Eh, ciągłe roszady... ja na pewno przesadzę tego Sango Kaku. W jego miejsce wsadzę chyba świdośliwę tylko muszę ładną upolować.
Deszcz potrzebny, niech pada. Chociaż czemu nie w nocy? .
Kanzan dostał w nóżki tawuły gęstokwiatowe i póki co kilka kępek carexa ID a w plecy trzy sztuki miskanta Memory.
Ja nie wysiewam nic na parapet, dopiero do gruntu a i to w tym sezonie to mój pierwszy raz. Pomidorami obdarowuje mnie wspaniałomyślnie Lucy (wieeeelki cmok!).
Ciesze się, że udało Ci się uzupełnić te borówki .
Helen, dziękuję w imieniu rabat .
Tak to czosnek, chyba karatawski. W kupionych chyba trzy lata temu torebeczkach z nasionami Purple Sensation było po 1 ziarenku tego właśnie.
Rośliny w każdym ogrodzie utworzą prędzej, czy później, busz. Z wiekiem nabierają masy.
Na bylinowych rabatach najtrudniej się pracuje. Żeby był ładny efekt przez dłuższy czas, trzeba sadzić rośliny atrakcyjne w kolejnych miesiącach. Musi ich być dużo. Trzeba uważnie stąpać, żeby ich nie uszkodzić podczas zabiegów pielęgnacyjnych.
Krzewy są bardziej tolerancyjne na ewentualne chwasty.
Liściaste żywopłoty zawsze będą wyglądały elegancko, ale trzeba pamiętać, że te formowane wymagają dwukrotnego cięcia. 35 m to sporo. Bukowy byłby lepszy niż grabowy, bo w okresie zimy zachowuje liście. Zrzuca je dopiero w maju wraz z pojawieniem się młodych listków.
W żywopłocie nieformowanym rośnie kilka drzew iglastych , duże krzewy (lilaki zwykłe i ottawskie, irga błyszcząca i pomarszczona, perukowiec, trzmielina europejska, kalina koralowa Rozeum), średnie krzewy (derenie, pęcherznice, tawuły wczesne i nippońskie, krzewuszki, kaliny japońskie, kalina hordowina, berberysy, forsycja, wysoko prowadzone hortensje bukietowe) i niskie krzewy (tawuły japońskie, żylistki, berberysy, kuliste żywotniki, kolumnowe cisy.
Zadrzewni nigdy nie widziałam na żywo. Wyczytałam, że ona raczej na piaszczyste gleby.
U mnie już brak miejsca na nowe nasadzenia.
To jeszcze nie rabata Zasadzone, ale trzeba jeszcze darń wokół powyrywać, za dużo ostatnio mamy roślin do wkopania, nie wyrabiamy się, a pogoda nie jest łaskawa. Od wczoraj leje i dmucha. Trzy tawuły mi zmarniały, bo odstawiłam je na bok i zapomniałam o ich podlewaniu Przyszły też kosaćce i przez ten deszcz tylko daliśmy radę je zadołować, jak nie przeżyją to się zastrzelę.
Jeszcze mnie jeden sklep online wkurzył. Pisali, że wyślą roślinę (pierisa) w ciagu 14-21 dni. Jak napisałam, że już 21 dni minęło i to przegięcie, że nie odbierają telefonów i nie odpisują na maila, to napisali, że w takim razie zwracają kasę. Szczyt chamstwa ... Jestem zła, bo dorzuciłabym 20zł i miałabym ładnego pierisa już miesiąc temu.
Postaram się coś jutro wrzucić zdjęcie z trawami.
A teraz szałwie z przodu, które się rozszalały. Róże z tyłu się przyjęły i gonią szałwię Z dnia na dzień coraz większe.
Madziu, nie ma za co, super, że się na nie zdecydowałaś, mała tania rzecz a sprawia mnóstwo radości i w dodatku jest bardzo pożyteczna dla ptaków, jeży, kotów, owadów.
Dziękuję, nie mogłam się dzisiaj powstrzymać i złapałam komórkę, żeby uchwycić krople deszczu na roślinach.
Przedpłocie szaleje, miskanty juz spore a tawuły Golden Princess straszliwie porosły. Koniecznie muszę obfocić.
Właśnie obwódki będą szybsze i łatwiejsze do ciachania niż osobne kule.
