Szaro, ponuro, nie chce mi się wynurzać do ogrodu w weekend. Jeszcze nie włączyliśmy ogrzewania i codziennie palimy w kominku. Jak się nagrzeje to wtedy już mi się nie chce opuszczać domu. Odciąga mnie też meblowanie pralni, dokupuje kolejne elementy jak fronty, montuje kolejne półki, sama przykręcam nóżki itp.

Na szybko tylko na froncie cyknęłam kilka fotek, bo trawy, ŚŚ i inne złapały fajne kolory. Biały trójkąt i jego wąskie przedłużenie.


ŚŚ i amanogawy - jedna bordo, a trzy rude.


Malepartus.