Piekne te brzozy, z tak pieknym tłem nawet listopad u Ciebie pieknie wychodzi Mało kto o tej porze moze cykać fotki ogrodowi w tak dużej perspektywie. Cudownie
piękne masz te donice balkonowe....podoba mi się tez sposób w jaki dobierasz roślinki....
czy tą donicę w której rośnie brzoza w jakiś sposób masz ocieploną?...czy chowasz ją gdzieś na zimę?
pytam, bo chcę u siebie na tarasie zasadzić coś na stałe....i muszę chyba skrzynie ocieplić....potem pomyślę o nasadzeniach, ale pomysł z brzozą mi się podoba....mojemu M tez by się spodobał, bo lubi brzozy
tak mi się tutaj podoba mogę ciągle tu przebywać, strasznie podobają mi się brzozy , jesteś zadowolona ze swoich ?nie razi cię to że bardzo śmiecą ? ja wolę szczepioną pendula bo na duże drzewo brak miejsca ale chcę trochę cienia w ogrodzie i boję się liści, a co byś poleciła na fajne nieduże drzewo albo iglak, pozdrowienia zostawiam i dużo słońca bo u nas go jest dziś wiele
Takie miejsce pod bzem jest b. suche (lilaki podobnie jak i brzozy mocno wysuszają podłoże), co roku trzeba walczyć z odrostami, a do tego przez wiele godzin to miejsce jest zacieniane sąsiednim domem.
Mimo to nie wycinam starych nasadzeń, wolę potraktować je jak kolejne wyzwanie.
Z bólem serca patrzę na usuwane lekką ręką drzewa i krzewy z nieodległej działki: przy okazji remontu pod topór poszły stare jabłonie, kilka lilaków, jaśminowce. A co w zamian? Oczywiście tuje!
Nie było Ci szkoda truskawek? Dawałaś pod nie folię? bo wyczytałam,że niektórzy tak dają? mi się udało, bo babcia mojego M, mieszka na wsi i dała nam ile chcieliśmy mamy u niej jeszcze zarezerwowane 20 szt. malin, bo moje chłopaki uwielbiają malinki Jola podała mi namiary, gdzie 100l jest za 10 zł, ale już nie mieli, mam dzwonić jutro, póki co potrzebuję ok. 8 worków, a jak będę potrzebowała więcej zrobię tak jak piszesz Świecą, świecą, u nas szmaragdów pod dostatkiem, ale raczej do nas się nie wybierasz?
Jedni sadza truskawki a inni wyrywają truskawki
Ja w tym roku likwidowałam małe poletko,jakieś 100metrów kwadratowych.Zachciało mi się brzozy sadzic
Paulina,korę zamawiaj u lokalnych dostawców.Ja sobie znalazłam,zamawiałam juz kilka razy,taniej niż w ogrodniczym,dowóz gratis od 15 worków i pod sam dom.Kory to Ci jeszcze tyle pójdzie,że za głowę się złapiesz niestety(:
Ja jeszcze w tym sezonie chciałabym upolowac duże szmaragdy ale rzeczywiście ogrodnicze już "świecą"
Opowiem. W lesie dzieje się wiele ciekawego. Nie wiem tylko, czy zaciekawi to zapalonych ogrodników? Liście spadają z drzew tonami i choć nie mam na swojej działce zbyt dużo liściastych drzew, to grabienia jest sporo. Głównie sypią zza płotu: dęby, brzozy i osiki. Zwierzęta leśne się ożywiły. Jest sporo biegających po lesie wiewiórek. Zbierają zapasy na zimę. Zaobserwowałam też sporo ptaków, które zbierają nasiona dzikiej róży. Sroki kąpią się w wodzie, widocznie chcą być jeszcze piękniejsze zimą. Sójki-rozrabiaki to gangsterzy w lesie. Nie ma dnia, żeby jakiś mały ptaszek nie oberwał za nic. Chyba nie lubię sójek. Są jeszcze mrówki leśne. Mają w tym roku ogromne mrowisko. Wysoki jest ten ich kopiec. Szykują się do inwazji? Zakwitły po raz drugi anemony, których nie zdążyłam wykopać. Zakupiłam, wbrew zdrowemu rozsądkowi, wiele cebulek. Przeceny powinny być zabronione. Goopi ogrodniki nie zostawi przecież na pastwę niepewnego losu tylu pięknych cebul.
Goopi ogrodnik zapakuje je wszystkie do koszyka. Przewiezie do domu. Tam pod osłoną nocy, niby to od niechcenia, poprzenosi toto do piwnicy i odczeka aż mężowska czujność osłabnie. Po okresie kwarantanny wysadza i udaje, że tyle jeszcze tego ma do posadzenia. Skąd to? Namnożyło się?
W warzywniku warzywa zostały wykopane i zapakowane w słoiki. Tym samym sezon słoikowy oficjalnie uznaję za zamnknięty. Zostały jeszcze dynie. Ale z nimi damy sobie radę. Ot i cała historyja!
Pozdrawiam Was "wierne ogrodniczki".
Oj z tymi liśćmi to niekończąca się robota, chociaż nie powiem żebym jej nie lubiła. Z frontu mam ścianę lasu mieszanego: dąbki, klony, brzozy i sosny.... sypie się 24/24
Na fotki czekam i ja. Pozdrawiam i życzę słoneczka jak na Podkarpaciu.
Kasiu, faktycznie, liściastych nie brakuje - fascynujący ogród i otoczenie, wspaniałe brzozy w tle. berberysy w jesiennych kolorach są piękne. wszystko tak starannie zrobione - pięknie. muszę jeszcze na spokojnie przeanalizować zdjęcie po zdjęciu.
