Twój wpis to, tak jakby był moim, gdyż mam jota w jotę to samo z kosami...czy przycinasz świdośliwy w celu zagęszczenia? Moje są bardzo ażurowe...
Ten widoczek pokazuje ile jesień musiała natrudzić się, by pomalować w ten sposób ogród..
Haniu, dobrze, że wróciłaś do nas.
Brakowało bardzo pogaduch u Ciebie w wątku.
W ogóle mam wrażenie, że poprzedni sezon był jakiś taki niefajny.
Magara też zamknęła się w sobie, a to przecież u Was w dużej mierze odbywało się życie forumowe.
Czytam, że jeździłaś na komorę hiperbaryczną.
U mnie na ulicy jest komora normobaryczna. Niestety ja nie mogę tam chodzić. Mam zaćmę i to dyskwalifikuje do terapii.
Ja przez 2 lata zostawiłam ogród samopas. Poradził sobie. Teraz wiem, że nie musze się tak bardzo o niego martwić
Masz przepiękny jesienny ogród.
Miałam jakieś problemy z dostępem do internetu i wybiło mnie to z rytmu, w który wskoczyłam. Net dalej działa nieco ospale, ale jest o wiele lepiej niż było. Zdjęcia się otwierają i można wreszcie podczytać wiadomości z forum.
Tess, to czysty gatunek świdośliwy Lamarcka. Żeby szybciej uzyskać efekt wielopniowości, wsadziłam jakieś 5-6 lat temu do dołka dwie sadzonki. Miały wtedy 60 cm. Bardzo szybko urosły. Od początku podkrzesywałam je, a teraz ograniczam wysokość.
Świdośliwy najatrakcyjniejsze są wiosną (kwitną obficie) i jesienią. Wczesnym latem można z nich zrywać drobne owoce wielkości borówek.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz
Sad? To cudownie. Będzie pewnie dla Ciebie wielką radością.
Spokojny rok to moje wielkie marzenie.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz
Nie ukrywam, że to bardzo miłe uczucie, kiedy aż tyle osób cieszy się z mojego powrotu.
Widać z tego, że u każdego życie przypomina sinusoidę i szczęśliwe, dobre dni zdarzają się czasem. Miejmy nadzieję, że los nam oszczędzi kumulacji smutnych i tragicznych chwil. Amen.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz
W pierwszych latach je podkrzesywałam i za pomocą podwiązywania do palików nieco kształtowałam położenie pieńków. Kiedy zmężniały, to zaczęłam im ograniczać wysokość.
Trudno jeszcze uznać obecny stan za dobry, ale plusem jest to, że nie trzeba go określać mianem tragicznego. Może kiedyś uda się wyjść na prostą.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz
Śniegu było w sumie niewiele. Najintensywniejsze opady nie przekroczyły kilku cm. Niewielkie zaspy tworzyły się jedynie na polnych miedzach. Od poniedziałku mamy odwilż. Cały śnieg praktycznie zniknął, zaczął padać deszcz. Z aktualnej aury cieszą się jedynie ptaki. Jakoś tak radośniej ćwierkają. W tych najmroźniejszych dniach w ciągu 10 dni poszło 20 kg karmy, kilo orzechów i 2 kg słonecznika. Przy karmniku pojawił się nawet bażant.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz