Kółko już wczoraj zmieniło kształt, ale efekt pokażę chyba dopiero po zakończeniu prac, bo póki co nuda.
No i będzie drobna obsuwą czasowa, bo okazało się, że w markecie budowlanym w naszej ulubionej miejscówce nie ma płyt chodnikowych . A już dzisiaj miała być praca finalizowana, buuu.
Nawodnienie już tam jest, było tylko przerabiane. Mieliśmy rozdzielacz w środku rabaty, trzeba było na nią wchodzić, żeby przełączać podlewanie pomiędzy poszczególnymi sekcjami w ogrodzie. Małżonek wymyślił, żeby przenieść rozdzielacz do ganku domku (altanki), tam częściowo obudować i mieć wygodny dostęp.
Marta, yyyyy, obawiam się, że nie rozumiem pytania??
Pracy może nie było dużo, ale była ciężka w szczególności, że ziemia jest jak pył. Pytałam małża czy odpływ się nie zatkał przy ablucjach popracowych