Zeta, a jak szybko kret się złapał?
Bo ja mam tylko dwa dni, żeby go złapać, wywieźć i wypuścić.
Jak sie nie złapie w tym czasie, to już zywy z tego nie wyjdzie...
Aga, w ramach kopania - z prognozy pogody wynika, że pod koniec przyszłego tygodnia już będzie w nocy mróz. Tylko kilka dni (u mnie od 21 do 24), ale jednak...
Trzeba trzeci bieg włączyć
Aniu, obejrzę później wszystko co się działo wczoraj wieczorem, teraz tylko spieszę donieść, że nie myliłam się - na domowym komputerze mam funkcję podkreślania błędnie wpisanych wyrazów.
ja też pamietam spódnice bananówki... i to, ze nie miałam kasy aby taką sobie kupić...
ale juz drewniaki miałam... i spodnie szwedy też...kolega miał wykrój dobry i szył wszystkim naokoło...
a swetry też sobie i M robiłam na drutach podczas studiów...konieczność... ale i poszukiwanie czegoś specjalnie dla siebie...a wykroje z Burdy też pamiętam i też próbowałam...z różnym skutkiem...
ale o ogrodzie w ogóle wtedy i później nie myślałam... dopiero 'złapałam tego bakcyla' całkiem niedawno...
Danusiu, pozdrawiam ...
Tess również ...
Tess oczywiście , że zbiorę i wyślę Kawkę poranną piłam z gośćmi, wyjątkowo
Ewelinko ta jarzmianka rośnie po przeciwnej stronie, tamta dawno przekwitła, ta miała być odmianą Moulin Rouge później była wsadzana, tamta 3 letnia a ta nowa z tego roku
Małgosia dziękuje - jarzmiankę mają śliczną ale zawilców wielkokwiatowych nie...
Tess, spróbuję z "przyjmę" ale już czas mnie ściga - toż to prawie połowa października już...!!!
Jutro przygotowuję miejsce pod lawendę...
Dobrze, a teraz efekt wykradzionych godzin dla ogrodu w tym tygodniu
PONIEDZIAŁEK
WTOREK
ŚRODA
Wiem, że średnio ładnie to wygląda - muszę jeszcze ładnie wyrównać i wygrabić ziemię między roślinami i oczywiście wysypać korę.
No i tych zawilców brak...
Danusiu, ileż my mamy wspólnego
Jestem baran, ogrodnikiem chciałam być odkąd pamiętam, pierwsze kwiaty doniczkowe posadziłam z odnóżek jak miałam osiem lat
Robiłam na drutach, szydełku, szyłam ubrania - także koleżankom (kto pamięta spódnice solejki ?) oczywiście szyłam ubrania sobie i dzieciom (nawet kurs kroju i szycia skończyłam, więc potrafię zrobić idealny wykrój na każdą sylwetkę)
Nawet za mąż wyszłyśmy niemal w tym samym czasie - ślub brałam dwa tygodnie przed Twoim.
A budowę domu też przerabiałam w bardzo młodym wieku
Buziolek, Danusiu
Pozdrawiam wszystkie barany (wybaczcie tę prywatę)
Lustro odciągnie wzrok od tego daszku.
Możesz bluszcz pokierować tak, żeby to przykrył.
Tess,naprawdę tak myślisz? ... ja jestem załamana... chciałam tam mieć efekt przejścia na drugą stronę ) .......... poza tym przy rabacie z Nigrą planowałam mieć miejsce wypoczynku oraz ładną oś widokową, nawet w tym celu przesuwaliśmy w projekcie posadowienia dom... a tu masz... "przepiękny" daszek....
Lustro odciągnie wzrok od tego daszku.
Możesz bluszcz pokierować tak, żeby to przykrył.
Tez tak pomyślałam, żeby mur przedłużyć kratką, na której puścić pnącze, nie zasłaniając lustra, z czasem pnącze zagęści się tak, że i kratki nie będzie widać, doskonały do tego bluszcz od Danusi
Aniu to żadne cuda , taka tam moja dłubanina, coś z niczego jak ja to mówię.
Kasia dzięki za odwiedziny. Oj zawstydzasz mnie, mój ogród najładniejszy to na pewno nie będzie, bo nie da się zacząć wszystkiego od nowa
Martek to do dzieła. To w miarę szybki wariant
Tess dzięki to taki nowy-stary bo zeszłoroczny A zdjęcia czy klimatyczne, no nie wiem.....chciałabym naumieć się robić takie zdjęcia jak Anie robią.
Idę do swojej roboty , chodź zimno brrr, ale w sumie to nie ma złej pogody - to tylko kwestia ubrania