Kanny będą na tarasowej rabacie przy tym wielkim buksie, tak ja w zeszłym roku.
A tak w ogóle witaj u mnie Chyba pierwszy raz jesteś?
A tu próba wpasowania hortensji za ambrowca. Cześć rabaty jeszcze nie wypielona i kilka roślin w przechowalniku.
Czarne doniczki to hortensje, czerwone to dereń świdwa Midwinterfire fire, czarna doniczka do góry nogami to planowany miskant ml. Z przodu będą jeszcze tawuły japońskie, które muszę przesadzić ze skarpy.
Widać coś? To widok w zbliżeniu z tarasu.
I stojąc na wprost
Po deszczu majowa zieleń jest wyjątkowo nasycona. W nocy spokojnie padało. Tak jak trzeba, bez gwałtowności.
Byliny zarosły już puste przestrzenie. Od czerwca zrobi się kolorowo.
Trochę biją po oczach tawuły, ale wybaczam im tę krótkotrwałą "kurczakowatość". Za moment będą przyjemnie miodowe. Perukowca o tej porze też zaledwie toleruję. Zrehabilituje się jesienią.
W tamtym roku założyliśmy rabatę frontalną. Mam jakiś niedosyt. Proszę o poradę czy jeszcze cos dosadzic czy poczekac az wszystko urosnie i bedzie dobrze. Poki rośliny są małe postawiłam bratki w donicach. Na rabacie rosną tuje Danica, rozplenice, tawuły golden princes, lawendy, klony purpurowe szczepione, hortensje Polar bear. Rabata w pełnym słońcu, przepuszczalna ziemia, kilka dni temu założona linia kroplująca.
Ula lista zadań obszerna. Dostałam kilkanaście Ice Dance od Iwonki i nie chcą rosnąć, mizeroty. Nie wiem dlaczego, przecież to taka żelazna roślina.
Ula zdrowie najważniejsze, wiem coś o tym. Ja kończę 10-cio dniową rehabilitację. Mam nie za wiele, staram się ogarniać na bieżąco ale czasami się nie da. Myślę o nowej rabacie ale jak pomylę, że pewnie ja odchoruję to lekko się odechciewa.
Orlików nie mam. Nigdy za nimi nie przepadałam. Dzisiaj jednak stwierdzam, że są urocze Za to rozchodniki uwielbiam.
Z traw dwa razy startowałam z Red Baron. Bardzo zależało mi na niej. Pomimo wszelkich starań nie chce przezimować.
Dzięki Haniu za rady. Muszę pomyśleć z tymi bylinami. Na pewno spróbuję irysy syberyjskie.
Ale patrząc na moją zjedzona szałwię trochę się boję..
Bza chcemy powtórzyć z drugiej strony i na dużej skarpie. Ale ten rok to tylko ta strona, więc muszę myśleć przyszłościowo... Tam wszystkie rośliny muszą się nadać na dużą skarpę.
Dziś wygrzebałam derenia świdwę midwinterfire, może go wykorzystać jednak? Można go ścinać...Wydaje mi sie, że tam po prawej stronie kaliny jest trochę więcej miejsca, bo ta kalinę posadziłam bardziej z przodu po lewej niż narysowałam na planie. Na zdjęciu jak się przyjrzeć to w okolicy ego kabla, co leży przy środkowym grabie.
I mogłabym go powtórzyć gdzieś przy ambrowcu??? Daje jakieś odrosty, więc później przeniosę sobie na skarpę.
Mam bodziszki korzeniastego, dobrze u mnie rośnie, może się nadać chyba jako zadarniacz?
Asia dobrze Ci radzi.
Turzyca ID mocno się rozłazi i później trudno ją będzie wykopać.
U siebie jako zadarniacze wykorzystałam płytko korzeniące się byliny. Sprawdził się zwykły kuklik, rogownica, płomyk szydlasty, irysy syberyjskie, zwykłe pierwiosnki bezłodygowe.
Bez za dwa lata będzie miał 3 metry wysokości i tyleż szerokości.
Palibiny nie rosną duże. Zasada jest taka, że im mniejszy krzew, tym sadzi się go więcej. Może uda się go gdzieś powtórzyć?
Na skraju rabaty można posadzić niziutkie krzewinki - tawuły japońskie, żylistek nikko.