Zdjęcia, które zamieściłaś są piękne. Mnie zainteresowało to. Mam u siebie podobną odmianę hortensji, tylko kolor przebarwiania się jej nie jest taki. Wiem, że w przypadku tej rośliny zależy to również od stopnia zakwaszenia podłoża. Może masz jakiś wypróbowany sposób na to - jak i czym mogłabym to regulować?
Lubię to miejsce w Twoim ogrodzie, na pewno z ławeczek jest piękny widok na kawał ogrodu. Kolejne moje ulubione to nad stawem kąpielowym, oj posiedziałabym tam bardzo chętnie.
Niestety mogę podziwiać tylko zdjęcia, zawsze byłam na bieżąco w Twoim wątku Danusiu. Teraz też szybko nadrobię zaległości.
Pozdrawiam i dziękuję za czujność.
tak jak już zostało wspomniane, nie martw się takimi objawami, to normalne, że różaneczniki zrzucają jesienią liście z dolnych partii. Niektóre odmiany pozbywają się ich więcej inne mniej. Oczywiście przed ich zrzuceniem, liście zmieniają kolor, na żółty, czerwonawy.
Tak na przyszłość nie polecam w tym samym roku w którym sadziliśmy rośliny zasilać ich nawozami. Po posadzeniu w odpowiednim podłożu powinno im się dać "spokój". W miejscu, w którym je kupiliśmy otrzymały z pewnością dosyć nawozu.