W tych mieszankach co mam to widzę że nie ma kukurydzy. Pewnie potem kupię przez neta a na razie testuję co jedzą i co przylatuje.
Widzę, że ptaki skubią też mumie śliwek na moich śliwach. Pewnie traktują to jak suszone owoce .
A dzisiaj przyleciał dzięcioł . Ale nie mam aparatu to fotki byle jakie. Nie wiedziałam, że dzięcioły przylatują i skubią kule tłuszczowe.
No i mazurki jeszcze korzystają z karmnika. U mnie jakiś oryginalnych gatunków nie będzie bo to jednak miasto.
Taki to dzięcioł był.
Hej, hej, klubowiczki! Miłego tygodnia! Dzisiaj Święta Lucija zapala światełka!
Już tylko 10 dni i...
Przesilenie zimowe!
Znów będziemy jak nowe!
Wstąpi w nas nowy duch.
Pracę zrobimy za dwóch.
Parapety odświeżymy
na przekór dla ostrej zimy.
A na nich postawimy doniczki,
kubeczki, kuwety. A po co?
Po to, by wiosną znów
mieć ogród jak ze snów!
Wyciągniemy gdzieś z szaf
Nasionka warzyw i traw.
Podpiszemy naklejki i ...
A tymczasem niech nam się śni!
Elisko -przykro mi ale nie zgadzam się na adopcję mojej Wnusi (uśmieszek)-wiem ile kierowałam próśb do Niebios aby się pojawiła,poza tym jest bardzo zajęta -gra kilka przedświątecznych koncertów(w 2-uch kościołach,w szkole i w szkole muzycznej.Przygotowuje kolędy do zagrania w domu po rodzinnej kolacji.(oj nachwaliłam się wnuczką)
Ewa, przywracasz mi wiarę w zwycięstwo na odcinku Schnecke Krieg
Nigdy bym nie pomyślała, że to o ten kant czy może raczej kąt chodzi...
Ponieważ w tym roku będziemy i tak poprawiać górną część skrzyń warzywnych dodając im jakby parapety od góry - zrobienie takich blaszek pod spodem rzeczonych parapetów jest wykonalne
Oderwałam mój Dział Techniczny od czytania książki i kazałam oglądać
Ewcia - kąt pomiędzy blachami - widzę, że na oko 60 stopni, ale pytanie - czy ten górny odcinek blachy musi być określonej długości? Za płotem mam zasadniczo las, ślimaki bezdomkowe w dużych ilościach i raczej te wielkie.
To dla mnie ważne bo pewnie te oblachowania będę zamawiać - niby w zaprzyjaźnionej firmie i z resztek materiałowych, ale jednak wolałabym, żeby na wymiar specjalnie dla mnie nie robili - wiadomo, cena.
Z góry Ci dziękuję, no nawet nie wiesz jak bardzo
Danusiu piszesz letarg. Też mam coś koło tego. Byłam dzisiaj na spacerze u nas jest zimowa pogoda ok -2 w dzień. Mgła i przymrozek przepięknie oszronił drzewa wyglądają bajecznie. Jak patrzę z balkonu to mam widok jak z Narnii. Sarny za płotem. Jeszcze lekko przysypał śnieg. Oby tak było na święta.
Ja też zamówiłam ogrodnicze pod choinkę. Nawet rękawice. Nie potrzebuje żadnych innych prezentów wszystko mam i to dobrej marki.
A co ty remontujesz?
To jest wejście do centrum Natolińskiego to Filia uniwersytetu w Brugii.
Wyglądają jak kumoszki na ploteczkach...Piękne ujecie... Snieg, gdy taki czysty to dodaje uroku ogrodowi i resztkom roślinnym...a gdy załapie się na fotkę jakiś kolorowy akcent, to jeszcze bardziej podbija jakoś widoczku zimowego... U mnie w stołówce najwięcej sikorek, wróbli, no i dzięcioł przylatuje na słoninke...
Małgorzato! Masz rację, ogrodowisko stroi się na święta. Ja jeszcze nie, mam nadzieję, że w nadchodzącym tygodniu zacznę. Na razie wymieniłam kubki na świąteczne.
Z nowości książkowych, ciekawą pozycją jest opublikowana na początku grudnia tego roku "Winter Gardens" Clare Foster - redaktor działu ogród w House & Garden i fotografa Andrew Montgomery.
Książka, piszą autorzy, ma za zadanie otworzyć czytelnikowi oczy na piękno ogrodów zimą. A Dan Pearson we wstępie do niej pisze, że ciemne miesiące pozwalają nam na ogrodową refleksję. Bo dają czas na myślenie o ogrodzie bez konieczności pracy w nim, dają czas na przyjrzenie się ogrodowi w słodkim "nicnierobieniu".
A więc wychodźmy na zewnątrz do ogrodu nawet w najmroźniejsze dni, zatrzymajmy wzrok na zamarzniętej róży, kwiatostanie powojnika, rozpostartego baldaszka. I zwracajmy buzie ku słońcu, ono naprawdę grzeje. Dobrego tygodnia, jutro Łucji, święto, które bardzo, bardzo lubię.