namęczy, ale drzewa robią robotę.
Pokaż efekt swojej pracy.