Ewa ta ostatnia, co to za odmiana? Piękny kolor i kształt. Lawendowe oczy też piękne i w ogóle tyle pięknych odmian że oszaleć można. Bardzo ciekawe te rośliny towarzyszące różom.
Ewa jeżeli chodzi o róże u mnie to nazywa się Bouguet Parfalt.
Bardzo polecam nie zawiedziesz się.
Chciałam polecić jeszcze Balerinę, ale widzę, że już masz. Moja maleńka kilka razy przesadzana bo ciągle coś jej nie pasowało. Chce ją jeszcze raz porzesadzić jesienią i prowadzić tak samo jak Bouguet. Zresztą są nawet podobne.
Masz dużo pięknych róż. Też kiedyś miałam bardzo dużo teraz mam dużo. Wyleczyły mnie pnące ciągle u mnie marzły od kilku sezonów. Jeszcze została Swet Laguna która też zmarzła ale odżyła od korzenia.
Ty się tak nie zachwycają tym podagrycnikiem obyś nie musiała go przeklinać. To diabelstwo jak się rozsieje nie pozbędziesz się go.
Asiu, to jest Wildberry. Zarówno ona jak i Lavender Ice to fajne róże i chyba nadają się do donic. Maja duże kwiaty w porównaniu do wielkości krzaczka.
Chyba Was zamęczę zdjęciami, bo chodziłam i cykałam bez opamiętania, ale jest tak pięknie
Elu, ta Twoja róża, to na pewno nie jest Bouguet Parfalt. Wiem, bo ją mam i ona tak wygląda.
Myślę, że ta Twoja To jest Apple Blossom. Ona ma kwiatki podobne do Balleriny i ma takie długie pędy. Też ją kupiłam i rośnie koło Balleriny, ale jest jeszcze młodziutka.