Aniu, bardzo dziękuję za miłe słowa
Co do żółtej lilii... przyznam się bez bicia, że metki już dawno wyfrunęły Kupowałam ją kilka lat temu i była podpisana jako żółta lilia azjatycka, ale konkretnej nazwy już nie pamiętam.
A z hortensjami to chyba mam cieplejszy mikroklimat, bo u mnie faktycznie ruszyły pełną parą. Ale kilka dopiero startuje ..Twoje też niedługo pokażą pełnię urody, zobaczysz
A malowanie... to moja druga pasja po ogrodzie Farby i pędzle to taki mój ogród na płótnie. Cieszę się bardzo, że obrazy Ci się podobają.
Pozdrawiam serdecznie!
Ania
Aniu, dziękuję
Cieszę się, że mój bujny ogród i hortensje bukietowe wpadły Ci w oko. U mnie one mają raj. Uwielbiam je jak chyba każdy ogrodnik. Jakiś nie wyobrażam sobie, że u ciebie coś marnieje. Zawsze masz wszystko perfekcyjne i pięknie rośnie i na bogato.
Hmmm u Ciebie może w przyszłym roku nadrobią? Trzymam kciuki!
Cieszę się, że dębolistna od mnie pięknie ci rośnie i kwitnie. To najlepszy dowód na to, że rośliny z ogrodowym błogosławieństwem rosną najlepiej
Moja w tym roku zmarzła w połowie i krzak taki nie nie równy mało kwiatów.
A obraz z ławeczką... dokładnie Dla mnie też to taki "romantyczny kącik. Na razie w sferze marzeń.
A jak maluje to świat zwalnia.
Ewo, dziękuję Ci bardzo za tak piękne słowa
Cieszę się, że moje obrazy i opisy ogrodów trafiają do Ciebie.
Malarstwo i ogród to dla mnie dwie pasje, które idą w parze - w obu szukam kolorów i harmonii.
A w ogrodzie to dopiero się dzieje... kipi życiem i zapachami, owadami. To wszystko daje nam dużo radości i energii
Pozdrawiam serdecznie
Lidka, aż się zarumieniłam Dziękuję Ci z całego serca za tak ciepłe słowa
Wiesz co? W ogrodzie tworzę żywymi pędzlami i farbami z ziemi, a na płótnie zatrzymuję to co ogród mi podszepnie. Ale i też z tego co mnie dalej otacza. Jedno bez drugiego u mnie nie istnieje
Cieszę się ogromnie, że Ci się podoba i moja Pasja udziela się też innym. To dla mnie największa nagroda
Dziękuję za miłe słowa Masz rację, aparat nowy zrobił swoje kolory same wyskakują z ekranu i człowiek ma ochotę wejść do tego ogrodu A to malowanie... wiesz, ogród to też jest malowanie. Tylko zamiast pędzla mamy łopatkę, a zamiast farb teraz jeżówki, hortensje, róże i trawy ozdobne.
Talent to chyba to, że chce się wstawać rano i patrzeć co tam nowego zakwitło. Reszta to już tylko praca i dużo cierpliwości.
Ewo!
Tak, moja magnolia też postanowiła dać encore w tym roku! Najwyraźniej lato jej się spodobało i mówi "jeszcze jeden kwiatek dla publiki"
Genie to w ogóle jest pracowita dama. Jak już zacznie pączkować na drugie kwitnienie to potem ciężko ją zatrzymać. Czekanie jest najgorsze, wiem... ale jak te pączki pękną to będzie pokaz!
U mnie pierwsze kwitnienie było bardziej efektowne a teraz najmniej kwiatów i w tych liściach nie są tak widoczne z daleka.Ale też cieszą.
Fajnie, jeszcze trochę i będę podziwiać twoją...
Gosiu
Dziękuję za takie ciepłe słowa! Czytając kolorowe bogactwo i artystki to od razu zrobiło mi się cieplej na sercu.
Wiesz, to chyba prawda że ogród to trochę jak płótno. Każda roślina to inna farba i trzeba ją tylko dobrze postawić, żeby zagrała z resztą. A ta miodowa żurawka... złapała Cię, co? Ona jest u mnie takim małym słońcem między zielonymi. Jak tylko zaświeci, to wszystko dookoła ożywa.
Bardzo się cieszę, że widzisz to piękno, które staram się pokazać. To motywuje do dalszego kombinowania i sadzenia!
Basiu, bardzo dziękuję
Maki to moje małe czerwone słońca w czerwcowym ogrodzie. Jak tylko się otworzą to aż serce rośnie.
Maki kocham za ich lekkość i ten kolor. Kwitną krótko, ale za to jak!
Vita, dziękuję za miłe słowa o ogrodzie i o plenerowych zdjęciach.
Malowanie to dla mnie była czysta amatorszczyzna, robiona z potrzeby serca. Kiedyś w liceum trochę malowałam i szkole podstawowej potem długa przerwa.
Podstaw uczyłam się głównie sama, metodą prób i błędów. Bardzo pomogły mi książki o kompozycji i perspektywie, a najwięcej kanały na YouTube i obserwowanie prac innych.
Ale od ilus lat należę do grupy malarzy Chełmskich Stowarzyszenie Tworcze Pasja To dało mi bardzo dużo. Podszkoliłam się przy wspólnym malowaniu, były też wykłady i rozmowy przy sztalugach. Najcenniejsze są jednak plenery. To nie tylko czas na pracę, wystawy, ale też na wspólne malowanie, na rozmowy, na wyjątkowy czas spędzony razem. Rodzą się z tego przyjaźnie i dużo radości z samego procesu.
Patrzenie na to, jak inni podchodzą do kompozycji czy światła, uczy szybciej niż jakikolwiek podręcznik. Sama też jeszcze ciągle się uczę perspektywy i tego, jak uprościć obraz, żeby nie zgubić powietrza.
Cieszę się, że malowanie jest Ci bliskie. Sama malujesz, czy dopiero rozglądasz się za warsztatem i techniką
Potem już tylko praktyka, płótno i wychodzenie z tym w teren.
Ale i organizuje wystawy w różnych miejscach, plenery, konkursy, warsztaty malarskie itp.. dla mojego Stowarzyszenia i innych osób.
Pędzel to moje hobby i sposób na wyciszenie.
Cieszę się że tematy malarskie są Ci bliskie. Też malujesz, czy dopiero zaczynasz przygodę z tym tematem ?
Jak masz obrazy to pokażesz ?
Nie ogranicza mnie pancerz profesjonalnej krytyki, nawet jak tutaj takiej nie ma
Moja przygoda z malarstwem jest długoletnia, przedkładam malarstwo akwarelowe, trudniejsze, ale o wiele bardziej efektowne jeśli chodzi o efekty światłocieniowe a te uważam za najważniejsze w malarstwie. Światło i barwa.
Dziękuję za szczerą odpowiedź, teraz mogę odbierać Twoje malarstwo swobodniej, mogę podejść indywidualnie, przyjrzeć się motywom i intencjom. Czy jesteś otwarta na konstruktywną krytykę?