U mnie też nie wszystkie bergenie kwitną, ale rosną w zagęszczeniu i od północnej strony.
Gillenie będą u mnie pierwszy rok, jestem ich ciekawa, ale ruszyły wszystkie 3. Im te zeszłoroczne pędy zasychają?
Ja w ogóle motyki nie używam, mam tak gęsto. Chwasty wydłubuję takim ustrojstwem do chwastów, a na brzegach rabat łopata idzie w ruch.
Robić jest co, ale tak zawsze było, nawet na początku, tylko asortyment robót trochę inny. U mnie jest tak, że w sobotę pracuję, a w niedzielę jak jest pogoda wybieramy się na wędrówkę jakimś szlakiem. Dzisiaj mżawka, to nadrabiam zaległości na ogrodowisku. Pasowałoby zdjęcia porobić aktualne, ale mi się za bardzo nie chce wychodzić. Poczekam na okienko pogodowe.
Aniu sarny wybierają sobie różne kąski. U mnie smaczniejsze okazały się bodziszki, funkie, parzydła i rdest. Jednak za każdym pobytem na działce mogę sobie pooglądać jak spacerują.
Dziś nawet fotkę chciałam im zrobić tak blisko były, ale niestety otwarcie drzwi ich spłoszyło.
Aniu to rdest wężownik bistoria. U mnie akurat sarny zjadły pędy kwiatowe i kwitnienia nie będzie.
Szkółka w Nałęczowie fajna. Ja już kilka razy tam byłam przy okazji. Choć ostatnio się za bardzo nie obkupiłam, bo z miejscem w bagażniku było krucho.
Wszystko posadzone. Sporo w łąkę, choć zaczynam mieć problem bo już rośliny rosną co pół metra i jak stanę między nimi to nie mam miejsca na sadzenie Ale jest nadzieja, że się miejsce zwolni bo część nawłoci zaczyna żółknąć
W łąkę posadzony wysoki biały rdest, gipsówka, kocimiętka kubańska, rudbekia z tych pustych 2 metrowych (co się dało od razu podzieliłam na dwa), przetacznik, kilkanaście lilii azjatyckich i martagonów i 11 crocosmii Lucifer.
Oprócz tego na rabaty poszły hiacyntowiec hiszpański w odmianie niebieskiej i różowej, paprotnik szczecinkozębny kupiony ślepym trafem od producenta od którego kupiły go Wojsławice, gillenia, biały dzwonkowaty( chyba bylinowy) clematis, orrszelina o różowych kwiatostanach i rabarbar jakiś mix dłoniastego i tanguckiego chyba. Ma być wielki, mieć krwistoczerwone kwiatostany i młode liście od spodu są czerwone.
To była najdroższa roślina jaką nabyłam wczoraj na targach. Za nic innego nie zapłaciłam drożej. Liczę, że mnie nie zawiedzie.
Życzenia zdrowia odwzajemniam.
Spróbuj znaleźć kosztelę szczepioną na podkładce karłowej M9 lub P60 albo na półkarłowej M26, P14 lub M7. Te silnie rosnące kosztele na podkładkach z antonówki rzeczywiście każą długo sobie czekać na owoce. Te karłowe lub półkarłowe owocują zwykle po 2 latach. Nie wiem tylko, czy powtarzają cechę koszteli dotyczącą owocowania co drugi rok.
Mnie ze starych odmian najbardziej smakuje złota reneta. Bardzo długo można przechowywać jej owoce.
RABATA ZACHODNIA ŚRODEK (wiosna 2025-...)
Tutaj miałam duży problem z ustaleniem co posadzić. Początkowo oceniłam, że będzie to częściowo cieniste miejsce, bo rano daje cień budynek, a popołudniu mata i przyszły żywopłot. Jednak po posadzeniu roślin przeznaczonych do cienia dało się odczuć, że im to miejsce nie pasuje i powędrowały pod pergolę. Od tamtej pory zaczęłam to miejsce traktować jako słoneczne. Nie jako klasyczna patelnia, ale jednak słoneczne.
Tak wyglądało to miejsce przez okno wiosną 2025. Została tam wtedy posadzona jedna amanogawa (lekko po lewo, nawiązanie od trzech na przodzie) oraz dwa ciemierniki.
Następnie latem doszedł perukowiec w intensywnym kolorze. Jesień 2025 - Dosadziłam więcej rozchodników jako kontynuację z frontu oraz kolejnych roślin. Lista roślin:
* Wiśnia piłkowana Amanogawa - 1 szt.
* Ambrowiec Slender Silhouette - 1 szt.
* Proso rózgowate Nosferatu - 1 szt.
* Rdest wężownik Superba - 1 szt.
* Ciemiernik Strawberry Moon - 2 szt.
* Hakonechloa smukła All Gold - 1 szt.
* Rozplenica japońska Hameln - 3 szt.
* Dereń biały Miracle - 1 szt.
* Tuja Mirjam - 2 szt.
* Hortensja bukietowa NN - 1 szt.
* Hortensja bukietowa Skyfall - 1 szt.
Plan: Obecnie trwa klarowanie się koncepcji i powoli sadzę tam rośliny. Pierwszą połowę, czyli tą widzianą z okna jadalni chce zakończyć obsadzać na wiosnę 2026, a drugą widzianą z okna salonu i tarasu na jesień 2026.
4.Znajomi przywieźli mi magnolię w prezencie, bo u nich zalegała, a dzieci już nie chciały kolejnej. Musieli znaleźć dla niej miejsce tym sposobem znaleźli mi kolejną robotę ogrodową bo musiałam powiększać inną rabatę. Okolice magnolii to rdest złocisty i trojeść " kacze dzioby" ( choć nie jestem pewna czy na pewno je chcę).
Jaka magnolia nie mam pojęcia, na wiosnę się okaże
U mnie (tzn nie u mnie, tylko u ex-eMa), jak robiliśmy wycinkę drzew, z nieogrodzonej części działki, to przyjechała pani z gminy oglądać te „samosiejki” leszczyny, czy cokolwiek to jest.
A właściwie u mnie, w nowym miejscu, też był urzędnik z gminy, żeby zobaczyć co chcę wyciąć (tylko klony jesionolistne, kilka sztuk, które rosły wzdłuż planowanego ogrodzenia i kilka sztuk ze środka działki, żeby zrobić miejsce na dom). Także też się interesują co chce się wycinać.
Tarciu, zdjęcia przecudowne ❤️❤️❤️
Rdest ma śliczny kolor
Alu bardzo ładny ogród stworzyłaś.
Kolejne odsłony zdjęć Ani to doskonałe pokazują. Hortensje wielkie. W cieniu dłużej jasne.
Róże pięknie ukwiecone.
Rdest przyciąga wzrok.
Asia nie zamykaj wątku. Możesz zapaść w sen zimowy i obudzić się z nową energią na wiosnę. Poczekamy.
U mnie też błocko i robić się nie da. Nawet nie pojechaliśmy na weekend. Rdest od ciebie zakwitł i sarny go objadły. Nie ma się co zrażać trudnościami. Ja jeszcze doniczek wszystkich nie posadziłam.