Tess, nie mam żadnego Niektóre się pokładają bardziej, niektóre mniej. Są w takich miejscach, że mi to nie przeszkadza. Myślę, że wygięty pręt dałby radę albo tak jak to czasami przy hortensjach stosują wygiętą siatkę zbrojeniową.
Ewa, ja nie Tess ale odpowiem. To wiazówka bulwkowa. Heavenly mam w dosc przewiewnym miejscu, zima byla ciezka, dala rade co mnie cieszy. Ona dopiero startuje. Ma mnostwo pąkow wiec za pare dni zacznie gwiazdorzyc, Dzieki za info o Aldence.
Wow, ale piękne masz piwonie!
Masz jakiś patent, by się nie pokładały pod ciężarem kwiatów? Bo ja ciągle nie znalazłam na to sposobu. No ale ja mam stare odmiany, te nowe może są sztywniejsze?
Choć moja teściowa już wiele lat temu miała ogrodówkę, którą corocznie cięła i pomimo tego (albo może właśnie dlatego) rewelacyjnie kwitła co roku. A to dawno było, bo już mija 13 lat, jak Babcia odeszła.
Aczkolwiek jest wysoce prawdopodobne, że ta darowana od sąsiadki jest typową ogrodówką, czyli - nie tniemy.
Dla ciemiernikow najgorsze jest mróz w bezśnieżne zimy.
W zeszłym roku w styczniu nie byli śniegu więc ciemierniki pięknie wyglądały kwitły. Później przyszedł mróz i kwiaty zmroziło zbrązowiały te które kwitły. Późniejsze jeszcze się ostały, ale jednak to już nie było to.
Więc nie ma obawy aby ciemiernikow coś zagroziło.
Jak śnieg chroni mam przykład na przeręblach. Jeden z grzałką to bez problemu nie ma lodu.
Drugi bez grzałki taki sam jak z grzałka z rurka w środku, ale przysypany 20 cm warstwa śniegu i też w środku otworu nie ma lodu przy -20 stopniach.
Świadczy to, że śnieg bardzo chroni od mrozu.
Epimedia mam sadzone latem i jesienią. Też zero doświadczenia.
Ciemierniki mam od 2 sezon, więc też wiedza nie z własnego doświadczenia. Niestety większość była w pąkach, a Nigry i glandorfskie już pootwierały kwiaty.
Przez kilka lat miałam 2 przeręble nie ogrzewane. W tym roku w sobotę eM kupił z grzałka i zainstalował. Bałam się, że mogą mi ryby nie przeżyć. 280 zl to nie majątek i będzie na kilka lat. Rybki więcej kosztują.
Też tak myślałam co będzie to będzie, ale później wyławia. Zdechłe ryby to nie dla mnie.
Ciemierniki powinny dać radę - moje mam tak długo, że pamiętam, jak przeżywały śnieżne zimy. Większe szkody robił im w bezśnieżne zimy mróz, szczególnie gdy przed zimą miały już pąki kwiatowe.
A co do epimedium to nie wiem, brak doświadczeń, zbyt krótko je mam.
Alicjo, obejrzałam filmy. Oba.
Powiedzieć, że jestem pod wrażeniem, to nic nie powiedzieć.
Uwielbiam cieniste ogrody, a w Twoim jest wszystko, co kocham. Kamienne ścieżki, murki i placyki tworzą niezapomniany klimat. No i wszędzie te moje ukochane rośliny do cienia i półcienia.
Uwielbiam.
Zdjęcia nie są stanie przekazać tego klimatu, nie mają wielowymiarowości.
Miałam jakieś problemy z dostępem do internetu i wybiło mnie to z rytmu, w który wskoczyłam. Net dalej działa nieco ospale, ale jest o wiele lepiej niż było. Zdjęcia się otwierają i można wreszcie podczytać wiadomości z forum.
Tess, to czysty gatunek świdośliwy Lamarcka. Żeby szybciej uzyskać efekt wielopniowości, wsadziłam jakieś 5-6 lat temu do dołka dwie sadzonki. Miały wtedy 60 cm. Bardzo szybko urosły. Od początku podkrzesywałam je, a teraz ograniczam wysokość.
Świdośliwy najatrakcyjniejsze są wiosną (kwitną obficie) i jesienią. Wczesnym latem można z nich zrywać drobne owoce wielkości borówek.
Hej no ja tu ciągle się pojawiam, miewam dłuższe przerwy, ale wciąż jestem i podczytuje
Parocja rośnie w dużej donicy, bo nie miałam gdzie jej posadzić. Wiosną już pójdzie do gruntu.
A córka Twoja gdzie mieszka?
Witaj w klubie, też nie posadziłam cebulowych. Zima mnie zaskoczyła, jak drogowców
Platan zagościł w miejskim ogródku, w dawnym ogródku Babci Danusi.
Patelnię mam tam od rana do 15-16, dopiero później wielki orzech sąsiadki daje cień.
Jest tam tak gorąco, że do 16-tej nie można nic robić.
Dlatego wykombinowałam że platan będzie wysoki (i szeroki) i zacieni (kiedyś) część tej patelni i dom który też się nagrzewa od słońca.
Jutro zrobię jakąś fotkę, bo nie mam jego zdjęcia.