Witaj Aniu
Odpowiem tak- nie robię nic.N. Liście koszą panowie te między różami zostały, nic nie wycinam czekam tylko jak pogoda minusowa się ustabilizuje i zrobię kopczyki na te najbardziej wymagające.
Hortensje zostawiłam "na zimę"
i poobrywałam to co nie zdążyło się rozwinąć
brzozy osiągnęły stan na jaki czekałam-blaszki złota kołyszące się na wietrze
dereń zaraz pokaże czerwone pędy
berberysy i tawuły czarują kolorami
ognik
miodunce jesień niestraszna
Taki był stan na piątek i niewiele się zmieniło
Nic nie kupuję ,nic nie sadzę jedynie 10 tulipanów poszło do ziemi. Staram się za mocno nie wczytywać w wątki żeby nie mieć pokus.Czekam na wiosnę i nowe "chęci"
Czy ktoś może mi pomóc i podpowiedzieć czym różni się brzoza Gracilis od brzozy Laciniata? Jak je rozpoznać i rozróżnić? Wg opisów Gracilis będzie mniejsza - do 5 m wysokości, natomiast Lacicniata większa - do 10 m. Na stronach zszp piszą, że Garcilis jest mało konkurencyjna jeśli chodzi o inne rośliny (myślę, że może chodzić o zapotrzebowanie na wodę). Szukałam zdjęć liści jednej i drugiej, bo są bardzo podobne, ale znalazłam tylko całych gałązek i trudno dostrzec ewentualne różnice.
Chciałabym mieć brzozy i wydaje mi się, że odmiana Gracilis byłaby odpowiednia, tylko chciałbym mieć pewność, że jeśli je kupię to będą właśnie te
Madziu , tak robię, ale liści nigdy mi nie ubywa mam ich nadmiar od wiosny do jesieni i to wszystko zeszłoroczne uch mój sąsiad ma 20 letnie brzozy przy ogrodzeniu, one liścia rzucają na mój przedogródek i cały front zapraszający do Nas, więć mam mega problem, na razie buziaczki ślę
No tak, wszystko święta prawda. Za tuje 1,80 m płaciłam 10 zł, za świerk serbski 1,50 m zapłaciłam 65 zł niestety. Kupiłam parę na sąsiadującą część ogrodu. Pisząc o stylu naturalistycznym pewnie nie miałam świadomości o czym piszę. Nie mam niestety wyczucia stylu. Staram się podglądać, ale nie kopiować w 100% tylko dodać coś od siebie. Brzozy uwielbiam, myślałam o pożytecznych, ale jeszcze mam czas do zastanowienia do wiosny. Teraz już z niczym nie ruszę. Będę oczywiście dosadzać coś pasującego do tych tujek w drugim, trzecim rzędzie nasadzeń. No i będę prosić o pomoc. Dzięki za komentarz : )
Jak ogród naturalistyczny, to żywotniki szmaragd raczej średnio pasują, zwłaszcza w takim szpalerze przerywanym dereniami. Nie wiem jaki chcesz efekt osiągnąć, będziesz coś przed dosadzać, robić szerszą rabatę ? Szkoda, że nie zdecydowałaś się na świerki serbskie, żywotniki jednak nie dadzą takiego efektu, bryła budynku sąsiada nadal bije po oczach i dominuje w ogrodzie i niestety tak będzie jeszcze długo. Mały świerk Nana nie zdominuje tej bryły wg mnie. Jak naturalistycznie, to raczej brzozy (widzę że masz je za płotem), przy tym nie te pospolite, ale ogrodowe dorenboos, czy fascination podsadzone np. dereniami, które lubisz i trawami, miskantami, czy lepiej trzcinnikami. Ważne jaką masz ogólną koncepcję ogrodu, gdzie widzisz rabaty o jakim kształcie, potem zapełnisz je stosownymi roślinami, w określonym stylu. Uwierz mi, mieć koncepcje to podstawa, ja jej nie miałam przez wiele lat i płaczę z tego powodu gorzko. Czasami jak się ma dobrą koncepcję, a kasy nie, to warto też poczekać na tą kasę...
To takie moje przemyślenia, może nietrafne... Pozdrawiam
z tego ze róża kwitnie to się cieszę bo co na nią spojrzysz to pomyslisz o mnie . Byle tylko zima była dla niej łaskawa.
24 maj to wstępna data bo dużo bedzie zależało od tego jak długa będzie zima ale taki orientacyjny termin podałam , jak bedzie trzeba to myslę ze zmienimy bez wiekszych problemów, choc myślę ze jest to najbardziej prawdopodobny dobry termin. Pozdrówka Małgoś.
Tak się ma różanka w bukszpanach do wsiowej... z powodu szklarni jest dużo mniejszy wsiowy, ale w miejsce warzywnika zrobiłam kolejną wsiową.... bez bylin to tak łysy ogród .. wsiowe muszą być...
Równolegle do różanki zrobiłam drugą różankę z róz które rosły pod płotem, gdzie szklarnia..
Róże trochę ucierpiały na przeprowadzce, ale w realu wygląda to dobrze
Miskanty lubią słońce i trochę wilgoci.. wiec pod brzozy nie halo.. eksperymentuję co sie da , z tego co mam... już sypnęłam korą i wygląda lepiej W dodatku pod brzozą z powodu skalniaka i położenia jest dość cienisto
Foto wyżej jest na prawo, w środku jest katalpa (widać na jednym i drugim foto) a to brzoza..
Jak dwa zdjecia sie połączy to da to moja północna cześć ogrodu....